Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Dariusz Parkitny: Klasa rywala była naprawdę widoczna

Dariusz Parkitny: Klasa rywala była naprawdę widoczna

fot. Tomasz Tadrała

Siatkarki MKS-u Dąbrowa Górnicza bez większych problemów pokonały pierwszoligową ekipę z Ostrowca Św. i bez straty seta awansowały do ćwierćfinałów Pucharu Polski. - zaprezentowaliśmy się z dobrej strony od samego początku - ocenił Nicola Negro.

Zarówno przed własną publicznością, jak i w meczu rewanżowym pierwszoligowy zespół AZS-u WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski nie był w stanie przeciwstawić się obrończyniom krajowego pucharu i w dwumeczu nie ugrał nawet jednej partii. W Dąbrowie Górniczej ostrowczankom nie udało się w żadnej z trzech partii przekroczyć granicy dwudziestu punków. – Nasza gra nie wyglądała efektownie. Jesteśmy na innym etapie przygotowań niż MKS, już typowo trenujemy pod fazę play-off i jesteśmy po ciężkich treningach w siłowni – zauważyła Iwona Kosiorowska, zwracając też uwagę na odmienny rodzaj piłek, jakimi przyszło grać jej drużynie. – Znaczną trudność przysporzyły nam piłki. Niestety, tor lotu, odbicia jest całkiem inny w przypadku piłek firmy Molten i Mikasa. Mimo tego, że miałyśmy okazję trenować z Mikasami, to ten mecz pokazał, że te różnice są naprawdę znaczące – powiedziała. – Jedyna uwaga z mojej strony to, że jest taka sportowa złość, ponieważ widowisko wyglądało, jak wyglądało, tylko w trzecim secie grałyśmy „na styku” z rywalkami, ale deklasacja była zdecydowana. Przykro to mówić, ale niestety tak było – dodała po przegranym spotkaniu kapitan akademiczek.

W kolejnej rundzie Pucharu Polski na drużynę Tauronu Banimexu czekały już siatkarki Impelu Wrocław i to z nimi zespół z Zagłębia zmierzy się niebawem. Stawką tej rywalizacji będzie awans do turnieju finałowego. Pierwsze spotkanie z wrocławiankami MKS rozegra przed własną publicznością. – Teraz będziemy przygotowywać się na kolejne spotkania, już za kilka dni gramy z Impelem w ramach pierwszego spotkania w ćwierćfinale Pucharu Polski – powiedziała krótko kapitan dąbrowskiej ekipy Elżbieta Skowrońska.

Trener pierwszoligowego AZS-u wskazał natomiast na ważny aspekt tej rywalizacji. Od początku wiadomo było, że ekipie z zaplecza ORLEN Ligi trudno będzie przeciwstawić się drużynie, która walczy o obronę trofeum. – Był to dla nas trudny mecz, bardzo szybki i bardzo niewygodny. W każdym elemencie byliśmy naprawdę słabsi, ale nie ma się co dziwić, bo klasa rywala była naprawdę widoczna i nie udało nam się nawiązać walki praktycznie w żadnym z elementów. Tak jak powiedziała Iwona, jesteśmy na innym etapie przygotowań i na pewno trzeba wziąć to pod uwagę, ale ten mecz od samego początku ułożył się nie po naszej myśli – podsumował trener zespołu z Ostrowca Św. Dariusz Parkitny.



W zgoła innym nastroju był szkoleniowiec dąbrowianek, który po objęciu zespołu wyprowadził MKS z dołka i obecnie dąży z nim po jeden z celów tego sezonu – Puchar Polski. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku i z postawy mojej drużyny od samego początku spotkania. Przystąpiliśmy do tego meczu mocno skoncentrowani. Ostatnie spotkania nie zawsze rozpoczynaliśmy dobrze, dzisiaj zaprezentowaliśmy się z dobrej strony od samego początku. Dla mnie jest to dobry znak, krok w przód – rozpoczął Włoch. – Oczywiście przed spotkaniem wiedzieliśmy, że obie drużyny dzieli różnica klas, ale powiedziałem moim podopiecznym, abyśmy skoncentrowali się i zagrali tak samo, jak podczas innych pojedynków. I właśnie tak było. Wraz ze środowym spotkaniem z Impelem w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski rozpoczyna się dla nas ważny okres. Mam nadzieję, że w środę hala będzie wypełniona po brzegi. Postaramy się zagrać najlepiej, jak potrafimy, aby obronić trofeum Pucharu Polski – zakończył Nicola Negro.

źródło: inf. własna, mks.dabrowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved