Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czas rewanżów – beniaminek na celowniku jastrzębian

PlusLiga: Czas rewanżów – beniaminek na celowniku jastrzębian

fot. archiwum

Spotkanie pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Czarnymi Radom nie będzie tylko pojedynkiem pretendenta do walki o medale z beniaminkiem PlusLigi. Po dotkliwej porażce w pierwszej rundzie fazy zasadniczej żądni rewanżu jastrzębianie mają coś do udowodnienia.

W pierwszym starciu obu ekip sezonu ligowego 2013/2014 niekwestionowanym faworytem byli podopieczni Lorenzo Bernardiego. Będący na fali jastrzębianie sprawiali wrażenie grających pewnie, dochodząc do tego etapu rozgrywek bez jakichkolwiek potknięć. To właśnie spotkanie 11. kolejki rozgrywek było największą wpadką jastrzębian w aktualnym sezonie. Po niespełna 1,5-godzinnym meczu z kompletu oczek cieszyli się gospodarze. Dominacja miejscowych we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła była zdecydowana, z jednej strony widoczna była solidna gra radomian, z drugiej jastrzębianie nie zaprezentowali pełni swoich umiejętności. Niemoc zespołu ze Śląska pokazywały także pomeczowe statystyki i 36% efektywności zagrań w ataku brązowych medalistów ubiegłego sezonu przy 53% beniaminka PlusLigi. W meczu pierwszej rundy zdecydowanym liderem swojego zespołu był Wytze Kooistra, holenderski atakujący przy imponującej efektywności 60% punktował 24 razy. Próżno było szukać lidera w szeregach jastrzębian, bowiem żaden z zawodników nie przekroczył progu 10 oczek, najwięcej – 9 punktów – zdobył środkowy Alen Pajenk.

Po spotkaniu w obozie jastrzębian padło sporo mocnych słów, kapitan Jastrzębskiego Węgla przepraszał kibiców za postawę swoją i swoich kolegów. Słów krytyki nie szczędził swoim podopiecznym także Lorenzo Bernardi.Zagraliśmy kompletnie bez skrzydeł, nie mogę pogodzić się z tym, jak zagrał dzisiaj mój zespół. Byliśmy zbyt pewni siebie i to nas zgubiło. Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy mieli wygrać to spotkanie jedną ręką. Takie podejście to największy błąd w sporcie. Jestem zły nie dlatego, że przegraliśmy, bo porażki w sporcie się zdarzają, ale właśnie ze względu na taką postawę drużyny. Tego nie mogę zaakceptować – mówił wówczas na pomeczowej konferencji prasowej Włoch. – Siła bez głowy nic nie znaczy – podsumował Bernardi.

Od tego spotkania minęło jednak sporo czasu, działającego na korzyść bu ekip. I tak Czarnych Radom po pierwszej rundzie fazy zasadniczej okrzyknięto rewelacją rozgrywek, a nie spoczywając na laurach, podopieczni Roberta Prygla, utrzymując pewność w grze, zapewnili sobie już miejsce w czołowej ósemce rozgrywek. Przypieczętowaniem awansu była dla radomian sobotnia wygrana z BBTS-em Bielsko-Biała. Siatkarze z Radomia w tym starciu nie stracili choćby seta, swój zespół ponownie do zwycięstwa poprowadził Wytze Kooistra. Za Czarnymi także problemy kadrowe, do treningów po kontuzjach wrócili Adam Kamiński i Jozef Piovarči. O ile Kamiński wrócił do składu na spotkanie z bielszczanami, to Słowaka w sobotę jeszcze zabrakło w meczowej dwunastce. Środkowy radomian ma być jednak gotowy, aby w środę wesprzeć swoich kolegów w starciu z wyżej notowanym rywalem.



A o powtórzenie wyniku sprzed niespełna trzech miesięcy podopiecznym Roberta Prygla będzie trudno. Jastrzębianie są na fali, poza kolejnymi zwycięstwami na ligowym podwórku podopieczni Lorenzo Bernardiego w ostatnim czasie wywalczyli awans do Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów. W dobrze funkcjonującym jastrzębskim mechanizmie trudno wskazać tryb, który nie działałby prawidłowo. Siła ataku jastrzębian (przy liderach Łasko-Kubiak) jest imponująca, ale nie tylko gra skrzydłami będzie atutem miejscowych. Aktualnie siatkarze z Jastrzębia-Zdroju zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli, o ile czołowa dwójka (Skra i Resovia) jest już poza zasięgiem podopiecznych Lorenzo Bernardiego, ekipie ze Śląska po piętach depczą zawodnicy z Kędzierzyna-Koźla, tracący do jastrzębian tylko jeden punkt. – Zarówno na górze, jak i na dole ligowej tabeli jest bardzo ciasno, dlatego każdy mecz to dla nas finał i walka o to, żeby utrzymać się na tej trzeciej pozycji, którą obecnie zajmujemy. Chcemy przystąpić do play-off z jak najwyższego miejsca – na łamach oficjalnej strony klubu o najbliższym spotkaniu mówił Damian Wojtaszek.

Wskazanie faworyta jutrzejszej konfrontacji nie jest trudne, także firma Unibet tę rolę przypisuje jastrzębianom. Za każdą złotówkę postawioną na podopiecznych Roberta Prygla można wygrać 7 zł, podczas gdy kurs dla jastrzębian wynosi 1,07. Czy jastrzębianie zdołają zrewanżować się rywalom za porażkę w pierwszej fazie rozgrywek? A może to radomianie po raz kolejny powstrzymają rozpędzonych rywali? Początek meczu pomiędzy Jastrzębskim Węglem a Czarnymi Radom zaplanowano na godz. 18:00.

Zobacz również:
Kursy firmy Unibet na inne spotkania piłki siatkowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved