Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Na treningach nie ma mowy o narzekaniu

Krzysztof Stelmach: Na treningach nie ma mowy o narzekaniu

fot. archiwum

- Niektórzy nie spodziewali się jednak, że uda się nam osiągnąć taki wynik w rundzie zasadniczej - mówi Krzysztof Stelmach, trener Indykpolu AZS Olsztyn, Zespół z Warmii i Mazur po czteroletniej przerwie znów zagra w fazie play-off.

AZS Olsztyn wreszcie ma siatkarzy, którzy na boisku pokazują serce do gry i charakter. Co ważne, to widać także wówczas, kiedy wynik nie układa się po ich myśli..

Krzysztof Stelmach:Udało się dobrać zawodników, którzy tworzą prawdziwą drużynę. Co ważne, ci chłopcy dobrze się rozumieją nie tylko na boisku, ale także poza nim. Na treningach nie ma mowy o narzekaniu, bo każdy z nas wie, jakie ma przed sobą zadania do zrealizowania. I nie ukrywam, że to mnie bardzo cieszy.

Kibice cztery lata musieli czekać na powrót AZS-u do play-off. Miejsce w czołowej ósemce zapewniliście sobie już na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej.



Do wcześniejszych lat nie mogę się odnieść, bo tutaj nie pracowałem. Chcę jednak podkreślić, że jest to zasługa chłopaków, którzy ciężko pracowali przez cały sezon. Od początku mozolnie budowaliśmy formę i teraz mamy tego efekty. Kiedy gramy, na boisku nie ma chaosu, wszyscy robią, co do nich należy. Zdajemy też sobie sprawę, że niektórzy nie spodziewali się, iż uda nam się osiągnąć taki wynik w rundzie zasadniczej.

Aktualnie zajmujecie piąte miejsce w tabeli i do czwartej ZAKSY Kędzierzyn-Koźle tracicie zaledwie dwa punkty. Jesteście w stanie wyprzedzić wicemistrzów Polski?

Nie zapominajmy, jakiej klasy rywali mamy przed sobą i jakimi składami oni dysponują. Jeżeli ktoś się mnie zapyta, czy jesteśmy w stanie z nimi wygrać mecz, to odpowiem, że jest to bardzo prawdopodobne. Co innego jednak zwyciężyć raz, a co innego w fazie play-off, gdzie rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Pamiętam dobrze, że kiedy sam byłem siatkarzem Skry i przystępowaliśmy do walki o medale, to doskonale wiedzieliśmy, na co stać naszych przeciwników. Dlatego nie zapominajmy, że w play-off gra się dużo trudniej.

Co równie ważne, udaje się panu prowadzić zespół tak, by w decydującej części sezonu większość zawodników była zdrowa i gotowa do gry. W poprzednich sezonach kontuzje były zmorą AZS-u…

Od razu przypominają mi się czasy, kiedy trenowałem zespół z Kędzierzyna-Koźla. Nie brakowało osób, które powtarzały, że trzęsę się na myśl o play-off, bo za każdym razem z powodu urazów miałem istny pomór wśród podstawowych siatkarzy. Tylko chcę przypomnieć, że wówczas mimo poważnych problemów kadrowych zdobywaliśmy medale [srebro w 2011 r., brąz w 2012 r. – red.].

Rozmawiał: Michał Koronowski, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved