Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Modliłem się, by przyjąć piłkę

Artur Szalpuk: Modliłem się, by przyjąć piłkę

fot. Joanna Skólimowska

- Nie zagraliśmy dobrego meczu, bo przy tak grającej Skrze ciężko byłoby to zrobić - tak przegraną swojego zespołu z PGE Skrą Bełchatów skomentował przyjmujący AZS-U Politechniki Warszawskiej, Artur Szalpuk. - Nie istnieliśmy w tym meczu - dodał.

Starcie z PGE Skrą Bełchatów nie ułożyłO się po waszej myśli. Co zawiodło?

Artur Szalpuk: Co zawiodło? Wszystko. Nie zagraliśmy dobrego meczu, bo przy tak grającej Skrze ciężko byłoby to zrobić. Wszyscy musielibyśmy grać na 110% swoich możliwości, żeby w ogóle nawiązać tutaj walkę. Jest to dla nas zimny prysznic. Przeciwnicy nas „rozjechali”, że tak powiem. Nie istnieliśmy w tym meczu.

Zdawaliście sobie sprawę, że to mocny przeciwnik. W związku z tym przygotowywaliście się jakoś specjalnie do tego meczu?



– Tak, mieliśmy za zadanie zagrywać 120 km/h i najlepiej po siatce w boisko (śmiech).

W spotkaniu z Asseco Resovią Rzeszów pokazaliście, że umiecie wygrywać z najlepszymi. Wierzyliście, że tym razem też się uda?

– Nie ma potrzeby wychodzenia na boisko, jeśli z góry stwierdzimy, że przegramy mecz. Musimy wierzyć w to, że wygramy. Czy umiemy pokonywać takich przeciwników? Zdarzyło się raz i to była niespodzianka – niespodzianka, bo jesteśmy teoretycznie słabszym zespołem. To jest różnica dwóch klas. Dziś było to widać i nie udało się tego zniwelować.

Po przeciwnej stronie siatki zmierzyłeś się z selekcjonerem polskiej kadry, a do tego niemal legendarnym przyjmującym. Czy podpatrywałeś jego grę?

– Podpatrywałem go, gdy byłem mały, w telewizji. Teraz, gdy człowiek gra przeciwko niemu to już nie podpatruje. Jak widziałem, że Antiga idzie na zagrywkę, to modliłem się tylko, by przyjąć piłkę. Ma trudną zagrywkę. Nie obraziłbym się, gdybym to ja tak zagrywał.

W waszej grze pojawiło się wiele błędów własnych. Z czego one wynikały?

– Nie do końca wiem, być może ze stresu. Graliśmy po prostu słabo. Widziałem statystyki i dowiedziałem się, że popełniliśmy aż trzynaście błędów w ataku. To jest zdecydowanie za dużo. Na taki poziom, jaki prezentujemy i umiejętności, jakimi dysponujemy nie możemy popełniać tylu błędów, a szczególnie w meczu z tak silnym rywalem jak Skra.

Nadal utrzymujecie miejsce w tabeli, które daje awans do fazy play-off. Uważasz, że zdołacie utrzymać tę lokatę?

– Do końca zostały trzy mecze, a mamy pięć punktów przewagi. Teraz bardzo ważny będzie mecz z Treflem Gdańsk. Jeśli uda nam się go wygrać za trzy oczka to już będziemy mieli awans. Głęboko wierzymy, że tak właśnie będzie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved