Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Starcie tytanów w Kędzierzynie-Koźlu

PlusLiga: Starcie tytanów w Kędzierzynie-Koźlu

fot. archiwum

Kiedy po przeciwnych stronach siatki stają dwie najlepsze drużyny minionego sezonu, nikogo nie trzeba specjalnie zachęcać do oglądania meczu. Już jutro w kędzierzyńskiej hali zmierzą się w rewanżowym pojedynku ZAKSA i Resovia, mistrz i wicemistrz kraju.

W pierwszym spotkaniu rozegranym 27 listopada w Rzeszowie górą byli gospodarze. Podopieczni Andrzeja Kowala zdominowali rywali w sposób widoczny, mając przewagę w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Do zwycięstwa siatkarze z Podkarpacia potrzebowali zaledwie trzech setów, dwukrotnie kończąc partię 25:23, w ostatniej odsłonie zaś pozwalając rywalowi na zdobycie dziewiętnastu oczek. Kędzierzynianie zresztą sami sprowadzili na siebie tak wysoką porażkę, bowiem mylili się dwadzieścia cztery razy, oddając „za darmo” niemalże całego seta. Wówczas najczęściej wśród rzeszowian punktowali Olieg Achrem z dorobkiem 13 punktów oraz Jochen Schoeps mający na swoim koncie o dwa oczka mniej. Dobre zawody rozegrał także młody przyjmujący – Nikołaj Penczew, który punktował osiem razy, zagrywając jednego asa serwisowego, atakując z 50% skutecznością, a przyjmując na poziomie 68%. W drużynie gości bezapelacyjnie najlepszy był tego dnia Grzegorz Bociek, dzięki któremu podopieczni Sebastiana Świderskiego zapisali na swoim koncie 19 punktów. Tuż za nim uplasowali się Dick Kooy i Jurij Gladyr, którzy zdobyli kolejno dziesięć i dziewięć oczek.

Analizując zbliżające się spotkanie rewanżowe przez pryzmat powyższych informacji, wydawać się może, iż kędzierzynianie będą mieli przed sobą bardzo trudne zadanie, by wysoko zawiesić poprzeczkę, a już tym bardziej, by pokusić się o zwycięstwo. W ich zespole w jutrzejszym meczu zabraknie na pewno Gladyra, który nie wrócił jeszcze po kontuzji. Wątpliwy jest także występ lidera ZAKSY – Boćka, o którego wciąż toczy się spór pomiędzy AZS-em Częstochowa a klubem z Kędzierzyna-Koźla. Odsłon owej „wojny” mieliśmy już kilka, każda z nich odwracała sytuację o sto osiemdziesiąt stopni. Obecnie wydaje się, że w mocy pozostaje ostatnia decyzja, według której zawodnik został zawieszony na cztery mecze. W miniony weekend nie wystąpił w spotkaniu rozgrywanym pod Jasną Górą, włodarze ZAKSY twierdzili jednak, że było to zaplanowane już wcześniej, tak aby nie dokładać siatkarzowi dodatkowej psychologicznej presji. W każdym razie był to pierwszy pojedynek, w którym dwudziestotrzylatek nie zagrał. Jego absencja była o tyle widoczna, że koledzy z zespołu nie zdołali skoncentrować się na tyle, by z zajmującymi przedostatnie miejsce w tabeli akademikami z Częstochowy wygrać w trzech setach. Dobrze jednak na przestrzeni spotkania zaprezentował się zmiennik Boćka – Dominik Witczak, który zdobyczą punktową ustąpił tylko Holendrowi. Kooy zdobył 24 punkty, Polak zaś 19. Wydaje się zatem, że zawieszony zawodnik nie jest nie do zastąpienia, w pojedynku z mistrzem potrzebne są jednak najcięższe działa. Pojawia się więc pytanie: czy brak alternatywy po przekątnej z rozgrywającym będzie dla gospodarzy odczuwalny?

Ich przeciwnicy przyjadą do popularnego „Kentucky” wyjątkowo zmotywowani. Ze względu na to, iż w sobotę stracili oni cenny punkt w pojedynku z AZS-em Olsztyn, zostali zepchnięci przez Skrę Bełchatów na pozycję wicelidera tabeli. Mają oni co prawda jeden rozegrany mecz mniej niż bełchatowianie, zatem odzyskanie pierwszej lokaty wydaje się kwestią czasu, jednak podrażnieni porażką z Jastrzębskim Węglem w rywalizacji o Final Four Ligi Mistrzów oraz tak ciężką przeprawą w stolicy Warmii i Mazur, podopieczni Andrzeja Kowala z pewnością zrobią wszystko, by stało się to jak najprędzej. Z zespołem w podróż wybrał się Krzysztof Ignaczak, który w kilku ostatnich meczach znajdował się poza składem z powodu urazu. Niewykluczone zatem, że w jutrzejszym spotkaniu pojawi się on na boisku, zwalniając tym samym bułgarskiego przyjmującego – Penczewa z obowiązku występowania na pozycji libero. Nawet jeśli okaże się że „Igła” jeszcze nie zagra, trener nie ma zbyt wielu powodów do zmartwień – dwudziestodwulatek dobrze sobie radzi – w ostatnim spotkaniu bowiem poprawnie przyjął 61% zagrywek, 35% w punkt.



Niezależnie od tego, w jakich składach wystąpią oba zespoły, powinien to być wyjątkowo zacięty pojedynek. Według firmy Unibet faworytem będzie Resovia Rzeszów, której zwycięstwo typowane jest w stosunku 1,60:1. Stawiając na ZAKSĘ kurs wynosi 2,20. Czy przewidywania te okażą się słuszne, przekonamy się już jutro. Początek spotkania o godz. 20:30.

Zobacz również:
Kursy na inne spotkania siatkarskie firmy Unibet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved