Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Łukasz Kaczmarek: Udało nam się odczarować halę przy Krupniczej

Łukasz Kaczmarek: Udało nam się odczarować halę przy Krupniczej

fot. archiwum

- Pełna koncentracja, walka o każdą piłkę i realizacja przedmeczowych założeń - to według Łukasza Kaczmarka był klucz do sobotniego zwycięstwa Victorii Wałbrzych nad Gwardią Wrocław w rozgrywkach II ligi mężczyzn w grupie 2.

Tym razem to były prawdziwe wielkie derby, a nie szybkie 3:0 dla gospodarzy jak w spotkaniach z rundy zasadniczej. Przygotowywaliście się jakoś specjalnie do tego pojedynku?

Łukasz Kaczmarek (przyjmujący Victorii): – Przygotowaliśmy się do tego spotkania jak do każdego innego. Od poniedziałku nastawialiśmy się na mecz z Gwardią. Obejrzeliśmy video meczów wrocławian, mieliśmy ustaloną taktykę i realizowaliśmy ją przez cały tydzień na treningach, czego owocem było sobotnie zwycięstwo.

W pierwszym secie prowadziliście, jednak w końcówce gwardziści wyszli na prowadzenie i wygrali, czego wam zabrakło w tej partii?



– Niestety zabrakło nam koncentracji, popełniliśmy więcej błędów własnych, a gwardziści przy odrobinie szczęścia to bardzo dobrze wykorzystali.

A co było kluczem do zwycięstwa w kolejnych trzech setach?

– Przede wszystkim pełna koncentracja, walka o każdą piłkę i taktyka przedmeczowa. Zaczęliśmy realizować założenia trenera i odnieśliśmy cenne zwycięstwo.

Pojedynek stał na wysokim poziomie, jednak czasami przytrafiały się wam i przeciwnikom głupie błędy, z czego to mogło wynikać?

– Myślę, że nawet najlepszym zawodnikom przytrafiają się głupie błędy, ale duży wpływ miały nerwy. Hala pękała w szwach, było bardzo głośno, a spotkanie odbywało się o dużą stawkę. Jednak udało nam się odczarować halę przy ulicy Krupniczej, w której Victoria wcześniej nie wygrała.

Odrobiliście straty z rundy zasadniczej, zrównaliście się punktami z Gwardią, ale dzięki lepszemu stosunkowi setów zostaliście liderem. Zapewne chcecie utrzymać pierwsze miejsce, ale zostały jeszcze 4 mecze i wszystko może się zdarzyć…

– Tak, cieszymy się, że to my jesteśmy na czele. Pracujemy na to od początku sierpnia i widać, że nasza gra z meczu na meczu wygląda coraz lepiej. Następny mecz gramy z Astrą Nowa Sól i jeśli odniesiemy zwycięstwo za 3 pkt, to już mamy pewny awans do turnieju półfinałowego, ale o tym nie myślimy. Do każdego meczu przygotowujemy się tak samo, nie ma lekceważenia rywala, chcemy wygrywać każde spotkanie w jak najlepszym stylu i zrealizować nasz wspólny cel, czyli awans do I ligi!

Jest to twój pierwszy sezon w hali w pełnym wymiarze, jednak nie tylko w sobotnim spotkaniu, ale także w poprzednich byłeś liderem zespołu. Dużo z plażówki wykorzystujesz na boisku i jak sam się czujesz w halowej odmianie siatkówki?

– Czuję się bardzo dobrze, a wbrew pozorom z plażówki ciężko coś przenieść na halę. Wszystko jest inne, uczyłem się od samego początku, ale trafiłem na super drużynę i ludzi. Każdy każdemu pomaga, przekazuje różne podpowiedzi, wskazówki, a nikt nie mówi o liderach zespołu, bo liczy się cała drużyna i wspólnie pracujemy na jak najlepszy wynik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved