Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Damian Wierzbicki: Gwarantuję, że znajdziemy się w ósemce

Damian Wierzbicki: Gwarantuję, że znajdziemy się w ósemce

fot. archiwum

W ostatniej kolejce I ligi mężczyzn niewątpliwie będzie dużo emocji. Miejsca w play-off nie mogą być pewni gracze z Ostrołęki, którzy w 21. kolejce przegrali 2:3 z Avią Świdnik. - Nie ma co ukrywać, to są stracone dwa punkty - mówił atakujący Pekpolu, Damian Wierzbicki.

Siatkarze trenera Andrzeja Dudźca w przedostatniej kolejce I ligi mężczyzn podejmowali na własnym parkiecie beniaminka ze Świdnika. W niezwykle ważnym dla końcowego układu tabeli pojedynku lepsi okazali się siatkarze Avii, którzy wygrali 3:2. Niezadowolenia z takiego rezultatu nie ukrywał młody atakujący Energi Pekpolu Ostrołęka, Damian Wierzbicki. Nie ma co ukrywać, to są stracone dwa punkty. Bardzo ich szkoda, bo być może będą kluczowe w ostatecznym rozrachunku. Nie pierwszy raz zaczynamy fatalnie. Pierwszego seta nie wygraliśmy już dawno, nawet nie pamiętam kiedy. Mimo wszystko wydaje mi się, że to będzie kluczowy punkt, bo odskakujemy od zespołu z Krakowa i mamy przewagę nad Avią. Dobrze, że Avia nie zdobyła kompletu oczek, bo zrównałaby się z nami punktami – przyznał gracz z Ostrołęki.

Wygrana przyjezdnych mogła być jeszcze bardziej wyraźna, ponieważ po pierwszych dwóch partiach podopieczni trenera Jarosza prowadzili 2:0. Zwycięstwa w obu setach przyszły świdniczanom nadzwyczaj łatwo i licznie zgromadzona publiczność w Ostrołęce nie miała powodów do radości. – Cieszmy się z tego punktu, bo po pierwszych dwóch setach zanosiło się na pogrom. Graliśmy tragicznie, było fatalnie i nic nie funkcjonowało. Zmienialiśmy się co chwilę. Na początku ja z Łukaszem (Owczarzem – przyp. red.), ale żaden z nas nie potrafił zaskoczyć. Dopiero później Łukasz się odblokował. Nie ma co ukrywać, z takim rywalem powinny być trzy punkty zdobyte gładko, łatwo i przyjemnie, a jak zwykle były męczarnie – odpowiedział Wierzbicki.

W ostatniej kolejce gracze Pekpolu udadzą się do hali kolejnego z beniaminków, Krispolu Września. Wrześnianie miejsce w play-off mają już zagwarantowane, natomiast siatkarze z województwa mazowieckiego będą musieli w hali rywala zdobyć punkty, by zagwarantować sobie miejsce w czołowej ósemce. – Zdecydowanie musimy tam wygrać. Nie ma co liczyć na rywali, oglądać się na innych, tylko trzeba zdobyć punkty. Przekonaliśmy się, że pierwszoligowe kolejki to kolejki niespodzianek, dużych nerwów i gramy o cały sezon – podkreślił atakujący.



Szczególną uwagę ostrołęczanie będą skupiać na meczu w Kętach, gdzie zmierzą się ze sobą zawodnicy Kęczanina i AGH 100RK AZS Kraków. Oba zespoły także liczą się w walce o miejsce w górnej części tabeli. – Kęczanin i AGH Kraków na pewno będą walczyły w tym meczu, bo to dla nich spotkanie o życie. Zespół z Krakowa stracił wielką szansę. Gdyby oni wygrali w ostatnim pojedynku ,to bylibyśmy w naprawdę ciężkiej sytuacji. Na szczęście nie udało im się to i nie jest tragicznie – uznał Damian Wierzbicki.

Młody atakujący przyznał również, że jest przekonany, iż to jego zespół zajmie miejsce premiowane grą o mistrzostwo I ligi i nie będzie musiał bić się o ligowy byt. – Ja w swoim imieniu i myślę też, że w imieniu chłopaków gwarantuję, że znajdziemy się w tej ósemce. Walczymy o nią strasznie. Idzie jak po grudzie, ale zdobędziemy „ósemkę”, gwarantuję to kibicom – zakończył.

źródło: inf. własna, sport.moja-ostroleka.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved