Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Giuseppe Cuccarini: Życie młodych siatkarek nie jest łatwe

Giuseppe Cuccarini: Życie młodych siatkarek nie jest łatwe

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Chemika Police zakończyły rundę zasadniczą z 48 punktami i zaledwie dwoma porażkami. Ich pierwszymi rywalkami w fazie play-off będą legionowianki. - Wiem, na co zwracać uwagę, czemu się przyglądać - przyznał Cuccarini.

Po porażkach z Atomem Treflem Sopot i Naftą Piła pracę w zespole z Polic stracił Mariusz Wiktorowicz, a na stanowisku trenera zastąpił go Włoch, Giuseppe Cuccarini. To właśnie on zdaniem działaczy ma poprowadzić policzanki do zdobycia trofeów na europejskich parkietach. Na przygotowanie drużyny do swojego priorytetowego celu – zdobycia mistrzostwa kraju – nowy szkoleniowiec Chemika Police miał jednak bardzo mało czasu. – Jeśli jest się z drużyną przed ligą, to ma się dwa miesiące na to, żeby ją przygotować. Wtedy jest czas na zrozumienie, poznanie każdej z zawodniczek. Można to zrobić dzień po dniu, spokojnie, bez żadnego stresu, że nie wystarczy czasu – zauważył Cuccarini, przyznając, że sytuacja, w której się znalazł, nie należy do najłatwiejszych.

Włoch jest jednak doświadczonym trenerem, prowadził takie zespoły jak Eczacibasi Stambuł i Lokomotiv Baku. Dołączenie do drużyny w trakcie sezonu także nie jest dla niego pierwszym takim przypadkiem w karierze. – Jestem doświadczonym trenerem i prowadziłem wiele drużyn od połowy rozgrywek. To prawda, w Policach okoliczności były wyjątkowo trudne, ale zmagałem się z podobnymi problemami cztery, być może nawet pięć razy. Zazwyczaj udawało mi się uzyskać dobre wyniki – przyznał szkoleniowiec policzanek. Cuccarini zwrócił uwagę, że lata pracy pomogły mu bardzo dobrze odnajdywać się w takich trudnych sytuacjach, gdzie kluczową rolę odgrywa czas. – Przeszłość nauczyła mnie, że jest jedynie kilka schematów, które powtarzają się w kolejnych drużynach. Pozostałych rzeczy trzeba się nauczyć, są nowe. Każda siatkarka ma swoją specyfikę. W mojej opinii bardzo pomaga doświadczenie, obserwacja. Wiem, na co zwracać uwagę, czemu się przyglądać – ocenił pewny własnych umiejętności Cuccarini.

Włoch po przyjeździe do Polic od razu rozpoczął od wprowadzania zmian na treningach. – Obejrzałem kilka spotkań Chemika, bo chciałem zobaczyć, jak ta drużyna wygląda, poznać ją. Ale od razu po tym, jak przyszedłem do klubu, wprowadziłem swoje systemy, zarówno w grze, jak i treningu. Trener Cuccarini dostrzegł jednak wady i mankamenty w grze swoich podopiecznych. – Mogę obiektywnie powiedzieć, że czasami mamy pewne kłopoty z dograniem piłki do siatki. Jednak nie uważam, aby to było najważniejsze. Inne drużyny mają swoje problemy, z blokiem, atakiem – ocenił szkoleniowiec policzanek.



Włoch wierzy w pomyślną i bogatą w sukcesy przyszłość Chemika Police, ale przyznaje, że aby to osiągnąć, musi jeszcze wykonać dużo pracy. – Jakość gry poszczególnych siatkarek to jedynie pierwszy krok, jedna część układanki. Zupełnie inna sprawa to budowa zespołu jako całości. Najważniejsze jest dodanie do siebie jakości każdej z zawodniczek, zbudowanie kolektywu. Pytany o europejskie puchary Cuccarini odpowiada jednak dość ostrożnie. – Chciałbym być bardzo obiektywny i wyrazić się jasno. Nie wydaje mi się, żebyśmy mieli szansę wygrać Ligę Mistrzyń w tym sezonie, czy nawet być w najlepszej czwórce. Musimy być realistami. W tym roku mamy jasny cel, czyli kwalifikacja. Później możemy myśleć o dalszych planach, założeniach, chęciach – odpowiada Włoch, studząc nastroje przed przyszłym sezonem.

Cuccarini nie zamierza radykalnie zmieniać sposobu prowadzenia drużyny przed play-off. – Najważniejsze jest stworzenie klimatu, systematyki w treningu. Wtedy drużyna jest w gazie, czuje się silna i wierzy w zwycięstwo. To przekłada się na dobrą formę i wyniki. W play-off kluczowa może okazać się gra całego zespołu. Trener nie daje jednak taryfy ulgowej nawet najmłodszym ze swoich zawodniczek. – Życie młodych siatkarek nigdy nie jest łatwe. Jeśli chcą wskoczyć do składu, muszą po prostu udowodnić, że są lepsze od swoich koleżanek z wyjściowej szóstki – przyznał Cuccarini. Jednocześnie zapewnił, że sztab szkoleniowi robi wszystko, aby im to zadanie ułatwić. – Mają trenerów, którzy skupiają się na ich błędach. Staram się im bardzo pomagać, w trakcie treningu podpowiadam, staram się wypracowywać z nimi pewne nawyki – zdradził Włoch.

Według Cuccarniego dla drużyny takiej jak Chemik Police najważniejszy powinien być cel, który chce osiągnąć. – Jednak proszę pamiętać, ja nie mogę patrzeć na sentymenty, tylko na zwycięstwa. Kluczowy dla trenera jest cel, który trzeba zrealizować. Naszym jest walka o mistrzostwo – podkreślił doświadczony szkoleniowiec policzanek.

źródło: gs24.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved