Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plusliga: Transferu Bydgoszcz walki o play-off ciąg dalszy

Plusliga: Transferu Bydgoszcz walki o play-off ciąg dalszy

fot. archiwum

Kolejny ważny mecz czeka siatkarzy Transferu. Walczący o awans do czołowej ósemki podopieczni Vitala Heynena w środę zmierzą się z AZS-em Olsztyn. Akademicy są już pewni udziału w play-off, ale zamierzają walczyć o jak najwyższe miejsce.

Patrząc na ligową tabelę, wydaje się jasne, że aby realnie myśleć o fazie play-off, siatkarze prowadzeni przez Vitala Heynena muszą punktować już w każdym z trzech pozostałych do rozegrania spotkań, bowiem walka o miejsca 7. i 8. będzie niezwykle zacięta. W środę przeciwnikiem Transferu będzie AZS Olsztyn, a potem będą to drużyny z Częstochowy i Gdańska. Rywal, który już jutro stanie po drugiej stronie siatki, jest wymagający, ale na pewno bydgoszczanie są w stanie podjąć skuteczną walkę. W ostatnim meczu drużyna Vitala Heynena mocno falowała swoją grą, ale ostatecznie przywiozła z Kielc bardzo ważny komplet punktów, chociaż nie brakowało wiele, aby zespoły podzieliły się oczkami. – W czwartym secie przegrywaliśmy, ale udało nam się podnieść, z czego jestem bardzo zadowolony. Wykonaliśmy dobrą pracę, choć nie wszystko wyglądało idealnie. Przed meczem próbowałem uczulić swoich zawodników, by nie patrzyli na tabelę. Oni jednak mieli ją gdzieś w głowach, bo było widać dużo nerwów w naszej grze. Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się zwyciężyć – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Vital Heynen. Bardzo dobrze w tym meczu zaprezentowali się zwłaszcza Marcin Waliński i Carson Clark. Popularny „Kipek” został wybrany MVP po zdobyciu 16 punktów, przy 48% skuteczności w ataku, Amerykanin natomiast zdobył o jedno oczko mniej, notując 52% efektywności. Z dobrej strony pokazał się także młody Jan Nowakowski, środkowy zdobył 10 punktów, z czego aż 4 blokiem i miał 75% skuteczności w ataku. Na pewno z punktu widzenia bydgoszczan ważne jest, by w meczu z AZS-em przestojów w grze już nie było. Zawodnikom Transferu na pewno nie będzie łatwo wyrzucić z głów myśli o sytuacji w tabeli. Jak duży będzie miało to wpływ na postawę zespołu?

Spokojni o udział w fazie play-off mogą być już olsztynianie, którzy mają nawet matematyczną szansę na wskoczenie do czołowej czwórki, nie da się jednak ukryć, że w praktyce będzie o to bardzo trudno, bowiem po powrocie z Bydgoszczy drużynę Krzysztofa Stelmacha czekają jeszcze mecze z Jastrzębskim Węglem i ZAKSĄ. Akademicy na pewno będą chcieli poprawić sobie nastroje po ostatniej porażce z Asseco Resovią Rzeszów, gdzie mieli spore szanse na pokonanie mistrzów Polski, prowadzili w całym meczu 2:1, a ostatecznie zainkasowali tylko punkt. – To był mecz walki, była w nas chęć wygranej, ale się nie udało. Kluczowa była końcówka czwartego seta. Graliśmy jak równy z równym przez trzy i pół seta i nagle zaczęliśmy tracić nasze atuty. Zaważyło to na naszej postawie w piątej partii, którą wyraźnie przegraliśmy – przyznał po meczu trener Stelmach. Bardzo dobrze w tym spotkaniu zagrał Pablo Bengolea, Argentyńczyk zapunktował 16 razy, notując dość wysoką, 53-procentową skuteczność w ataku, 19 punktów zdobył Bartosz Krzysiek, ale jego efektywność wynosiła zaledwie 38%. Do Bydgoszczy olsztynianie pojadą w roli faworyta, a także z pewną przewagą psychologiczną, bowiem w pierwszym spotkaniu z tym zespołem wygrali 3:0. MVP tamtego meczu został wybrany rozgrywający Maciej Dobrowolski, który, nie da się ukryć, jest bardzo ważnym ogniwem zespołu. Mecz w hali Urania nie był jednak jednostronnym widowiskiem, bydgoszczanie osłabieni chociażby brakiem Wojciecha Jurkiewicza byli równorzędnym partnerem dla AZS-u, który głównie za sprawą swojej mocnej zagrywki zdołał rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Bardzo dobrze zagrali wówczas atakujący obu ekip, Clark i Krzysiek, którzy przekroczyli 50% skuteczności, ważnymi ogniwami obu ekip byli także Bengolea i Waliński.

Jak będzie tym razem, kto okaże się lepszy? Obu zespołom na pewno będzie zależało na zwycięstwie, więc można spodziewać się walki o każdą piłkę. Firma Unibet w roli minimalnego faworyta stawia gości. Za każdą złotówkę postawioną na ich zwycięstwo można otrzymać 1,60 zł, natomiast wygrana Transferu wyceniona jest na 2,20:1.



Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe mecze siatkarskie

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved