Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Krzysztof Gierczyński: Odczarowaliśmy rzeszowską halę

Krzysztof Gierczyński: Odczarowaliśmy rzeszowską halę

fot. Izabela Kornas

- Takiego rewanżu właśnie się spodziewaliśmy. Spodziewaliśmy się tego, że będzie walka piłka za piłkę, na 110 procent - mówił po awansie do Final Four Ligi Mistrzów Michał Łasko. - Nasza droga do tego finału była długa i wyboista - przyznał Krzysztof Gierczyński.

Udało nam się zrobić to, czego Jastrzębski Węgiel długo nie mógł uczynić, i dokonaliśmy tego w tym najważniejszym momencie. Odczarowaliśmy rzeszowską halę. Wygraliśmy i awansowaliśmy do Final Four Ligi Mistrzów i to my będziemy w finale w Ankarze reprezentować polską siatkówkę – mówił tuż po wygranym meczu rewanżowym w Rzeszowie zadowolony Krzysztof Gierczyński.Bardzo się z tego cieszymy, bo nasza droga do tego finału była długa i wyboista. Mieliśmy problemy zdrowotne podstawowych zawodników. Ale one jeszcze bardziej nas scaliły, zrobiły z nas jeszcze mocniejszy zespół. Dzisiaj przypieczętowaliśmy awans. Widać, jak ważny był ten pierwszy mecz wygrany u nas 3:0. Tutaj wystarczyło wygrać dwa sety. Zwyciężyliśmy po ciężkim boju, bo Resovia to niezwykle trudny rywal we własnej hali – dodał przyjmujący jastrzębian.

Jastrzębski Węgiel dzięki wyeliminowaniu Resovii zagra w turnieju finałowym Ligi Mistrzów. – Co do samego Final Four, wiadomo, że nie będziemy w Turcji faworytami, ale będziemy szukali swojej szansy w naszej mądrej i spokojnej grze. Mam nadzieję, że podołamy trudom tego turnieju. Cieszymy się z awansu, ale nie pojedziemy tam, żeby tylko być uczestnikiem. Będziemy chcieli powalczyć o jak najwyższe miejsce – zapowiada Krzysztof Gierczyński.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z awansu do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. Takiego rewanżu w Rzeszowie właśnie się spodziewaliśmy. Widzieliśmy, że Resovia, z którą mierzyliśmy się tydzień temu u siebie, to nie była ta prawdziwa Resovia. Tamte 3:0 to był za łatwy wynik. Dzisiaj natomiast był taki mecz, którego się obawialiśmy. Spodziewaliśmy się tego, że będzie walka piłka za piłkę, na 110 procent. Pierwsze trzy sety skończyły się minimalną różnicą. Po drugim, przegranym secie, w którym mieliśmy kilka punktów przewagi, było w nas trochę żalu, poczucia straconej okazji. Ale następnego seta zaczęliśmy z koncentracją, wiedząc, co mamy robić. Przebieg trzeciego seta pokazuje, że każdy z nas dał z siebie maksimum – cieszył się jeden z autorów tego sukcesu, Michał Łasko.Jesteśmy zaszczyceni, że spotkał nas honor reprezentowania polskiej siatkówki w Ankarze. A to z kim tam zagramy, nie ma większego znaczenia. Wyjdziemy na parkiet i spróbujemy wygrać z każdym rywalem. Raz już pokonaliśmy Halkbank Ankara. Rosyjskie drużyny też są świetne, grają na wysokim poziomie, ale nie ma przeciwnika nie do pokonania – twierdzi siatkarz Jastrzębskiego Węgla.



źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved