Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Adrian Mihułka: Nie możemy zasłaniać się kontuzjami

Adrian Mihułka: Nie możemy zasłaniać się kontuzjami

fot. Joanna Skólimowska

- Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, o co gramy. Przygotowujemy się do tego meczu jak do każdego innego i chcemy odnieść zwycięstwo we Wrześni - mówi przed pojedynkiem z Krispolem libero Energi Pekpol Ostrołęka, Adrian Mihułka.

Rozmyślacie jeszcze o ostatnim meczu z Avią Świdnik? Wydawało się, że ze stanu 0:2 odwrócicie wynik. Ostatecznie skończyło się tylko na jednym punkcie. Taki rezultat chyba was nie zadowolił?

Adrian Mihułka: – Z pewnością liczyliśmy na zwycięstwo. Niestety, jak się okazało, Avia postawiła nam twarde warunki i nie pozwoliła nam się rozwinąć w dwóch pierwszych setach. W trzecim wróciliśmy do gry i wszystko wskazywało na to, że uda nam się odwrócić losy spotkania, lecz dwa proste błędy w końcówce i brak kończącego ataku zadecydowały o tym, że musieliśmy zadowolić się jednym punktem.

Za pierwszoligowcami krótka przerwa w rozgrywkach. Była ona dla was korzystna? Jak ją przepracowaliście?



– W przerwie mieliśmy czas na to, aby popracować nad elementami, w których ostatnio nie prezentowaliśmy się najlepiej. Z pewnością mogliśmy na niej trochę zyskać, ponieważ niektórzy z nas borykają się od pewnego czasu z urazami. Był czas na trening, ale i na regenerację przed drugą częścią sezonu.

Ten sezon nie jest dla was udany. Wyraźnie brakuje wam stabilności w grze. Chyba ma to spory związek z licznymi kontuzjami, które nękają poszczególnych zawodników.

– Nie możemy zasłaniać się kontuzjami, lecz na pewno mają one jakiś wpływ na wyniki osiągane przez nas w obecnym sezonie. Niestety, trochę brakuje nam szczęścia i co jakiś czas wypada nam ze składu któryś z podstawowych zawodników. Liga jest bardzo wyrównana, więc jeżeli nagle brakuje zmienników, to zaczyna robić się problem.

A może brakuje w waszych szeregach lidera, jakim wcześniej był Janek Król?

– Janek w ubiegłym roku miał bardzo udany sezon. Był liderem zespołu i w niejednym meczu końcówkę potrafił rozstrzygnąć na naszą korzyść, lecz siatkówka to sport zespołowy, w którym na wynik końcowy pracuje cała drużyna. Na takie podsumowania z pewnością jeszcze przyjdzie pora.

Teraz przed wami decydujący mecz z Krispolem. Wrześnianie są w o tyle dobrej sytuacji, że zagrają na większym luzie, bo mają już zagwarantowane miejsce w ósemce. Z kolei u was chyba największe znaczenie odegra głowa? Jakie myśli kłębią wam się w niej przed tym ważnym meczem?

– Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego, o co gramy. Przygotowujemy się do tego meczu jak do każdego innego i chcemy odnieść zwycięstwo we Wrześni. Rywale zapewnili sobie udział w fazie play-off i na tym mogą się już skupiać. Czy zagrają na luzie, to dopiero się okaże. My wierzymy w swoje umiejętności i znamy potencjał swojej drużyny. W pierwszej rundzie udało nam się ograć wrześnian, więc wierzę, że teraz też możemy tego dokonać.

A będzie jakaś gorąca linia z Kętami? W nich przecież będzie rozgrywany bardzo ważny mecz z waszego punktu widzenia.

Nie możemy patrzeć na to, co będzie się działo w tamtym meczu i liczyć na korzystny dla nas wynik. Musimy skupić się na sobie i swojej grze. Wszystko jest w naszych rękach. Liczę na to, że po meczu nie będziemy musieli sprawdzać wyniku z Kęt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved