Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Hala Energia nadal niezdobyta, Skra w półfinale

Puchar CEV: Hala Energia nadal niezdobyta, Skra w półfinale

fot. Paweł Piotrowski

Siatkarze PGE Skry Bełchatów po raz drugi pokonali zespół VfB Friedrichshafen. Przeciwnicy postawili twarde warunki, jednak to gospodarze wykazali się większą determinacją. W półfinale bełchatowianie zmierzą się z Gubernią Niżnyj Nowogród.

Niemcy rozpoczęli spotkanie od potężnego uderzenia z pola zagrywki Baptisty Geilera, którego nie zdołał przyjąć Paweł Zatorski. W kolejnych akcjach bełchatowianie rozkręcali się jednak z każdą kolejną piłką i głównie dzięki skutecznej grze w bloku i ataku Facundo Conte prowadzili 6:3. Pierwszą przerwę na żądanie wykorzystał wtedy trener Moculescu. Jego zespół co prawda odrobił oczko straty, jednak Nicolás Uriarte wykorzystał piłkę przechodzącą, która wracała na stronę PGE Skry po zagrywce Wrony i gospodarze ponownie prowadzili wysoko, tym razem czterema punktami (10:6). Następne akcje to spora ilość autowych uderzeń zarówno w drużynie miejscowych (Conte), jak i przyjezdnych (Bratojew), pozwalająca jednak na utrzymanie przewagi Skry na poziomie czteropunktowym jeszcze przez jakiś czas (18:14). Gdy zatrzymany został atakujący z szóstej strefy Conte, Niemcy zbliżyli się na dwa oczka (16:18). Blokiem odpowiedzieli też bełchatowianie – punkty tym elementem zdobywali Wrona i Tuia, dając PGE Skrze piłkę setową (24:19). Wydawać by się mogło, że taki dystans jest nie do odrobienia w tej fazie seta. Ekipa VfB pokazała jednak, że jest to możliwe i wykorzystując nieskuteczność bełchatowian oraz swój blok, najpierw wyrównała (po 24) dzięki kontrze Geilera, a następnie zakończyła partię dwoma akcjami w bloku, zatrzymując Samuela Tuię i w ostatniej akcji Włodarczyka.

Kolejną odsłonę otworzył Karol Kłos blokujący piłkę przechodzącą. W następnych akcjach Conte zatrzymał Josifowa, Skra wykorzystała kontrę i prowadziła 5:2. Tuż po przerwie technicznej argentyński przyjmujący dołożył do przewagi kolejne oczko, tym razem asem serwisowym (9:5). Dość szybko, m.in. poprzez błędy gospodarzy, zespół VfB zbliżył się do rywali na minimalną różnicę (10:11), a niedługo potem dzięki dwóm zagrywkom Simeonowa odskoczył na 14:12 i to ekipa Miguela Falaski musiała gonić przeciwników. Przy stanie 17:18 na boisku w miejsce Kłosa pojawił się wracający po urazie Daniel Pliński i choć po asie serwisowym Christiana Dünnesa drużyna z Friedrichshafen prowadziła 21:17, bełchatowianie zdołali zbliżyć się do rywali. Wyrównujący punkt zdobył właśnie Pliński, zatrzymując pojedynczym blokiem na środku siatki Josifowa (22:22). Gdy z kontry uderzył z kolei Andrzej Wrona, to ekipa z Bełchatowa była na prowadzeniu, mając przy tym piłkę setową (24:23). W ostatnich akcjach nie brakowało emocji, ale Conte sprytnym zagraniem po bloku w aut zakończył partię na korzyść PGE Skry.

Na początku odsłony numer trzy prowadzenie raz po raz zmieniało strony boiska, ale dobre zagrania Stephane’a Antigi sprowadziły oba zespoły na pierwszą regulaminową przerwę przy dwupunktowej przewadze gospodarzy. W tej części meczu Francuz był ważnym punktem drużyny i jego ataki, a także punktująca zagrywka zwiększały dystans między zespołami (12:8). Kiwka Conte oraz kolejne uderzenie Antigi pozwoliło PGE Skrze prowadzić na drugim czasie technicznym 16:10, po którym Argentyńczyk wspólnie z rywalami dołożyli kolejne oczka (18:10). Choć Niemcy zerwali się w końcówce do walki, m.in. zatrzymali atak francuskiego przyjmującego, to jednak sami też popełniali błędy i dzięki autowej zagrywce Valentina Bratojewa to drużyna z Bełchatowa prowadziła w całym meczu 2:1.



W pierwszych akcjach kolejnego seta to gospodarze, przy wyrównanej grze obu ekip, musieli gonić wynik, ale niedługo to trwało, bowiem sami rywale oddali im punkt po błędzie dotknięcia siatki. Żółto-czarni prowadzili wówczas 6:5. Drużyna z Friedrichshafen próbowała przejąć inicjatywę, jednak wtedy zawsze na drodze stawali im bełchatowscy blokujący (11:10, 13:12). Niemcy nadal trzymali się bardzo blisko miejscowych, co przy punktującej zagrywce Jana Zimmermanna zaowocowało prowadzeniem VfB 15:14. Po zablokowanym ataku Wlazłego (16:19), Miguel Falasca poprosił o chwilę przerwy dla swojego zespołu. Ruch ten przyniósł natychmiastowy skutek, bo mylić zaczęli się rywale i na tablicy wyników po chwili był remis 19:19. Bełchatowianie nie zaprzestali na tym i po punkcie zdobytym przez Jędrzeja Maćkowiaka z pola zagrywki to PGE Skra była zespołem wiodącym (21:20). Mimo wyrównanych uderzeń w kolejnych akcjach, bełchatowianie byli na fali, a seta, jak i cały mecz zakończył Pliński, blokując przechodzącą piłkę. Zespół z Bełchatowa tym samym wygrał drugi pojedynek w dwumeczu i zagra w półfinale Pucharu CEV. Jego rywalami będą siatkarze Gubernii Niżnyj Nowogród.

PGE Skra Bełchatów – VfB Friedrichshafen 3:1
(24:26, 26:24, 25:17, 25:23)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły (18), Tuia (5), Kłos (2), Conte (21), Wrona (4), Uriarte (6), Zatorski (libero) oraz Włodarczyk, Antiga (5), Maćkowiak (1) i Pliński (4)
VfB: Bratojew (10), Jovović, Josifow (11), Simeonow (17), Geiler (10), Dünnes (13), Grebennikow (libero) oraz Zimmermann (1), Bonensen i Gergye

Zobacz również:
Wyniki rundy challenge Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved