Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Marcin Wojtowicz: Byliśmy skazywani na pożarcie

Marcin Wojtowicz: Byliśmy skazywani na pożarcie

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Developres Rzeszów, sensacyjnie, bez straty seta pokonał we własnej hali BKS Aluprof Bielsko-Biała w pierwszym meczu ćwierćfinału PP. - Zrealizowaliśmy cały plan, który sobie nakreśliliśmy - mówił po spotkaniu Marcin Wojtowicz, trener rzeszowskiej ekipy.

Jeżeli tydzień temu wasze zwycięstwo z Pałacem Bydgoszcz określano mianem niemal sensacji, to jak można mówić o triumfie nad piątym zespołem ORLEN Ligi BKS-em Bielsko-Biała i to bez straty seta?

Marcin Wojtowicz: – Ciężko mi na ten temat cokolwiek powiedzieć. Jestem w tak ciężkim szoku, że żadne mądre słowa mi nie przychodzą do głowy. Jestem bardzo dumny z dziewczyn! Zagrały z ogromnym sercem i wolą walki. Zrealizowaliśmy cały plan, który sobie nakreśliliśmy. Graliśmy po prostu bez kompleksów. To jest takie wydarzenie w naszym życiu, że ciężko jest na razie się do tego ustosunkować. Na pewno czujemy ogromną radość.

W rewanżu wystarczy wygrać tylko albo aż jednego seta. Żal byłoby nie wykorzystać takiej szansy.



– Nie zapominajmy, że to jest piąta drużyna ORLEN Ligi i mówienie, że wystarczy z nimi wygrać tylko seta, byłoby w naszym wykonaniu trochę niepoważne (śmiech). Jedziemy tam z takim samym nastawieniem jak przed tym spotkaniem. Chcemy zagrać, jak najlepiej potrafimy. Jeżeli się to uda, to będzie super, jeżeli nie, to i tak uważam, że już zrobiliśmy ogromny sukces i wydaje mi się, że trzeba jednak bardzo twardo stąpać po ziemi. To my jesteśmy w I lidze, a nasze rywalki, jakby nie było, walczą o mistrzostwo Polski.

W tym spotkaniu nie było widać między wami różnicy jednej klasy rozgrywkowej. Mało tego, wyglądaliście lepiej od przeciwniczek, o czym świadczy ten znakomity wynik.

– Zagraliśmy zdecydowanie najlepszy mecz w tym sezonie. Ręce same składały się do oklasków. Nawet wchodzące dziewczyny z ławki dały od siebie wiele. Odmieniły one trzeci set, doprowadziły do bardzo nerwowej końcówki, którą jako drużyna niedoświadczona, z niższej ligi, rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. To samo mówi o naszej grze. Ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć, bo powtórzę się, to dla mnie bardzo duże przeżycie.

Wspomniał pan o doświadczeniu. Wydawać by się mogło, że to rywalki powinny wygrać tę bardzo nerwową końcówkę, ale okazuje się, że nie zawsze to doświadczenie procentuje w końcówkach.

– To fakt (śmiech). Czuliśmy wsparcie kibiców, szczególnie w końcówce. Pełne trybuny, wszyscy na stojąco nam dopingowali. Bardzo mądrze rozegraliśmy ten fragment, chociaż nie ustrzegliśmy się błędów, ale nikt od nas nie wymaga, żebyśmy tych błędów nie popełniali. To my byliśmy zespołem skazywanym na pożarcie, a zrobiliśmy dużą niespodziankę. Mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec w tym sezonie.

Dużo mówi się też o grze dwoma różnymi piłkami. W Rzeszowie graliście moltenami, na wyjeździe zagracie mikasami. Czy to naprawdę ma aż tak wielkie znaczenie?

– Ja trochę inaczej do tego podchodzę. Dąbrowianki grały w Ostrowcu Świętokrzyskim innymi piłkami aniżeli na co dzień i nie narzekały na nie, bo wygrały mecz. Zwykle najwięcej mówi się o tym w kontekście jakiegoś przegranego meczu. My po prostu będziemy chcieli pojechać do Bielska-Białej i grać swoje. Nie będziemy zwalać na halę czy na piłkę. Zarówno jedna, jak i druga jest okrągła, da się nią grać. Trochę ten temat jest demonizowany. Ja nie będę na nic zwalał. Będziemy trenować teraz przez cztery dni mikasami, tak samo jak przed spotkaniem z bydgoszczankami. Jak się okazało, nie przeszkadzało nam to, że gramy w Bydgoszczy w sześciotysięcznej hali, która jest bardzo wysoka i innymi piłkami. Po prostu graliśmy jak równy z równym. Jeżeli teraz przegramy, to tylko dlatego, że rywalki były lepsze, a nie dlatego, że piłka była zła.

*Rozmawiał Patryk Polek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved