Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Stawka tego meczu była wysoka

Marcin Waliński: Stawka tego meczu była wysoka

fot. Arkadiusz Buczyński

Siatkarze Transferu Bydgoszcz pokonując za trzy punkty Effectora Kielce, awansowali na ósme miejsce w tabeli, zachowując duże szanse na awans do fazy play-off. - Stawka tego meczu była wysoka, stres był obecny - komentował Marcin Waliński.

Przyjmujący zespołu z Bydgoszczy przyznał, że on i jego koledzy szczególnie mobilizowali się na ten mecz, ale emocje powodowały, że realizacja przedmeczowej taktyki nie była łatwym zadaniem. – Mieliśmy za zadanie grać floatem nisko nad siatką, ryzykować zagrywką. Stawka tego meczu była wysoka, stres był obecny, to było widać po ostatnich akcjach w czwartym secie. Po wysoko wygranej trzeciej odsłonie w decydującej, jak się okazało, partii wszystko rozstrzygnęło się w kilku ostatnich akcjach. – Bardzo chcieliśmy skończyć, byliśmy już bardzo blisko – tłumaczył taki rozwój wydarzeń Marcin Waliński, który otrzymał statuetkę MVP tego spotkania.

Waliński wyraził podziw i uznanie dla zmienników, którzy wykazali dużą odporność psychiczną w nerwowych momentach. – Chwała chłopakom, którzy wówczas wchodzili. Na szczęście nie graliśmy tie-breaka, bo wtedy byłoby bardzo ciężko. Pokazaliśmy, że potrafimy dogonić wynik i wygrać. To spora wartość naszego zespołu – zachwalał postawę swojej ekipy młody przyjmujący. – Każdy do tego zwycięstwa dołożył swoją cegiełkę i nie można nawet mówić, że ktoś był tu najlepszy, to sukces całej drużyny – ocenił Waliński.

Paweł Woicki krótko przeanalizował czynniki, które pozwoliły jego drużynie zdobyć tak cenne punkty do ligowej tabeli. – Zagraliśmy nareszcie bardzo dobrze w tych elementach, które wcześniej zawodziły. Rozgrywający bydgoszczan podkreślił, że Transfer znacznie poprawił swoją postawę w ataku. Statystyki i 50-procentowa skuteczność w tym elemencie zdają się to potwierdzać. – Cały tydzień pracowaliśmy nad wyprowadzaniem ataków i to funkcjonowało poprawnie. To budujące w perspektywie kolejnych meczów i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej – mówił z optymizmem Woicki. Efekty daje też współpraca rozgrywającego z Amerykaninem, Carsonem Clarkiem.Rozumiemy się nieźle, współpraca w ostatnim meczu wyglądała bardzo dobrze. Carson skończył w nim wiele ważnych piłek, w tym trudną piłkę meczową. Myślę, że on również może być zadowolony z tego spotkania – przyznał siatkarz Transferu Bydgoszcz.



Zadowolony z przebiegu spotkania był Jan Nowakowski, środkowy drużyny z Bydgoszczy. – W ostatnim meczu z Politechniką się nie popisałem. W tie-breaku trener dał mi szansę i wpuścił mnie na boisku w celu podwyższenia bloku. Podjąłem złą decyzję i w efekcie przegraliśmy tego seta i całe spotkanie – mówił, obarczając się winą za tamtą porażkę Nowakowski i jednocześnie zapewniając, że w meczu przeciwko zespołowi Effectora miał coś do udowodnienia. – Mam nadzieję, że trener zadowolony jest z mojej postawie w meczu z Effectorem. Udało mi się kilka ataków zatrzymać, a takie akcje cieszą najbardziej, bo to akcja jednego zawodnika. Po takich sytuacjach potem się bardzo fajnie gra – mówił zadowolony ze swojej postawy Nowakowski. Jednocześnie zwrócił także uwagę na mankamenty w grze bydgoszczan. – Raz graliśmy bardzo dobrą siatkówkę, a raz fatalnie, nasza gra mocno falowała. Musimy nad tym popracować i grać równo przez całe spotkanie – zakończył siatkarz Transferu Bydgoszcz.

źródło: inf. własna, pomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved