Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Joanna Staniucha-Szczurek: Zagrałyśmy zespołowo, z zębem

Joanna Staniucha-Szczurek: Zagrałyśmy zespołowo, z zębem

fot. Bogusław Krośkiewicz

MKS Dąbrowa Górnicza wygrał pierwsze ćwierćfinałowe spotkanie PP z Impelem Wrocław i jest bliski awansu do turnieju finałowego. - Kluczem do zwycięstwa była w tym meczu zespołowość i nasza zagrywka - powiedziała Joanna Staniucha-Szczurek.

Spotkanie dobrze rozpoczęły przyjezdne, które rozgromiły w pierwszym secie MKS Dąbrowa Górnicza 25:14 i nic nie zapowiadało zwrotu sytuacji w całym meczu. Gospodynie dosyć szybko wyciągnęły wnioski po przegranej partii. – Ważne, że pozbierałyśmy się i w kolejnych trzech partiach pokazałyśmy naprawdę dobrą siatkówkę. Często zdarzało nam się, że dobrze grałyśmy pierwszego seta, a następnie przegrywałyśmy cały mecz. W pierwszym, pucharowym meczu z Impelem było odwrotnie – powiedziała przyjmująca dąbrowskiej drużyny, Joanna Staniucha-Szczurek. MKS wygrał dzięki waleczności i zespołowej grze. – W trakcie meczu powiedziałem do Krysi (Strasz – przyp. red.), że w tym spotkaniu wróciły stare, dobre czasy z zeszłego sezonu, gdzie byłyśmy walczącą drużyną. Zagrałyśmy zespołowo, z zębem. Charakterystyką naszej gry jest kolektyw, w meczu z Impelem wszystkie zagrałyśmy dobrze. Jeżeli gra cały kolektyw, to wtedy odnosimy sukcesy.

Trudna i agresywna zagrywka przyczyniła się do wygranej podopiecznych trenera Negro w tym spotkaniu. – W pierwszym secie w tym elemencie nie zagroziłyśmy w ogóle zespołowi z Wrocławia. Wiadomo, że jeżeli wrocławianki dobrze przyjmą zagrywkę, to są bardzo dobrym zespołem na siatce. Dzisiaj obowiązuje powiedzenie, które się sprawdza – kto zagrywa, ten wygrywa – podsumowała spotkanie zawodniczka MKS-u. Dąbrowianki udadzą się do Wrocławia na rewanżowy mecz z dużą zaliczką i nie zamierzają wygrać tylko dwóch setów. – Do Wrocławia jedziemy po zwycięstwo, nie będziemy kalkulować ile setów mamy wygrać – zakończyła zadowolona.

W podobnym tonie podsumowała grę swoją oraz koleżanek Katarzyna Zaroślińska. – W pierwszym secie na naszej przegranej zaważyły emocje i to było główną przyczyną porażki, nie zagrałyśmy swojej gry. Od drugiej partii pokazałyśmy prawdziwą wolę walki i zespołową grę. To, co trenujemy na treningach, zostało przełożone na ćwierćfinałowe spotkanie i zakończyłyśmy ten mecz wygraną. Zespołowa gra i nasze charaktery przełożyły się na czerwoną kartkę w czwartej partii, jak widać emocji w tym spotkaniu nie brakowało – powiedziała atakująca ekipy z Zagłębia. Konsekwencja w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła oraz podbijane trudne ataki i wyprowadzane kontrataki zaważyły na wygranej MKS-u. – Nie traciłyśmy seryjnie punktów, nie było w naszej grze przestojów i dzięki temu wygrałyśmy ten mecz. Mam nadzieję, że utrzymamy prezentowaną formę w kolejnych spotkaniach i będziemy nadal dobrze grały – stwierdziła zadowolona zawodniczka. Z zaliczką wygranego meczu oraz wielkimi nadziejami na awans do turnieju finałowego pojadą dąbrowianki na mecz rewanżowy. – Jedziemy wygrać tam dwa sety i mam nadzieję, że zagramy tak samo dobrze, jak w Dąbrowie Górniczej. Gra nam się tam bardzo ciężko, myślę, że hala nie będzie nam przeszkadzała w odniesieniu zwycięstwa. Impel jest bardzo groźny u siebie, o czym przekonała się niejedna ekipa – podsumowała Katarzyna Zaroślińska.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved