Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Juraj Zaťko: To była katastrofa

Juraj Zaťko: To była katastrofa

fot. Joanna Skólimowska

- O meczu z Treflem będziemy myśleć jeszcze długo. Mieliśmy wiele szans, mogliśmy wygrać za trzy punkty, nie wykorzystaliśmy kilku okazji - mówił po spotkaniu z Treflem Gdańsk Juraj Zaťko, wierząc, iż w kolejnych meczach jego drużynie pójdzie lepiej.

Można powiedzieć, że to wy przegraliście ten mecz, a nie Trefl go wygrał? Od trzeciego seta popełniliście mnóstwo błędów własnych.

Juraj Zaťko: – Tak, to prawda. Do trzeciego seta, do wyniku kiedy prowadziliśmy 12:8, to wszystko z naszej strony wyglądało bardzo dobrze. Byliśmy blisko wygranej za trzy punkty, ale niestety później zaczęliśmy się coraz częściej mylić i popełniliśmy tych błędów o wiele więcej niż Trefl Gdańsk, w konsekwencji czego przegraliśmy.

Można powiedzieć, że to 10-minutowa przerwa miała na was dekoncentrujący wpływ?



– Ta przerwa zawsze w ten sposób wpływa na grę, ale tym razem od początku trzeciego seta graliśmy dobrze. Dopiero w jego połowie coś w naszej grze pękło i do końca nie umieliśmy się przełamać, graliśmy bardzo źle.

Mimo to jednak w końcówce zarówno trzeciego, jak i czwartego seta zaczęliście pogoń za rywalami, ale było już nieco za późno.

– W czwartym secie było bardzo późno, bo ze stanu 20:15 dla Trefla niewiele mogliśmy zrobić. W trzecim jeszcze próbowaliśmy, mieliśmy swoje szanse, ale niestety zabrakło nam trochę szczęścia w samej końcówce.

Dwa punkty dawałyby wam pewne miejsce w play-off – tym bardziej musicie żałować przegranej.

– Tak. (śmiech) Co więcej mogę powiedzieć? To jest prawda i bardzo żałujemy.

Teraz czekają was mecze z Effectorem Kielce – na wyjeździe AZS-owi zawsze się ciężko gra, a później z BBTS-em, już u siebie. Musicie wygrać, jeśli chcecie grać w play-off.

– Trudno mi powiedzieć, czy zawsze ciężko nam się gra, bo ja jeszcze w Kielcach nie grałem. Często mówi się, że z jednym rywalem gra się lepiej, a z innym gorzej, ale to nie jest reguła. Mówiło się, że AZS Politechnika Warszawska zawsze gra dobrze ze Skrą, a teraz zagraliśmy bardzo zły mecz. Mówiło się, że nie najlepiej prezentujemy się przeciwko Resovii, ale wygraliśmy 3:1. Także sam nie wiem… Ja jeszcze w Kielcach nie grałem, ale zobaczymy, co tym razem z tego wyjdzie.

Czyli chcesz powiedzieć, że kibice mogą liczyć na trzy punkty?

– (śmiech) Nie chcę mówić, że wygramy za trzy punkty obydwa mecze, ale wynik może być różny. Nie wiemy, co się wydarzy w Kielcach, nic nie jest przesądzone. Nie myślę o tym, że tam miałoby nam się grać źle, tylko o tym, żeby zaprezentować się jak najlepiej.

Można powiedzieć, że jedynym pozytywem tego spotkania było to, że widać było, iż zapomnieliście już o tej dotkliwej porażce ze Skrą?

– O tym meczu ze Skrą nie myśleliśmy ani przez pięć minut (uśmiech). To po prostu była katastrofa, Skra grała na innym, wyższym poziomie, nie dając nam żadnych szans. To był taki mecz, o którym zapomina się szybko, natomiast o tym meczu z Treflem będziemy myśleć jeszcze długo. Mieliśmy wiele szans, mogliśmy wygrać za trzy punkty, nie wykorzystaliśmy kilku okazji… Mogliśmy mieć także i dwa punkty, a skończyliśmy z jednym.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved