Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Stefan Tomczak: Możemy jeszcze sprawić niespodziankę

Stefan Tomczak: Możemy jeszcze sprawić niespodziankę

fot. archiwum

- Jesteśmy w ósemce, ale nie składamy broni. Dalej będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję. Chłopcy ciężko przygotowują się do play-off - mówi Stefan Tomczak, działacz Krispolu, będącego pierwszym beniaminkiem, który zapewnił sobie utrzymanie.

Krispol Września jako ostatni dołączył do grona pierwszoligowców, po tym jak z rywalizacji na tym szczeblu rozgrywkowym wycofał się KS Milicz. Zatem nie ma się co dziwić, że podstawowym celem drużyny prowadzonej przez trenera Jankowiaka było utrzymanie się w I lidze. Dziś już wiadomo, że to zadanie udało się zrealizować. – To jest nasz duży sukces, ponieważ drużyna była budowana na II ligę. Dostając żółte światło od Polskiego Związku Piłki Siatkowej, aby grać w I lidze, dodatkowo zakontraktowaliśmy tylko jednego zawodnika – skomentował Stefan Tomczak. – Jesteśmy w ósemce, ale nie składamy broni. Dalej będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję. Chłopcy ciężko przygotowują się do play-off. Najbliższy mecz z Pekpolem chcemy wygrać, ale wyniku nie stawiamy na ostrzu noża, ponieważ cały cykl przygotowawczy podporządkowany jest fazie play-off – dodał jeden z członków zarządu wielkopolskiego zespołu.

Zdecydowanie lepsza w wykonaniu wrzesińskich siatkarzy była pierwsza część sezonu zasadniczego. W niej beniaminkowi udało się sprawić kilka niespodzianek. W drugiej fazie tak dobrze już się nie spisywał, ale wygrał to, co miał wygrać, a dzięki temu już może szykować się do walki w play-off. – W pierwszej rundzie z wyżej notowanymi przeciwnikami graliśmy u siebie, a w drugiej – na wyjazdach. Poza tym przeciwnicy nas trochę rozszyfrowali. Z kolei my nie mieliśmy tylu wyrównanych zawodników, żeby mocno rotować składem. Podstawowa siódemka była lepsza od pozostałych graczy. To były główne powody tego, że straciliśmy kilka punktów – podkreślił Tomczak.

Podopiecznych trenera Jankowiaka czeka jeszcze starcie z Energą Pekpol Ostrołęka. Jeśli przegrają, a Stal ogra MKS, to Krispol może spaść na siódme miejsce w tabeli. Pewne jest, że w play-off zagra z zespołem z Lubina lub Wyszkowa. – Nie ma dla nas znaczenia, czy do play-off przystąpimy z szóstego, czy z siódmego miejsca. Cuprum i Camper to dwa równorzędne zespoły, ciężkie do pokonania. Trudno nawet powiedzieć, który rywal bardziej by nam leżał – skomentował działacz.



Mimo że w play-off wielkopolski beniaminek nie będzie faworytem, to zapowiada walkę o dobry wynik. – Nie mamy nic do stracenia. Chłopcy zagrają na luzie. Chcą się pokazać z dobrej strony. Obiecują, że tanio skóry nie sprzedadzą. Chcemy udowodnić, że w pełni zasłużyliśmy na grę w I lidze. Uważam, że możemy jeszcze sprawić niespodziankę – ocenił Tomczak.

W związku z tym, że Krispol pewny jest tego, że w kolejnym sezonie zagra w I lidze, działacze nie zasypiają gruszek w popiele i już pracują nad budżetem na kolejny sezon. – Rozmawiamy z poważnym sponsorem. Być może pojawi się on nawet w nazwie drużyny. Jest to firma, która współpracuje z nami od lat, ale chce jeszcze mocniej zaangażować się w siatkówkę. Myślę, że w kolejnym sezonie sprawy finansowe będą jeszcze bardziej ustabilizowane, przez co będziemy działać w lepszych warunkach. Duże wsparcie mamy też ze strony miasta. Jest to dla nas bardzo istotne, że jego przedstawiciele chcą, aby we Wrześni była I liga. Kibice także wykonali olbrzymią pracę. Praktycznie na każdym meczu był ich komplet. Spora ich rzesza jeździła także na wyjazdowe mecze. Mamy nadzieję, że w dalszym ciągu będą oni wspierali nasz zespół – zakończył przedstawiciel Krispolu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved