Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Samuele Tuia: Życie na wyspach i we Francji całkowicie się różni

Samuele Tuia: Życie na wyspach i we Francji całkowicie się różni

fot. Joanna Skólimowska

Samuele Tuia wraz ze Skrą Bełchatów będzie walczył o finał Pucharu CEV, w którym chciałby zmierzyć się z Paris Volley. - Zanim zacząłem trenować siatkówkę, rzucałem oszczepem - zdradził na łamach portalu przegladligowy.com francuski zawodnik.

Niewiele osób wie, że swoją przygodę ze sportem rozpoczynałeś od lekkoatletyki. Co więc skłoniło cię do postawienia na siatkówkę?

Samuele Tuia: – To prawda. Zanim zacząłem trenować siatkówkę, rzucałem oszczepem. Myślę, że byłem w tym naprawdę dobry. W swojej kategorii wiekowej ustanawiałem rekordy, tak więc można powiedzieć, że radziłem sobie świetnie w rywalizacji z rówieśnikami. Zdecydowałem się zrezygnować z oszczepnictwa i trenować siatkówkę, ponieważ pojawiła się możliwość wyjazdu do Francji. Myślę, że ten wybór był bardzo trafiony.

Czy siatkówka jest popularnym sportem na Polinezji? Kilku byłych lub obecnych reprezentantów Francji, takich jak ty, Toafa Takaniko czy Leyla Tuifua, pochodzi z tamtego rejonu…



– Cóż, nie jest to najpopularniejszy sport na wyspach. Siatkówka jest traktowana tam bardziej jako sposób spędzania wolnego czasu. Uczniowie czy, ogólnie rzecz biorąc, młodzi ludzie spotykają się każdego tygodnia i grają razem. Siatkówka towarzyszy więc kontaktom międzyludzkim. Jest dla nas doskonałą rozrywką. Właśnie od tego zaczęła się moja przygoda z siatkówką.

Jakie są główne różnice pomiędzy Polinezją a Francją kontynentalną, na przykład pod względem sposobu życia, poziomu sportu itd.?

– Życie na wyspach i we Francji całkowicie się różni. Gdy mieszkałem w Polinezji, grałem w siatkówkę tylko i wyłącznie dla zabawy. Zupełnie inaczej wygląda to we Francji, gdzie w siatkówkę po prostu grywa się w szkołach. To jest ta podstawowa różnica – w Polinezji ten sport jest formą rozrywki, a we Francji to jedno z zajęć w szkole. Jestem jednak bardzo zadowolony z tego, że zacząłem na poważnie trenować siatkówkę we Francji.

Kiedy opuszczałeś Polinezję, żeby wyjechać do Europy i rozpocząć profesjonalne treningi siatkarskie, byłeś jeszcze chłopcem. Nie bałeś się, że coś może ci się nie udać?

– To prawda, byłem młody, ale nie aż tak bardzo (śmiech). Miałem szesnaście lat, kiedy przyjechałem do Francji. Mówiono mi, że prawdopodobnie jestem już zbyt stary, żeby zostać siatkarzem. Miałem szesnaście lat, a optymalny wiek, żeby rozpocząć treningi, to góra dwanaście lat, a dodatkowo trzeba trenować w specjalnej szkole siatkarskiej. Oczywiście, że kiedy opuszczałem wyspę, musiałem pożegnać się ze swoją rodziną, z przyjaciółmi, ze wszystkimi, z którymi spotykałem się przez tyle lat. To był trudny i przykry moment, ale nie poddałem się. Teraz już jest rzecz jasna łatwiej, nie tęsknię aż tak bardzo.

Swoją karierę zaczynałeś w Rennes, potem spędziłeś kilka lat w Cannes. Jak wspominasz tamten czas?

– Kiedy rozpoczynałem grę w Rennes, byłem bardzo młodym, początkującym zawodnikiem. Miałem styczność z profesjonalną siatkówką i po prostu cieszyłem się z gry. Zarówno tam, jak i w Cannes starałem się dać z siebie wszystko na boisku.

Śledzisz jeszcze poczynania swoich byłych klubów?

– Oczywiście! Sprawdzam nie tylko informacje z ligi francuskiej. Jestem na bieżąco z informacjami z ligi rosyjskiej, włoskiej. Dla zawodnika to bardzo ważne – trzeba wiedzieć, jak radzą sobie poszczególne kluby w walce o mistrzostwo kraju.

Spędziłeś również dwa lata w Rosji, o której mówi się, że nie jest krajem, w którym żyje się łatwo. Co skłoniło cię do podpisania umowy z Kuzbassem Kemerowo? Jak wspominasz pobyt na Syberii?

– Nie do końca rozumiem opinie o Rosji jako nieprzyjaznym państwie. To prawda, wiele osób mówi, że życie tam nie należy do najprzyjemniejszych. Moje życie w Rosji nie było aż tak trudne, jak się tego spodziewałem. Mówiono, że tam jest piekielnie zimno, ale kiedy przyjechałem do Kemerowa, okazało się, że to niesamowite miejsce z cudownymi ludźmi wokół. Wszystko było bardzo blisko, na miejscu było centrum handlowe z tym, czego tylko potrzebowałem. Dla mnie osobiście Rosja jest nie tylko świetnym miejscem do życia, ale również przepięknym krajem.

Przed Skrą trudne wyzwanie w Pucharze CEV, pojedynek z Gubernią Niżnyj Nowogród. Czego spodziewasz się po tym spotkaniu?

– Gubernia to jeden z najlepszych zespołów w rosyjskiej Superlidze, zajmują wysoką lokatę w klasyfikacji generalnej (po 12. kolejce Superligi Gubernia sklasyfikowana jest na 6. miejscu – przyp. red.). Zawodnicy, którzy grają w tej drużynie, są bardzo dobrymi siatkarzami. Gubernia ma w swoim składzie znakomitego atakującego, Nikołaja Pawłowa, który gra w reprezentacji Rosji, do tego świetnego rozgrywającego, Mikko Esko. Siłą Guberni są ich skrzydłowi. Wszyscy zawodnicy prezentują najwyższy siatkarski poziom, dlatego spotkanie z nimi będzie na pewno bardzo ciężkie. Będziemy oczywiście walczyć o zwycięstwo. Zagramy z nimi tak, jakby ten mecz był już dla nas finałem Pucharu CEV. Mam nadzieję, że pokażemy wszystko, co tak naprawdę potrafimy. Musimy popełniać jak najmniej błędów, bo czasem przytrafiają nam się całe serie pomyłek. Żeby pokonać tak dobry zespół, jakim jest Gubernia, trzeba zagrać perfekcyjnie w każdej sytuacji.

Załóżmy, że Skra pokona Gubernię i zagra w finale CEV Cup. Wolałbyś zmierzyć się w finale z Paris Volley czy Tomisem Constanţa?

– (śmiech) Finał to zupełnie inna bajka, ale fajnie byłoby zagrać z… (śmiech) Nie, na początek trzeba awansować do tego finału! Bardzo chciałbym się tam znaleźć, ale finał CEV Cup jest wbrew pozorom bardzo, ale to bardzo daleko. Tak jak mówiłem, Gubernia jest bardzo silną drużyną, jednak jeśli udałoby nam się ją pokonać, to chciałbym zmierzyć się w finale z Paris Volley (uśmiech).

*Cały wywiad Magdaleny Gajek na www.PrzegladLigowy.com

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved