Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Troszeczkę brakuje nam szczęścia

Bartosz Gawryszewski: Troszeczkę brakuje nam szczęścia

fot. Magdalena Bojdo

W sobotę siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk zmierzą się z Jastrzębskim Węglem, który awansował do Final Four Ligi Mistrzów. - Koncentracja przed każdym meczem jest taka sama - mówi Bartosz Gawryszewski, środkowy gdańszczan.

Jastrzębski Węgiel we wtorek awansował do Final Four Ligi Mistrzów. Czy ten sukces może ich podbudować, czy też obniży ich koncentrację przed spotkaniami ligowymi?

Bartosz Gawryszewski:Trudno powiedzieć. W 2011 roku też walczyłem z Jastrzębskim Węglem o awans do Final Four, ale nie mogę stwierdzić, by wpływało to jakoś na nasze późniejsze mecze. Koncentracja przed każdym meczem jest taka sama i myślę, że tak do tego podejdzie Jastrzębski.

Wspomniałeś o twojej przygodzie w Jastrzębskim Węglu. Spędziłeś w tej drużynie dwa sezony. Czy przed sobotnim meczem odczuwasz sentyment do tego zespołu?



– Spędziłem tam fajne lata. Jakiś sentyment na pewno jest, ale z pewnością nie wpłynie to na moją postawę na boisku. Podchodzę do tego spotkania jak do każdego innego. Będę zmotywowany i skoncentrowany na sto procent.

Przez ostatnie lata skład Jastrzębia mocno się pozmieniał. Na twojej pozycji środkowego jest obecnie czterech świetnych graczy, z których każdy może wystąpić w pierwszym składzie…

Jest to bardzo dobry zespół, co udowodnił w tym tygodniu, pokonując Asseco Resovię i awansując do Final Four. Na pewno czeka nas bardzo ciężkie spotkanie, ale do tych już przywykliśmy. Co do środkowych – odkąd pamiętam, w Jastrzębiu ta pozycja zawsze była mocno obsadzona. To jest taki klub, w którym każdy z zawodników może wejść i pomóc drużynie. To też pokazali w ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów.

W Jastrzębiu wygraliście pierwszego seta, jednak nie udało wam się wywieźć stamtąd ani jednego punktu. W spotkaniach z Asseco Resovią i ZAKSĄ też prowadziliście równą walkę w każdej z partii, jednak żadnej z nich nie udało się wygrać. Czego brakuje drużynie LOTOSU Trefla, by zwyciężać z najlepszymi?

– Według mnie brakuje nam troszeczkę szczęścia. Gdyby jedna-dwie piłki trafiły na naszą stronę, to te wyniki mogły być inne. Pierwszy set spotkania z ZAKSĄ przegraliśmy na przewagi i gdyby w jednej czy dwóch akcjach dopisało nam szczęście, to ten mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej.

Patrzycie z niepokojem w tabelę? W piątek mierzą się ze sobą zespoły, które są bezpośrednio za wami i Effector lub Transfer mogą się z wami przynajmniej zrównać punktami.

– Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że trzy mecze, które zostały nam do końca rundy zasadniczej, są dla nas arcyważne. To będą pojedynki o być albo nie być w play-off. Mogę zadeklarować, że zrobimy wszystko, by w tych spotkaniach wygrać.

Od pewnego czasu aktywnie działasz na facebooku, stworzyłeś własnego fanpage’a. Wzorujesz się na działalności Maćka Zajdera? Tworzysz go sam czy ktoś ci pomaga?

Nie wiem, czy wzoruję się na Maćku (śmiech). Pojawiła się taka propozycja i zdecydowałem się z niej skorzystać. Jest jedna osoba, która mi pomaga. We dwójkę próbujemy jakoś ruszyć z tym projektem, który może się bardzo fajnie rozwinąć. Myślę, że na razie jest nie najgorzej. Wkrótce planujemy zorganizować konkursy, w których do wygrania będą koszulki i kalendarze z podpisami całej drużyny.

źródło: sport.trefl.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved