Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Walka o przełamanie w Bielsku-Białej

PlusLiga: Walka o przełamanie w Bielsku-Białej

fot. archiwum

Już w środę w bielskiej hali pod Dębowcem dojdzie do starcia ważnego dla dołu tabeli siatkarskiej PlusLigi. Miejscowy BBTS Bielsko-Biała podejmie walczący o play-off Effector Kielce, dla którego wynik tego meczu może okazać się decydujący o miejscu w tabeli.

Patrząc na ostatnie mecze, wydaje się, że gospodarze środowego spotkania przyzwyczaili się już do porażek. Kapitan BBTS-u Bielsko-Biała Grzegorz Kokociński po ostatnim spotkaniu z Czarnymi Radom przyznał, że nie spodziewał się takiego wyniku w pojedynku z beniaminkiem. – Myśleliśmy, że po meczu z Bełchatowem nasza sytuacja się troszeczkę odmieni, ale niestety – zamiast grać na luzie, zagraliśmy jeszcze bardziej spięci. Gospodarze wprost przeciwnie, są w play-off i gratuluję im tego – zaznaczył środkowy. Bielszczanie zeszli z boiska pokonani i smutni – nie było widać zapału do gry, który towarzyszył im po porażce z bełchatowianami. W sytuacji, w której się znajdują, wiara we własne możliwości na pewno im się przyda – zespół Wiktora Kreboka z dorobkiem dziesięciu punktów zajmuje 12. lokatę w ligowej tabeli. Ostatnie zwycięstwo odniósł w pierwszej fazie rundy zasadniczej i od tamtej pory udało mu się zdobyć jedynie dwa „oczka” w zmaganiach z rywalami. Niewątpliwie pocieszającym jest fakt, że w swoim składzie mają trzeciego najczęściej punktującego zawodnika PlusLigi – Jose Luisa Gonzaleza. Argentyńczyk do tej pory na swoim koncie zgromadził 276 punktów i jest najmocniejszym filarem ataku bielszczan. W pierwszej dwudziestce tej klasyfikacji znajduje się również Michał Błoński, który strzegąc defensywy swojej drużyny, niejednokrotnie popisuje się widowiskowymi atakami z drugiej linii. Jedno jest pewne – jeżeli BBTS chce myśleć o zwycięstwie nad Effectorem Kielce, musi dysponować całą szóstką graczy w dobrej formie. Jedyną pozycją, na której mogą nastąpić zmiany, jest środek – tutaj o wyjście w podstawowym składzie powalczą kapitan zespołu Kokociński, Tomasz Kalembka oraz Bartosz Buniak, od których będzie zależeć skuteczność głównej „zapory” bielszczan – bloku.

Przed spotkaniem z rywalami z południa podopieczni Dariusza Daszkiewicza będą mieli w pamięci zwycięstwo, które odnieśli w pierwszej części fazy zasadniczej, kiedy to swoich środowych rywali pokonali we własnej hali 3:1. Podbudowani lutową wygraną z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle na pewno będą chcieli powtórzyć korzystny dla siebie wynik w walce z niżej notowanym beniaminkiem. W końcu każde „oczko” jest dla nich na wagę złota – kwestia gry w fazie play-off ciągle jest sprawą otwartą, bowiem do ósmych bydgoszczan Effector traci zaledwie jeden punkt. Widać, że kielczanie wygrywają kolektywem, a nie indywidualnościami, co potwierdza dopiero osiemnaste miejsce wśród najskuteczniej punktujących atakującego Sławomira Jungiewicza. Zawodnik ten w czasie potyczki z Transferem na swoim koncie zgromadził dziewiętnaście „oczek” i pomógł swojej drużynie taktyczną zagrywką. Ponadto nie można nie zauważyć, że kielczanie radzą sobie lepiej w lidze niż ich środowy przeciwnik – głównie dzięki dużemu doświadczeniu Piotra Lipińskiego i świetniej formie Cristiana Poglajena. W nadchodzącym spotkaniu na środku na pewno nie zabraknie Dawida Dryi, który w tym sezonie na swoim koncie zanotował już 30 bloków.

Po obu stronach siatki będzie można się spodziewać walki o każdą piłkę. Gospodarze stawiają sobie za cel co najmniej dwa zwycięstwa w końcówce tego sezonu – w przeciwnym razie mimo zamknięcia PlusLigi mogą mieć problem z utrzymaniem się w siatkarskiej ekstraklasie. Nie pomaga im na pewno to, że ostatni mecz przegrali z beniaminkiem, z którym poradzili sobie w poprzedniej części rundy zasadniczej. Effector Kielce z kolei będzie chciał wywalczyć upragnioną fazę play-off, która po ostatniej porażce z Transferem Bydgoszcz powoli się od nich oddala.



O tym, czy BBTS wreszcie zdobędzie punkty do ligowej tabeli, czy to Effector dołoży kolejną cegiełkę na drodze do fazy play-off, przekonamy się już w środę. Początek meczu o 19:00. Mimo tego, że „na papierze” faworytem będą goście, możemy spodziewać się zaciętej rywalizacji po obu stronach siatki. Według firmy Unibet wygraną odnieść powinni właśnie przyjezdni, których zwycięstwo wycenione jest na 1,5:1. Za każdą złotówkę postawioną na miejscowych można uzyskać 2,40 zł.

Zobacz również:
Kursy Unibet na mecze piłki siatkowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved