Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Jeden złoty set w rundzie challenge

Puchar CEV K: Jeden złoty set w rundzie challenge

fot. archiwum

Znamy już zespoły, które zagrają w półfinale Pucharu CEV kobiet. W rundzie challenge ze starć zwycięsko wyszły siatkarki Azeryolu Baku, Urałoczki Jekaterynburg, Dresdener SC i Fenerbahce Stambuł. Z rozgrywek odpadł zespół z Muszyny i nie obroni tytułu.

Jako pierwsze do ostatecznej batalii o półfinał stanęły Muszynianka Muszyna i azerski Azeryol Baku. W ubiegłym tygodniu górą były muszynianki, które triumfowały 3:2. Tym razem jednak lepsze okazały się siatkarki z Azerbejdżanu. Do ich zwycięstwa znacznie przyczyniły się Margareta Kozuch i Jessica Susan Jones, które zdobyły po 15 punktów. Niewiele mniej, bo 12 oczek zapisała na swoim koncie Odina Alijewa. Po stronie polskiej zaś wyróżniała się Ivana Plchotova (9 pkt.). Azerski zespół całkowicie jednak zdominował grę. Podopieczne Angelo Vercesiego samą zagrywką zdobyły aż 12 punktów, dobrze też spisywały się w bloku i obronie. W efekcie polska ekipa nie ugrała nawet seta, przegrywając trzy partie, odpowiednio do 21, 10 i 19. Tym samym nie obroni tytułu wywalczonego przed rokiem. Do dalszych rozgrywek awansował zespół z Baku. – Po pierwszym spotkaniu skupiliśmy się na poprawie naszej gry i wyeliminowaniu błędów. Wiedziałyśmy, że musimy w Baku zagrać naprawdę dobrze, żeby pokonać drużynę z Muszyny – powiedziała po spotkaniu Margareta Kozuch. – Sukces w rewanżu wynika przede wszystkim z dobrej realizacji założonej taktyki – zmniejszenia ryzyka, wyeliminowania błędów własnych i zmuszenia rywalek do ich popełniania – dodała Niemka.

Azeryol Baku [AZE] – Polski Cukier Fakro Muszyna [POL] 3:0
(25:21, 25:10, 25:19)

Spotkanie pomiędzy Dinamem Bukareszt a Urałoczką Jekaterynburg od początku było bardzo wyrównane. W pierwszym secie zespoły co chwila zmieniały się na prowadzeniu, aż do stanu po 18, kiedy odskoczyć udało się miejscowym. Zawodniczki z Bukaresztu wygrały tę partię ostatecznie 25:20. Z impetem wkroczyły też w kolejnego seta, prowadząc 5:2 i 8:5. Na drugiej przerwie technicznej wygrywały już jednak siatkarki z Rosji (16:14). Dwupunktową przewagę utrzymały one do samego końca tej odsłony, wygrywając ją 26:24. Dobrą postawę Rosjanki zaprezentowały też w secie numer trzy, w którym triumfowały 25:22, zapewniając sobie tym samym awans do czwórki. Gospodynie nie dały jednak za wygraną i wkrótce o wyniku pojedynku decydował tie-break. Zwycięsko wyszły z niego siatkarki z Bukaresztu (15:13), dla których ostateczny triumf 3:2 był jedynie pocieszeniem na pożegnanie z rozgrywkami. – Niełatwo gra się przeciwko tak silnej drużynie, jak Urałoczka – skomentował przebieg meczu prezes ekipy z Bukaresztu, Marian Stefan.Zagraliśmy najlepiej, jak potrafimy i żałujemy niewykorzystanej szansy. Dla naszej drużyny było to jednak dobre doświadczenie i cieszymy się, że w tak dobrym stylu pożegnaliśmy się z rozgrywkami – dodał.



Dinamo Bukareszt [ROU] – Urałoczka-NTMK Jekaterynburg [RUS] 3:2
(25:20, 24:26, 22:25, 25:21, 15:13)

W Dreźnie siatkarki miejscowego Dresdener SC podejmowały Chimika Jużnyj. Wydawało się, że po zwycięstwie w pierwszym meczu na Ukrainie 3:1 we własnej hali niemiecka ekipa łatwo postawi kropkę nad i. Droga do końcowego sukcesu okazała się jednak dramatyczna. Lepsze w tym pojedynku z początku okazały się przyjezdne. Imponowały one zwłaszcza zagrywką, czym skutecznie utrudniły gospodyniom dobre przyjęcie. Już w pierwszym, wygranym 25:21 secie pokazały, że tanio skóry nie sprzedadzą. Co prawda w drugiej partii górą były Niemki, ale kolejne odsłony ponownie padły łupem przyjezdnych. Wynik 3:1 na ich korzyść oznaczał, że o awansie do półfinału rozgrywek przesądzi „złoty set”. Decydujące starcie początkowo należało do siatkarek Chimika. Prowadziły one już 11:8 i 13:10, ale w końcówce do walki zerwały się gospodynie. Doprowadziły do zaciętej wymiany punkt za punkt, którą po grze na przewagi wygrały ostatecznie 18:16. Tym samym to one awansowały do najlepszej czwórki Pucharu CEV.

Dresdener SC [GER] – Chimik Jużnyj [UKR] 1:3
(21:25, 25:21, 18:25, 23:25) złoty set: 18:16

W tureckim Stambule z kolei nie zwiodły faworytki. Siatkarki Fenerbahce, tak jak w ubiegłym tygodniu, bez straty seta pokonały bowiem czeski Agel Prostejov. Początek meczu należał jednak do przyjezdnych i świetnie spisującej się w ich szeregach Katie Carter. Po drugiej stronie siatki zaś rozkręcały się Christina Bauer i Fernanda Garay Rodrigues. To głownie one doprowadziły Turczynki do zwycięstwa w tej partii 25:20. Drugą odsłonę ponownie lepiej rozpoczęła drużyna gości (8:5). Stopniowo jednak inicjatywa przechodziła na stronę Fenerbahce (16:13), a błędy czeskiej ekipy w końcówce tylko pomogły drużynie ze Stambułu przypieczętować zwycięstwo (25:17). Rywalki nie zamierzały składać broni i z dobrej strony pokazały się na początku trzeciej partii, którą Turczynki rozpoczęły dość ospale. Widząc to, ich trener zdecydował się na parę zmian w składzie. Działania te przyniosły oczekiwany efekt. Miejscowe pokonały siatkarki Agelu 25:15 i mogły cieszyć się z awansu do półfinału Pucharu CEV.

Fenerbahce SK Stambuł [TUR] – Agel Prostejov [CZE] 3:0
(25:20, 25:17, 25:15)

Zobacz również:
Wyniki rundy challenge Pucharu CEV kobiet

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved