Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA wywozi z Częstochowy trzy punkty

PlusLiga: ZAKSA wywozi z Częstochowy trzy punkty

fot. Sabina Bąk

Kędzierzynianie, osłabieni brakiem zawieszonego Grzegorza Boćka, mieli sporo problemów z pokonaniem AZS-u Częstochowa. Ostatecznie ZAKSA wygrała z akademikami 3:1, chociaż ci prowadzili w czwartej partii kilkoma punktami.

Spotkanie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie, rękę rywalom podali miejscowi: najpierw błąd przy próbie rozegrania popełnił Michał Kozłowski, następnie autowym atakiem popisał się Miłosz Hebda (0:3). Po chwilach nerwowości akademicy przystąpili do ataku, skuteczne zagrania na środku Wojciecha Kaźmierczaka przeplatały równie efektywne ataki Marcina Możdżonka po drugiej stronie siatki. Przy grze na styku podopieczni Marka Kardoša nie ustępowali rywalom, a za sprawą dobrych zagrań Michała Kaczyńskiego w kontratakach dystans dzielący obie ekipy na pierwszej przerwie technicznej wynosił już tylko jedno oczko (7:8). Poziom widowiska nieco obniżały błędy popełniane przez zawodników obu ekip w polu serwisowym. Ryzyko podjęte w zagrywce opłaciło się jednak gościom, którzy dzięki atakom Witczaka i Polańskiego w kontrach odzyskali kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (13:10). Miejscowi nie zamierzali jednak składać broni, wykorzystywali niedociągnięcia rywali, przy dobrych zagraniach Miłosza Hebdy i słabszych chwilach Dicka Kooya. Tym samym po raz kolejny kibice zebrani w częstochowskiej hali przy ul. Żużlowej byli świadkami wyrównanej gry (13:14). W tym momencie sygnał do ataku swoim kolegom dał Michał Ruciak, przy skutecznym ataku obijając blok rywali. Za ciosem poszli Witczak z Możdżonkiem i na tablicy widniał już stan 15:19. Szukając skuteczności zagrań w pierwszej akcji Marek Kardoš zdecydował się na zmiany, wprowadzając Bartosza Bednorza za Michała Kaczyńskiego. Bednorz bardzo dobrze włączył się do gry, chwilę po wejściu punktując w ataku. Następnie po błędach Kooya i Możdżonka w ataku dystans punktowy po raz kolejny zmniejszył się do jednego oczka (19:20), dając nadzieje sympatykom gości. W końcówce seta kluczowe okazało się doświadczenie kędzierzynian, Dominik Witczak do efektywnych ataków dodał punktowy blok i podopieczni Sebastiana Świderskiego ponownie odskoczyli rywalom (19:22). Tej przewagi siatkarze ZAKSY nie pozwolili sobie już odebrać, odsłonę premierową zakończył Dick Kooy (22:25).

W pierwszych akcjach kolejnej partii powtórzył się scenariusz z odsłony wcześniejszej: błędy w ataku akademików oraz skuteczne ataki siatkarzy wicemistrza Polski dały dwa oczka zaliczki gościom (1:3). Przyjezdni tym razem nie ustrzegli się jednak błędów, popełnianych nie tylko w elemencie zagrywki. W tej części meczu gospodarze kolejne punkty na swoim koncie zapisywali częściej po błędach rywali niż po własnych efektywnych zagraniach (4:4). W tym momencie rywalom przypomnieli o swojej obecności środkowi AZS-u Częstochowa, Jakub Vesely i Wojciech Kaźmierczak nie mylili się, a pewność swoich kolegów coraz częściej wykorzystywał Michał Kozłowski (7:7). Do środkowych dołączyli się także skrzydłowi i tak dobre zagrania Kaczyńskiego i Hebdy dały pierwsze wyższe prowadzenie częstochowian w tym spotkaniu (12:9). Trzypunktowy dystans utrzymywał się, jednak do czasu (14:11). Po drugiej stronie siatki efektywnym atakiem popisał się Dick Kooy, dwukrotnie w ataku pomylił się Michał Kaczyński i goście zdołali wyrównać (14:14). Nerwowość pojawiła się także po kędzierzyńskiej stronie siatki, a błędy rywali wykorzystywali siatkarze spod Jasnej Góry. I tak po raz kolejny w tej partii w lepszej sytuacji znaleźli się podopieczni Marka Kardoša, prowadząc 21:19 po skutecznym ataku Miłosza Hebdy. W decydującej fazie seta wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze (22:20), jednak losy partii w swoje ręce wziął Dick Kooy, celując zagrywką w Miłosza Hebdę (22:22). Idąc za ciosem, kędzierzynianie, odczytując intencje rywali, kolejno powstrzymywali atakujących częstochowian na siatce, dodając do tego równie skuteczne ataki (27:27). W emocjonującej końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Kędzierzyna-Koźla, którzy przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Najpierw na skrzydle zameldował się Dominik Witczak, piłkę setową wykorzystał natomiast Marcin Możdżonek, punktując bezpośrednio z zagrywki (27:29).

Znajdujący się niemal pod ścianą akademicy, wyciągając wnioski z odsłon wcześniejszych, do partii trzeciej przystąpili z jeszcze większą determinacją. Częstochowianie rozpoczęli pewnie, nie tylko w ataku, ale także meldując się w bloku. Przy rywalizacji punkt za punkt i wymianie sił w ataku wciąż o krok dalej byli podopieczni Sebastiana Świderskiego (7:8). Sygnał do ataku swoim kolegom dał najbardziej doświadczony, po częstochowskiej stronie siatki, Dawid Murek. Biorąc przykład ze swojego kapitana, w ataku zameldowali się Vesely z Kaźmierczakiem. Do punktowych akcji w ataku akademicy dodali także bloki na Możdżonku i zagrywkę w wykonaniu Wojciecha Kaźmierczaka (15:9). Na tym etapie rywalizacji kędzierzynianie sprawiali wrażenie bezradnych, nie przypominając drużyny z wcześniejszych fragmentów spotkania. W reakcji na poczynania swoich podopiecznych Sebastian Świderski rozpoczął rotacje w składzie: Dicka Kooya zastąpił Daniel Lewis, a Michała Ruciaka – Wojciech Ferens. Lewis równie szybko zszedł z boiska, a szukając zmiany stylu gry, szkoleniowiec ZAKSY zdecydował się na wprowadzenie Grzegorza Pilarza w miejsce Pawła Zagumnego. Zmiany w szeregach rywali i przymusowe przerwy w grze nie wybiły z rytmu rozpędzonych częstochowian. Mając swobodę w rozegraniu, Michał Kozłowski uruchamiał nie tylko swoich skrzydłowych, coraz częściej uaktywniając także duet Vesely/Kaźmierczak (21:13). Tym razem nie powtórzyła się historia z odsłony drugiej, tej przewagi częstochowianie nie pozwolili już sobie odebrać, a kropkę nad „i” postawił Michał Kaczyński (25:19).

O początku partii czwartej podopieczni Marka Kardoša mogli mówić jak o wymarzonym starcie: blok Veselego, punktowa zagrywka Kaźmierczaka i atak czeskiego środkowego broniącego barw AZS-u Częstochowa, w połączeniu z pomyłkami Witczaka i Kooya pozwoliły miejscowym cieszyć się ze znacznej przewagi już w początkowej fazie seta (5:0). Na pogoń kędzierzynian nie trzeba było długo czekać, w ataku zameldowali się Kooy z Ruciakiem, jednak wciąż utrzymywał się czteropunktowy dystans (6:2). Do pierwszej przerwy technicznej trwała gra punkt za punkt, wciąż w roli zespołu kontrolującego przebieg zmagań była ekipa spod Jasnej Góry. Miejscowi nie ustrzegli się jednak niewymuszonych błędów własnych, oddając rywalom kolejne cenne punkty, a kiedy po kędzierzyńskiej stronie siatki „odpaliła” zagrywka, z przewagi częstochowian nie zostało już nic (12:12). Rywalizacja zaczęła się więc na nowo, na tym etapie zmagań skuteczne ataki kędzierzynian przeplatały błędy gości (17:17). Wydawało się, że momentem przełomowym będą dwa kolejne bloki w wykonaniu AZS-u (najpierw Kaźmierczaka na Możdżonku, następnie Murka na Kooyu) – 19:18, jednak jedno oczko zaliczki w konfrontacji przedostatniego zespołu ligowej tabeli z zespołem z pierwszej czwórki okazało się niewystarczające. W nerwowej końcówce pomylił się Michał Kaczyński, błędów nie popełniali kędzierzynianie. I to goście po punktowym ataku Kooya mieli w górze pierwszą piłkę setową (24:22). Jedna szansa wystarczyła podopiecznym Sebastiana Świderskiego – Michała Kaczyńskiego skutecznym blokiem na skrzydle zatrzymał Marcin Możdżonek, kończąc tego seta i całe spotkanie, wygrane przez ZAKSĘ 3:1.



MVP: Dick Kooy (ZAKSA)

AZS Częstochowa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(22:25, 27:29, 25:19, 22:25)

Składy zespołów:
AZS: Murek (10), Kaczyński (14), Hebda (13), Vesely (11), Kaźmierczak (14), Kozłowski (1), Piechocki (libero) oraz Bednorz (1), Marcyniak i Bik (libero)

ZAKSA: Polański (6), Witczak (19), Zagumny, Kooy (24), Ruciak (4), Możdżonek (11), Gacek (libero) oraz Lewis, Pilarz i Ferens (4)

Zobacz również:
Wyniki 19. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved