Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Mateusz Masłowski: Mecze i treningi z zespołem dodały mi pewności

Mateusz Masłowski: Mecze i treningi z zespołem dodały mi pewności

fot. Joanna Skólimowska

- Na pewno bardzo szkoda tego dwumeczu z Jastrzębskim Węglem. Myślę, że każdy set mógł być wygrany przez drugą drużynę - mówił po spotkaniu z jastrzębską ekipą Mateusz Masłowski, libero rzeszowian.

Niestety nie udało wam się awansować do FF Ligi Mistrzów. Co czujesz jako najmłodszy zawodnik w drużynie?

Mateusz Masłowski: Na pewno bardzo szkoda tego dwumeczu z Jastrzębskim Węglem. Myślę, że każdy set mógł być wygrany przez drugą drużynę, gdyż w każdej partii różnica punktowa w ostatecznym rozrachunku wynosiła dwa, trzy oczka. Jako najmłodszy gracz w drużynie czuję się tak samo, jak każdy i bardzo żałuję, że nie przechyliliśmy szali zwycięstwa na swoją stronę.

Co według ciebie było decydującym momentem w spotkaniu na Podpromiu?



– Myślę, że nie można wskazać jakiejś jednej sytuacji, przez którą przegraliśmy. Najbardziej szkoda tych najprostszych błędów, dlatego że jedna czy dwie piłki mogły zadecydować kto wygra.

Po raz kolejny miałeś okazję zagrać w LM, przez co zebrałeś cenne doświadczenie. Niestety, wasza przygoda w europejskich pucharach w tym sezonie dobiegła już końca. Jak ją będziesz wspominał?

– Było to na pewno niezapomniane przeżycie! Czegoś takiego, co ja mogłem doświadczyć, życzę każdemu zawodnikowi, ponieważ jest to niesamowita sprawa. Dowodem na to była chociażby atmosfera jaka panowała w hali w Jastrzębiu-Zdroju czy oczywiście na Podpromiu.

Na boisku widać było, że żyłeś meczem, całkiem podobnie jak Krzysztof Ignaczak. Podpatrujesz jego zachowanie i żywiołowe reakcje po udanych akcjach?

– Taki zawodnik jak „Igła” to dla mnie wzór do naśladowania, bo od najmłodszych lat obserwowałem jego grę, szczególnie w meczach Resovii. Bardzo zależało mi na tym, żebyśmy osiągnęli jak najlepszy wynik i dałem z siebie wszystko zarówno podczas gry, jak i między akcjami.

Jak współpracuje ci się z Nikołajem Penczewem?

– Staramy się z „Nikim” zastąpić „Igłę” jak najlepiej potrafimy. Już na początku sezonu mieliśmy szansę zagrać parę meczów w takim zestawieniu, więc nie była to dla nas jakaś nowa sytuacja. Mam nadzieję, że z każdym treningiem, meczem coraz lepiej nam to wychodzi.

Po przegranej z jastrzębianami możecie skupić się już na obronie tytułu mistrza Polski i PP. Wiesz już do kiedy będziesz zastępował „Igłę”?

– Tak jak powiedział Olieg Achrem, należy o tej rywalizacji już zapomnieć i skupić się na walce o krajowe sukcesy. Co do Igły, to najprawdopodobniej wróci w najbliższym czasie do trenowania i gry.

Do tego dochodzą ci jeszcze rozgrywki w Młodej Lidze. Na brak gry chyba nie narzekasz?

– Na pewno nie mogę narzekać, ponieważ w tym roku mogłem już zagrać w Lidze Mistrzów, PlusLidze, Młodej Lidze, a nawet w IV lidze i w każdym z tych meczów mogłem się dużo nauczyć. Szczególnie spotkania i treningi z pierwszą drużyną na pewno dodały mi dużo pewności siebie oraz pozwoliły zbierać cenne doświadczenie, dzięki któremu będę mógł pomóc swoim kolegom w rozgrywkach Młodej Ligi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved