Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Po zaciętym boju górą Muszynianka Muszyna

PP: Po zaciętym boju górą Muszynianka Muszyna

fot. Łukasz Krzywański

W pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Polski Muszynianka Muszyna stoczyła z Legionovią bardzo zacięte spotkanie. Do jego rozstrzygnięcia potrzebnych było aż pięć setów i lepsze okazały się podopieczne Bogdana Serwińskiego. Rewanż już we wtorek.

Spotkanie rozpoczęło się od nieudanej zagrywki Magdaleny Mazurek, ale zaraz po tej akcji gospodynie wygrały pięć kolejnych punktów – atakiem, a także dzięki błędom rywalek. Dopiero po przerwie wziętej przez trenera Legionovi, jego podopieczne zdobyły drugi punkt, a potem wzięły się za odrabianie strat. Po skutecznym bloku Aleksandry Wójcik, a następnie autowym ataku muszynianek na tablicy wyników pojawił się remis 6:6. Kolejne dwie akcje należały do gospodyń, ale podopieczne Macieja Kosmola nie pozwoliły rywalkom odjechać z wynikiem i ponownie doprowadziły do wyrównania 8:8. Od tego momentu jednak podopiecznym Bogdana Serwińskiego udało się odskoczyć aż na cztery punkty, co poskutkowało kolejnym czasem wziętym przez szkoleniowca drużyny z Legionowa. Po przerwie siatkarki z Muszyny dołożyły jeszcze jedno oczko i prowadziły już 13:9. Przewaga miejscowych utrzymywała się i na drugiej przerwie technicznej wynosiła pięć oczek. W końcówce mineralne jeszcze powiększyły dystans punktowy – po skutecznym ataku Mariny Cvetanović wynosił już sześć oczek, a po kiwce Sylwi Wojcieskiej – siedem. Tak wysokiego prowadzenia siatkarki z południa Polski już nie oddały i wygrały tę partię do 19.

Początek drugiego seta należał do gospodyń, które wyszły na dwupunktowe prowadzenie 4:2. Ale tak jak i w poprzedniej odsłonie meczu, tak i w tej legionowianki wzięły się za odrabianie strat i po chwili na tablicy wyników widniał remis 5:5. Na pierwszej przerwie technicznej punkt przewagi miały muszynianki, ale zaraz po niej gospodynie popełniły błąd dotknięcia siatki, następnie Berenika Tomsia skutecznie obiła blok, gospodynie popełniły kolejny błąd i to przyjezdne prowadziły dwoma punktami. Dystans punktowy utrzymywał się, bo podopieczne trenera Serwińskiego sporo się myliły, a po drugiej stronie siatki rozegrała się Tomsia. W rezultacie na drugiej przerwie prowadzenie zespołu z Mazowsza wynosiło już cztery oczka. Ale jak to bywa w siatkówce, nie ma takiej straty punktowej, której nie można odrobić. Seria skutecznych zagrań Karoliny Różyckiej i błędy przyjezdnych spowodowały, że ich przewaga stopniała momentalnie. Znów jednak od stanu 16:16 odskoczyły rywalkom, które w końcówce zniwelowały prowadzenie Legionovii do jednego punktu (21:22). W zaciętej końcówce lepsze okazały się podopieczne Macieja Kosmola i wygrały tego seta do 22.

W trzecim secie początkowe akcje należały znów do siatkarek z Muszyny. Po asie w wykonaniu Aleksandry Jagieło było już 5:2, a po ataku Mariny Cvetanović – 7:3. Po udanym zbiciu Karoliny Różyckiej obie ekipy schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu miejscowych 8:5. Tym razem przyjezdnym nie udało się odrobić strat – kilkupunktowa różnica utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej 16:12. Dopiero po przerwie coś się w grze legionowianek ruszyło i wkrótce traciły one do rywalek już tylko punkt 17:16. Jednak znów muszynianki odskoczyły i po kolejnym skutecznym zagraniu Ivany Plchotovej prowadziły już 22:17. Atak Jagieło dał jej zespołowi pierwszą piłkę setową 24:18, jednak miejscowe nie wykorzystały jej od razu. Dopiero atak Justyny Sosnowskiej zakończył tę partię wynikiem 25:19.



Od początku czwartej partii zarysowała się lekka przewaga przyjezdnej drużyny. Po ataku Bereniki Tomsi było 4:2, a z kolei po punktowej zagrywce w wykonaniu tej zawodniczki – 6:3. Legionovia nie utrzymała jednak tej przewagi i przy zagrywce Plchotovej gospodynie odrobiły straty (7:7). To był fragment zaciętej gry – raz niewielką przewagę zdobywała jedna, raz druga drużyna. Dopiero po drugiej przerwie technicznej siatkarki z Mazowsza odskoczyły na trzy oczka (18:15). To gospodynie teraz musiały gonić wynik i chociaż raz im się udało dogonić, to potem w samej końcówce od stanu 21:21 przyjezdne wygrały trzy akcje z rzędu, a potem seta 25:22.

W tie-breaku również nie zabrakło emocji. Przewaga początkowo była zdecydowanie po stronie gospodyń – po ataku Karoliny Różyckiej prowadziły już 5:2. Potem jednak straciły przewagę – 5:5, a od stanu 7:7 to przyjezdne odjechały na trzy oczka. W tym momencie o czas poprosił Bogdan Serwiński, ale po przerwie to siatkarki z Mazowsza zdobyły kolejny punkt. Pomimo tak wysokiej przewagi, nie zdołały jej utrzymać, znów był remis – 12:12. Pierwszą piłkę meczową po ataku Rybaczewski miały legionowianki (14:13), ale jej nie wykorzystały, podobnie zresztą jak kolejnej (15:14). Następnej szansy na wygraną podopieczne trenera Kosmola już nie dostały – to rywalki ją otrzymały i od razu wykorzystały, wygrywając te partię 17:15 i cały mecz 3:2. Rewanż zostanie rozegrany już w najbliższy wtorek w Legionowie.

Polski Cukier Muszynianka – Siódemka Sk Bank Legionovia Legionowo 3:2
(25:19, 22:25, 25:19, 22:25, 17:15)

Zobacz również:
Wyniki VI rundy Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved