Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Inżynierowie odbili się od bełchatowskiej ściany

PlusLiga: Inżynierowie odbili się od bełchatowskiej ściany

fot. Paweł Piotrowski

Warszawski Torwar tym razem nie okazał się szczęśliwy dla akademików. W starciu z wyżej notowaną Skrą Bełchatów podopieczni Jakuba Bednaruka nie wywalczyli choćby seta. Ścianą nie do przejścia dla gospodarzy okazał się blok rywali.

Spotkanie pewnie rozpoczęli goście, po ataku Mariusz Wlazłego na prawym skrzydle i skutecznym bloku na Gontariu bełchatowianie mieli dwa oczka zaliczki punktowej (0:2). Atakujący stołecznych nie zwalniał ręki w ataku, mijając ręce blokujących rywali, rumuński atakujący coraz częściej posyłał piłki w aut (1:3). Bełchatowianie nie popełniali takich błędów, przy stabilnym przyjęciu serwisu rywala podopieczni Miguela Falaski utrzymywali wysoką efektywność zagrań w atakach z pierwszej akcji. Tej efektywności brakowało inżynierom, a przy niewymuszonych błędach własnych po warszawskiej stronie siatki i dobrej grze bełchatowian dystans punktowy systematycznie się zwiększał. Pierwsza faza seta to także popis gry środkowych Skry Bełchatów – w ataku i bloku dobrze prezentował się Karol Kłos (3:8). Po powrocie na boisko ręce blokujących rywali zdołał przełamać Adrian Gontariu, jednak pojedyncze akcje akademików były niewystarczające dla powstrzymania rozpędzonych rywali (4:8). W ataku coraz lepiej radził sobie Facundo Conte, nie tylko na skrzydłach, ale do szerokiego wachlarza swoich umiejętności dodał także efektowne ataki z szóstej strefy. Próbując wybić z rytmu rywali, Jakub Bednaruk poprosił o czas, przerwa nie wpłynęła jednak na zmianę obrazu gry. Stołeczni popełniali kolejne błędy w ataku, szans w kontrach nie marnowali bełchatowianie, systematycznie zwiększając prowadzenie (5:12, 6:15, 9:19). Przy przepaści dzielącej obie ekipy w końcówce partii wydawało się, że dominując nad rywalami, bełchatowianie tak znaczne prowadzenie utrzymają do końca seta. Miguel Falasca rozpoczął rotacje w składzie, wprowadzając do gry m.in. Włodarczyka i Tuię. Stołeczni postanowili jednak poszukać jeszcze swoich szans w tym meczu, sygnał do ataku swoim kolegom dał Marcin Nowak, dwukrotnie punktując skuteczną zagrywką (16:23). W końcówce partii akademicy zdołali co prawda odrobić nieco straty, jednak były to jedynie działania zmierzające do zmniejszenia wymiaru porażki. Partię skutecznym atakiem zakończył Mariusz Wlazły (18:25).

Nieco lepiej zapowiadała się odsłona kolejna, rozpoczęta od gry na styku (2:2). Przy stabilnej grze atakujących z Bełchatowa wciąż gorsze chwile przechodził Adrian Gontariu. Atakujący stołecznych inżynierów miał wyjątkowe problemy z przebiciem się przez blok rywali (2:3). Przyjezdni także nie byli nieomylni, co pozwoliło akademikom utrzymywać kontakt punktowy z rywalami (6:7). Wymiana punkt za punkt nie trwała jednak długo, po raz kolejny rywalom o sobie przypomniał blok bełchatowian. Juraj Zat’ko wciąż szukał lidera w swoim zespole, jednak każdy z wariantów, na jaki decydował się Słowak, okazywał się nieskuteczny. W reakcji na obraz gry swoich podopiecznych Jakub Bednaruk zdecydował się na zmianę, wprowadzając Stępnia w miejsce Zat’ko. Zmiana nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, pojedyncze zagrania warszawian przeplatały oczka zdobywane seriami przez przyjezdnych. Walkę z samym sobą i blokiem rywali toczył Adrian Gontariu, jednak dla atakującego AZS-u Politechniki Warszawskiej blok Skry stanowił ścianę nie do przejścia (9:12). Mozolne niwelowanie dystansu punktowego przynosiło akademikom krótkotrwałe efekty. Dobra gra środkowych Skry Bełchatów i wysoka skuteczność Mariusza Wlazłego pozwoliły podopiecznym Miguela Falaski po raz kolejny w spotkaniu odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań, przy znacznym prowadzeniu (12:18). W kluczowym fragmencie partii rywali skuteczną zagrywką pocelował jeszcze Karol Kłos, a pojedynczym blokiem na Gontariu popisał się Facundo Conte (16:21). Na tym etapie rywalizacji stołeczni sprawiali wrażenie bezradnych, oddając rywalom kolejne punkty po niewymuszonych błędach własnych, także pomyłka akademików zakończyła tę partię (autowa zagrywka Kolewa). Przyjezdni wygrali 25:17, obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

W odsłonie trzeciej już od pierwszych akcji Jakub Bednaruk zdecydował się zostawić na boisku Kolewa i Stępnia. Podobnie jak w drugim secie, także w tej części spotkania początkowo akademicy dotrzymywali kroku rywalom (2:2). Sytuacja ta nie trwała jednak długo, przy czteropunktowej serii, kończonej atakami Wlazłego i Conte, goście ponownie odskoczyli rywalom, zmuszając trenera akademików do wzięcia czasu (2:5). Po przerwie rywalom o swojej obecności na boisku, efektownym atakiem w kontrze, przypomniał Stephane Antiga. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną do roli reżysera gry stołecznych wrócił Juraj Zat’ko. Kolejny zryw akademików przyniósł oczekiwane rezultaty (9:10). Stołeczni mieli w górze piłkę na remis, jednak po raz kolejny warszawianom zabrakło kończącego ataku. Tego typu problemów nie mieli podopieczni Miguela Falaski, efektywne ataki Conte i Wlazłego, przeplatane zagraniami na środku siatki, pozwoliły gościom odzyskać niemalże utracone prowadzenie (9:15). Do braku skuteczności w pierwszej akcji akademikom doszedł kolejny problem – niedokładne przyjęcie serwisu rywala. Przeciwników wypunktował Stephane Antiga, choć chwile później w identyczny sposób rywalom odwdzięczył się Marcin Nowak. W tej części zmagań skuteczne zagrania w ataku przeplatały jeszcze autowe zagrywki obu ekip, częściej mylili się gospodarze. Podobnie było też w ostatniej akcji spotkania, mimo skutecznej obrony po ataku Antigi punkt powędrował na stronę bełchatowian, bo przy próbie bloku akademicy dotknęli siatki (16:25). Tym samym podopieczni Jakuba Bednaruka musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 0:3 i w żadnej z partii nie przekraczając progu 20 zdobytych punktów.



MVP spotkania: Mariusz Wlazły

AZS Politechnika Warszawska – PGE Skra Bełchatów 0:3
(18:25, 17:25, 16:25)

Składy zespołów:
AZS Politechnika Warszawska: Pawliński (5), Nowak (6), Zat’ko, Szalpuk (7), Gunia (1), Gontariu (8), Potera (libero) oraz Stępień (2), Olenderek, Adamajtis (3), Kolew (2) i Smoliński
Skra Bełchatów: Wlazły (19), Kłos (9), Conte (9), Wrona (10), Uriarte (1), Antiga (7), Zatoski (libero) oraz Tuia, Włodarczyk (1) i Maćkowiak

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved