Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Klasyk w Kędzierzynie-Koźlu jak sinusoida

PlusLiga: Klasyk w Kędzierzynie-Koźlu jak sinusoida

fot. Joanna Skólimowska

Klasyk PlusLigi pomiędzy ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle a Asseco Resovią zakończył 20. kolejkę spotkań. Górą w spotkaniu, w którym zaskakujących zwrotów akcji nie brakowało, byli wicemistrzowie Polski, którzy pokonali zespół z Podkarpacia po tie-breaku.

Podopieczni Andrzeja Kowala rozpoczęli pojedynek w Kędzierzynie-Koźlu z wysokiego „C”. Już po pierwszych akcjach zdołali objąć prowadzenie dzięki dobrym zagraniom Oliega Achrema i Piotra Nowakowskiego. Choć kędzierzynianie starali się dotrzymać kroku przeciwnikom, to przyjezdni mogli cieszyć się z czterech oczek zapasu na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie pod siatkę piąty punkt na koncie swojej drużyny zapisał Dick Kooy. Kędzierzyńskim siatkarzom nie udało się jednak zniwelować przewagi. Rywale zdobywali kolejne oczka mimo starań Łukasza Wiśniewskiego i Marcina Możdżonka. Dzięki atomowym atakom Jochena Schoepsa rzeszowianie zeszli na drugą przerwę techniczną z sześciopunktową przewagą. Gospodarze ze wszystkich sił starali się dogonić rywali, jednak błędy wkradające się w ich grę skutecznie utrudniały zadanie kędzierzyńskiej drużynie. Piłka setowa dla podopiecznych Andrzeja Kowala pojawiła się przy siedmiopunktowej przewadze. Wciąż walczący Dan Lewis nie pozwolił rzeszowianom na zakończenie partii, przedzierając się przez potrójny blok. Dopiero atak Petera Veresa dał Resovii ostatni punkt.

Początek kolejnej odsłony również układał się po myśli siatkarzy Resovii. Zagrania Schoepsa i Veresa w połączeniu ze skutecznym blokiem sprawiły, że na tablicy ukazał się wynik 6:0 na korzyść przyjezdnych. Pierwsze oczko na koncie gospodarzy zapisał Dominik Witczak, przełamując niemoc swojego zespołu. Na pierwszej przerwie technicznej rzeszowianie mieli aż pięć oczek zapasu. Po powrocie pod siatkę ZAKSA rozpoczęła odrabianie strat. Możdżonek i Kooy skutecznie zdobywali kolejne punkty, jednak rzeszowianie nie dawali za wygraną. Efektywne zagrania Łukasza Perłowskiego wciąż dawały kilka oczek przewagi przyjezdnym. Dopiero dobre zagranie Kooya i blok kędzierzynian doprowadziły do remisu 14:14. Chwilę później siatkarze ZAKSY opuścili boisko, prowadząc dwoma punktami na drugiej przerwie technicznej. Rzeszowianie do końca nie zdołali odrobić strat. Mimo starań Dawida Konarskiego i Lukasa Tichacka to wciąż gospodarze byli na wygranej pozycji. Piłkę setową sprezentował kędzierzynianom Schoeps, psując zagrywkę. Chwilę później ten sam zawodnik został zablokowany przez blok rywali.

W kolejnej odsłonie podopieczni Sebastiana Świderskiego kontynuowali dobrą grę z drugiej części poprzedniej partii. Z Witczakiem na ataku szybko zdołali wypracować wyraźną przewagę. Na boisku prym wiedli Kooy i Lewis. Dzięki ich postawie kędzierzynianie prowadzili 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Powrót pod siatkę nie był szczęśliwy dla rzeszowskiego zespołu. Mimo starań Perłowskiego i Nowakowskiego, gospodarze wciąż zwiększali swoją dominację. Druga przerwa techniczna to już osiem oczek przewagi podopiecznych Świderskiego. Kędzierzynianie do końca zdołali utrzymać dobrą passę. Blok na Konarskim dał miejscowym piłkę setową przy jedenastopunktowej przewadze. Partię zakończył Dominik Witczak.



Zmotywowani zawodnicy Resovii powrócili na boisko, by zaprezentować grę, którą widzieliśmy w pierwszym secie. Skuteczny blok w połączeniu z efektywnymi zagraniami Achrema dały rzeszowianom cztery oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Po pauzie w grę kędzierzynian wkradło się wiele błędów. Pomyłki w ataku i zagrywkach przyczyniły się do sześciopunktowej dominacji rywali na drugiej przerwie technicznej. Rzeszowianie pewnie zmierzali po zwycięstwo w partii. Dopiero w końcowej fazie seta podopieczni Świderskiego znacznie poprawili grę. Do odrobienia strat przez kędzierzyńskich siatkarzy przyczyniły się także niedopatrzenia rywali. Przekroczenie środkowej linii i podwójne odbicia Resovii prezentowały miejscowym kolejne punkty. Mimo lekkiego spadku formy po stronie rzeszowian, to ten zespół wywalczył sobie piłkę setową. Tuż przed zakończeniem partii Wiśniewski zdobył 21. punkt dla swojej drużyny. Zwycięstwo rzeszowianom oddał Wojciech Ferens, przekraczając linię dziewiątego metra.

Ostatni set to niemal ciągła rywalizacja punkt za punkt. Błędy obydwu drużyn przeplatały się ze świetnymi akcjami. Tuż przed zmianą stron Konarski skutecznie posłał piłkę w pole przeciwnika, dając tym samym jedno oczko przewagi przyjezdnym. Chwilę później skutecznym atakiem na środku popisał się Marcin Możdżonek. Kibice zgromadzeni w hali ponownie byli świadkami zaciętej gry punkt za punkt. Dopiero efektywny atak Witczaka i as serwisowy Kooya dały kędzierzyńskiej drużynie dwa oczka przewagi i piłkę meczową. Gospodarze już niemal cieszyli się ze zwycięstwa po ataku Konarskiego, który został oceniony jako autowy. Dopiero po weryfikacji okazało się, że piłka jednak była w boisku. Ostatni punkt na koncie kędzierzyńskiego zespołu zapisał Łukasz Wiśniewski.

Najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania wybrano atakującego ZAKSY, Dominika Witczaka.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 3:2
(18:25, 25:21, 25:13, 21:25, 15:13)

Składy zespołów:
ZAKSA: Ruciak (3), Możdżonek (12), Witczak (16), Kooy (24), Wiśniewski (8), Zagumny (5), Gacek (libero) oraz Lewis (4), Pilarz i Ferens (1)
Resovia: Veres (13), Perłowski (9), Schoeps (9), Achrem (11), Nowakowski (9), Drzyzga, Ignaczak (libero) oraz Penczew, Konarski (13), Tichacek (1) i Lotman

Zobacz również:
Wyniki 20. kolejki spotkań oraz tabela Plusligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved