Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Impel Wrocław nie dał się paryżankom i jest w strefie medalowej

Impel Wrocław nie dał się paryżankom i jest w strefie medalowej

fot. Łukasz Krzywański

Impel Wrocław pokonał w meczu rewanżowym 1/4 finału Challenge Cup Paris Saint Cloud i awansował do półfinału tych rozgrywek. Mimo że zespół Tore Aleksandersena przegrał pierwsze starcie 2:3, we własnej hali pozwolił rywalkom ugrać tylko seta.

Wrocławianki rozpoczęły całe spotkanie bardzo odważnie, zarówno w ataku, jak i w bloku, co pozwoliło im zbudować i utrzymywać prowadzenie (3:0, 6:2). Na pierwszą przerwę techniczną sprowadziła obie ekipy Konieczna (8:3) i choć od razu po przerwie przyjezdne zaczęły powoli odrabiać straty, głównie po atakach Marković i Kralikovej, to chwilę później skuteczne wrocławianki, również przy błędach przyjezdnych, znowu zaczęły odskakiwać i przewodzić stawce na boisku. Skuteczne Brinker i Wilson dokładały punkty po skutecznych atakach ze skrzydeł. Do tego dobrą zagrywkę dołożyła Konieczna, a na siatce skuteczna była Dozier, przez której ręce trudno było przebić się rywalkom, dzięki czemu utrzymywała się kilkupunktowa nadwyżka Impelu (18:11, 20:13, 22:15). W końce wrocławianki odjechały zupełnie i objęły prowadzenie w meczu.

Początek kolejnej odsłony to huśtawka skuteczności w ataku obu drużyn, wynikiem czego było zmieniające się prowadzenie – raz jednej, raz drugiej ekipy. Jednak na pierwszym czasie technicznym to Impel prowadził po skutecznym uderzeniu Wilson (8:7). Drugie oczko przewagi gospodyniom sprezentowała również przeciwniczka – Marković sytuacyjną piłkę umieściła w siatce, a wrocławski zespół do przewagi dołożył punkty dzięki kąśliwym zagrywkom Dirickx (12:9). I choć paryska drużyna starała się zbliżyć do wrocławianek, które same oddały im sporą ilość błędami (11 w całym secie), to jednak ekipa trenera Aleksandersena znowu zaczęła dominować na boisku (16:11). W dodatku wprowadzona kilka chwil wcześniej Gryka zaskoczyła rywalki swoją zagrywką, co dołożyło kolejne oczko na konto Impelu. Końcówka to wymiana uderzeń oraz błędów obu ekip zakończona spokojnym zwycięstwem miejscowych.

Od początku odsłony numer trzy wrocławiankom nie szło nic. Mimo że rywalki nie zdobywały punktów bezpośrednio z zagrywki, to jednak bardzo mocno komplikowały życie wrocławskim przyjmującym, co przełożyło się na bardzo czytelną grę w ataku. To z kolei owocowało kolejnymi czapami w wykonaniu Mikyskovej, Kralikovej czy też Marković. Na paryski blok nadziewały się kolejno Konieczna, Pyziołek, Brinker, a także Sieczka, która pojawiła się na boisku wspólnie z Mroczkowską. Wrocławianki zupełnie nie potrafiły wbić się w pole rywalek. Obie ekipy wystrzegały się błędów w ataku i w zagrywce, jednak to rywalki przewodziły cały czas. Ich nieudane akcje na chwilę zbliżały wrocławski zespół, ale w ostatecznym rozrachunku to Paris Saint Cloud wygrał tę partię wysoko, bo do 15.



Przegrana partia mocno zmobilizowała ekipę Impelu Wrocław, która powróciła do swojej lepszej gry w polu zagrywki. Również wróciła skuteczność ataku polskiej ekipy i choć przeciwniczki jeszcze cztery razy zatrzymały siatkarki Tore Aleksandersena blokiem, to jednak procent skończonych uderzeń Impelu znacznie wzrósł, co przy udanych kontrach pozwalało gospodyniom budować nadwyżkę od początku partii. Ważne punkty zdobywała Pyziołek, Brinker z pola zagrywki kilka razy postraszyła przeciwniczki i choć Impelowi zdarzały się chwile rozluźnienia, to Paris Saint Cloud nie był w stanie dogonić rozpędzonych wrocławianek. Impel dał pokaz swojej siły zwłaszcza w ostatnich akcjach, wygrywając końcówkę 6:1. W całym meczu ekipa z Dolnego Śląska pokonała rywalki 3:1, co dało jej awans do półfinału rozgrywek Challenge Cup.

Impel Wrocław – Paris Saint Cloud 3:1
(25:18, 25:21, 15:25, 25:16)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Challenge Cup K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved