Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Wiesław Popik: Do Bielska-Białej przyjechaliśmy walczyć

Wiesław Popik: Do Bielska-Białej przyjechaliśmy walczyć

fot. Bogusław Krośkiewicz

Ostatnie spotkanie rundy zasadniczej, w którym BKS Bielsko-Biała podejmował Naftę Piła przyniosło wiele emocji. - Trochę napsułyśmy kibicom krwi - powiedziała na konferencji pomeczowej kapitan gospodyń, Małgorzata Lis.

Pozytywnych stron w porażce swojego zespołu próbowała szukać kapitan przyjezdnych, Joanna Kuligowska.Na pewno nie można nam zarzucić braku ducha walki, bo walczyłyśmy z całych sił. Gdybyśmy zaczęły to spotkanie tak, jak dwa ostatnie sety, to myślę, że mecz z BKS-em wyglądałby zupełnie inaczej – powiedziała. Głównym powodem takiego stanu rzeczy był brak mocnego serwisu w obozie gości. – Nie odrzuciłyśmy rywalek od siatki. W naszej grze zabrakło także bloku i widocznym było, że trochę zjadła nas presja, którą nad sobą czułyśmy. W dodatku nie mamy tak doświadczonego zespołu, jak bielszczanki. Pocieszającym jest to, że po dwóch dość wyraźnie przegranych setach podniosłyśmy się i walczyłyśmy – dodała Kuligowska.

Mimo zwycięstwa nie wszystko przebiegało po myśli gospodyń, o czym mówiła kapitan BKS-u Bielsko-Biała Małgorzata Lis.Niestety, trochę napsułyśmy krwi kibicom i wszystkim zgromadzonym w hali. Po dwóch dobrze zagranych przez nas setach i po przerwie ponownie do naszej gry wkradł się brak koncentracji, czego konsekwencjami były strata trzeciej odsłony spotkania i czwarta partia. Nasze rywalki to wykorzystały i zagrały do samego końca walecznie. Mimo wszystko bardzo cieszymy się z tego, że rundę zasadniczą kończymy zwycięstwem i oby tak było dalej – zakończyła kapitan bialskiego zespołu.

Trener Nafty Piła Wiesław Popik nie ukrywał zawodu spowodowanego wynikiem, ale podkreślił, że jego drużyna starała się o jak najlepszy rezultat tego spotkania. – My przyjechaliśmy tu walczyć i to założenie spełniliśmy. Presja zjadła nas w dwóch pierwszych setach i było widać, że nie potrafiliśmy grać tak, jak robimy to na treningach. Przed nami spotkania z bydgoszczankami – musimy się do nich przygotować. Powinniśmy zapomnieć o tym meczu i wyciągnąć z niego to, co było dobre. Pozostaje mieć nadzieję, że pojedynki z Pałacem będą wyglądały dla nas lepiej – zaznaczył trener Popik.



Szkoleniowiec BKS-u Mirosław Zawieracz przyznał rację kapitan swojego zespołu, podkreślając, że cieszy się, że bialskiej drużynie udało się wyjść z tarapatów obronną ręką. – Po pierwszych dwóch setach opadła z nas adrenalina meczowa. Od trzeciej odsłony tego spotkania byliśmy nieco „obok” rozgrywanego meczu, rozpoczynając ją czterema błędami własnymi. Pilanki zaczęły nas blokować, w boisko wpadały nam proste piłki. Chwała dziewczynom za to, że w czwartej partii się pozbierały i zakończyliśmy ten mecz z rezultatem 3:1 – zakończył trener zespołu ze stolicy Podbeskidzia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved