Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Muszynianki nie obronią tytułu

Puchar CEV: Muszynianki nie obronią tytułu

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Polskiego Cukru Fakro Muszyna, po wygranej 3:2 na własnym parkiecie, przed rewanżem z Azeryolem nie były faworytkami. W Azerbejdżanie obrończynie tytułu znacznie odstawały od gospodyń i przegrały 0:3, żegnając się z rozgrywkami.

Dla muszynianek pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyła Sylwia Wojcieska (1:0). W kilku kolejnych akcjach nie do zatrzymania była Chiara Di Iulio, której partnerowała skuteczna na zagrywce Jessica Jones (3:5). Nawet mimo bohaterskiego poświęcenia w defensywie Natalii Kurnikowskiej nic nie było w stanie wyrwać Azerkom prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:5). To, co nie udawało się przed pauzą, zaprocentowało po niej – 22-letnia przyjmująca z Muszyny wypunktowała w obronie podopieczne Angelo Vercesiego, co doprowadziło do zbliżenia się do gospodyń na jeden punkt (9:10). W tym momencie seta Oksana Parkomenko włączyła do gry swój skuteczny serwis, który ponownie wybił przyjezdne z rytmu (13:9). Było widać, że drużyna z Muszyny zrzucała całą odpowiedzialność w ataku na Kurnikowską, która dzięki skutecznym blokom ponownie pomogła zbliżyć się polskiemu zespołowi do rywalek (13:14). Pomimo wcześniejszych błędów w polu serwisowym Jones, Azeryol Baku objął prowadzenie na drugiej przerwie technicznej po skutecznym zagraniu Kożuch (16:15). Niemiecka siatkarka potrafiła postawić twarde warunki nie tylko swoim atakiem, ale także serwisem, który kompletnie wytrącił z równowagi kapitan mineralnych, Aleksandrę Jagieło (20:15). Gospodynie grały pewnie w bloku, nie brakowało im sportowej fantazji, a przy dopingu zgromadzonych w hali kibiców popełniały mniej błędów niż przyjezdne (22:16). Dodatkowo dużo świeżości dała im zmiana dokonana przez trenera – z prawego skrzydła raz za razem dziury w polskim bloku znajdowała Polina Rahimowa (23:19). Podopieczne Bogdana Serwińskiego w końcówce nie zamierzały jednak się poddawać – ich starania okazały się niewystarczające i po zagraniu Kożuch to Azerki schodziły z boiska z setem zapisanym na koncie (25:21).

Dla miejscowych bohaterką początku kolejnej odsłony spotkania była Annerys Vargas-Valdes, która z przesuniętej krótkiej nękała polski blok, dokładając swojej drużynie punkty również dzięki trudnemu serwisowi (5:1). Ciągle aktywna w defensywie była Odina Alijewa, która pomogła swojemu zespołowi w niwelowaniu siły ataku Kurnikowskiej, a zza linii dziewiątego metra co rusz asy zdobywała Kożuch (8:1). Polki kompletnie pogubiły się na parkiecie – niewiele pomogło również pojawienie się na boisku najbardziej znającej specyfikę klubu z Baku Karoliny Różyckiej (10:2). Azerki były gotowe do wszelkich poświęceń, by całkowicie podporządkować sobie rywalki – muszynianki zdobywały punkty jedynie dzięki błędom przeciwniczek (13:4). W tym secie nie było mocnych na niemiecką przyjmującą gospodyń – nieskuteczne były nawet bloki duetu Jasińska/Wojcieska (16:6). Dopiero serwis rozgrywającej Polskiego Cukru Fakro pozwolił jej zespołowi na odrobienie kilku punktów straty, ale niewygodne ustawienie dla Azerek po ataku z lewego skrzydła zmieniła Alijewa (18:9). Na niewiele zdała się także bohaterska postawa Magdaleny Piątek w ataku – została ona błyskawicznie skontrowana przez blok miejscowych (21:10). Ku swojej uciesze, kibice zgromadzeni w hali w stolicy Azerbejdżanu nie ujrzeli kolejnych punktów na koncie Polek. Partia zakończyła się po ataku ze środka Jones (25:10).

Kolejna odsłona w azersko-polskim boju nie przyniosła wielu zmian – walkę w trzecim secie rozpoczęły liczne błędy w defensywie „mineralnych”, choć nie można było im odmówić waleczności w obronie (0:3). Nawet mimo interwencji trenera Serwińskiego w polu serwisowym nie do zatrzymania była Parkomenko, a swoje trzy grosze do polepszenia wyniku swojej drużyny ponownie dołożyły Kożuch i Jones (8:6). Obrazu gry nie zmieniła pierwsza przerwa techniczna – muszynianki grały waleczniej, ale wciąż nie potrafiły zbliżyć się do rywalek na więcej niż dwa punkty (9:12). Nie pomagały próby bloku Ivany Plchotovej, a jedynym, co przynosiło punkty, to kiwki Piątek (14:11). To, co udawało się Polkom wywalczyć ciężką grą, błyskawicznie traciły przez proste błędy serwisowe i nieszczelne próby zablokowania rywalek (16:12). Po kilku udanych akcjach Jagieło siatkarki z Muszyny ponownie uległy sile Jones (21:18). Azerki grały coraz swobodniej, a po stronie zawodniczek trenera Serwińskiego widać było coraz mniejszą nadzieję na wygranie seta (23:18). W końcówce obrazu gry nie zmieniła Różycka, a szalę zwycięstwa na korzyść gospodyń zasłużenie przechyliła swoim serwisem Parkomenko (25:19).



Azeryol Baku [AZE] – Polski Cukier Fakro Muszyna [POL] 3:0
(25:21, 25:10, 25:19)

Pierwszy mecz: 3:2 dla Polskiego Cukru Fakro Muszyna
Awans: Azeryol Baku

Składy zespołów:
Azeryol: Parkomenko (5), Jones (15), Di Iulio (5), Kożuch (15), Vargas-Valdes (8), Alijewa (12), Thomsen (libero) oraz Rahimowa (4) i Silie Frometa
Polski Cukier: Wojcieska (5), Mazurek (2), Plchotova (9), Piątek (6), Kurnikowska (7), Jagieło (7), Maj (libero) oraz Różycka (2), Mucha i Jasińska (3)

Zobacz również:
Wyniki rundy challenge Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved