Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Dominika Nowakowska: Trzeba odstawić kalkulacje na bok

Dominika Nowakowska: Trzeba odstawić kalkulacje na bok

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

- Na pewno nie będzie to łatwe, ale nie jest to niewykonalne zadanie - mówi przed rewanżowym meczem 1/4 finału PP środkowa Developresu Rzeszów Dominika Nowakowska. Rzeszowianki, by awansować, muszą wygrać w Bielsku-Białej jednego seta.

Czy przypuszczałaś, nawet w marzeniach, że jesteście w stanie ograć bielszczanki 3:0?

Dominika Nowakowska: – Miałam pewne przeczucia co do meczu, ale wynik tego pojedynku całkowicie przewyższył moje oczekiwania. Do każdego meczu podchodzę, myśląc o zwycięstwie bez względu na to komu przyjdzie stawić czoła po drugiej stronie siatki, ale grałyśmy przecież z bardzo mocnym zespołem z ORLEN Ligi.

Do awansu potrzebujecie jednego seta. Grając na wyjeździe, wcale to nie musi być takie proste.

– Na pewno nie będzie to łatwe, ale nie jest to niewykonalne zadanie. Trzeba odstawić kalkulacje na bok i zagrać tak, jak w środowym meczu albo jeszcze lepiej.

Co czułaś, gdy raz po raz wracały piłki pod nogi takim zawodniczkom jak Helena Horka po twoich blokach?

– Radość, satysfakcję – takie sytuacje mocno podbudowują i napędzają grę.

Możesz powiedzieć, że to był twój najlepszy mecz w tym sezonie?

– Sezon jeszcze się nie zakończył, więc może będzie jeszcze lepiej. Nie lubię sobie słodzić, ale jak do tej pory wydaje mi się, że tak, zważając, iż był to przeciwnik z wyższej ligi.

Rewanż zagracie już w najbliższą niedzielę. Chyba nie będą to dla was łatwe dni? Ciężko się będzie skupić, czując taką szansę.

– Ten mecz to już historia. Trzeba patrzeć na to co jest teraz, więc skupiamy się na następnym meczu, by wykorzystać tę szansę, zważywszy na to, że nie ma dużo czasu na przygotowania do rewanżu.

Trzeba też pamiętać, że w rewanżu zagracie innymi piłkami. Teoretycznie powinnaś mieć łatwiej, bo w reprezentacjach młodzieżowych czy kadrze B grałaś mikasami.

– Nie możemy się oglądać na piłki, halę itp. W ten sposób nie można podchodzić do meczu, bo to na pewno nie pomaga. Tak, miałam z nimi już styczność, ale mecz w Bydgoszczy również był rozgrywany mikasami. Dla mnie to nie jest problem. Owszem, jest różnica między nimi, lecz to nie będzie czynnik decydujący o wyniku tego pojedynku.

To byłoby niesamowite uczucie zagrać w turnieju finałowym, mając na przeciw siebie na przykład Małgorzatę Glinkę.

– O tak, dla takich właśnie chwil ciężko pracujemy na treningach, ale jak już mówiłam, nie wybiegamy w przyszłość. Dopóki nie wygramy seta w Bielsku-Białej, nie ma co snuć planów o turnieju finałowym. Jeżeli wszystko ułoży się dobrze, wtedy nasze myśli będą przy Ostrowcu Świętokrzyskim.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved