Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Kinga Bąk liczy na wygraną BKS-u

Kinga Bąk liczy na wygraną BKS-u

fot. archiwum

Siatkarki z Legionowa zajmują w poniedziałek rano 8. miejsce w tabeli ORLEN Ligi i z niecierpliwością czekają na poniedziałkowy wynik z Bielska-Białej. - Bialanki grają we własnej hali i nie bez znaczenia pozostaje fakt, że one również muszą wygrać - mówi Kinga Bąk.

W Sopocie przegrałyście 1:3, ale w konfrontacji z mistrzyniami Polski mogłyście pokusić się o coś więcej niż tylko wygrany jeden set?

Kinga Bąk: To prawda. Wiadomo, jakiej klasy zespołem jest Atom Trefl Sopot i o jakie cele walczy, ale tego dnia mistrzynie Polski nie grały tego, co potrafiły i jedyny problem polegał na tym, że każdego seta zaczynałyśmy ze stratą sześciu, siedmiu punktów. To powodowało, że na przestrzeni każdej z partii bardzo ciężko było nam gonić sopocianki, ale pokazałyśmy w trzeciej odsłonie meczu, że potrafimy mimo znacznej straty wyciągnąć seta. Myślę, że gdybyśmy od początku zaczynały skoncentrowane, to mogłoby wyglądać zupełnie inaczej, tym bardziej że pierwszej partii doszłyśmy atomówki na 14:14, a przegrywałyśmy 2:7 i 4:11. W końcówce wdarły się dwa błędy, które spowodowały, że rywalki wygrały tego seta.

Te słabe początki wynikały z braku koncentracji czy bojaźni w stosunku do rywala?



Myślę że zdecydował o tym brak koncentracji. Mentalne przygotowanie nie miało na to wpływu. W każdy set nie wchodziłyśmy tak, jak należy, bo fakt, że pomimo straty doganiałyśmy Atom Trefl nie był spowodowany tym, że rywalki nagle przestawały grać, lecz że my wchodziłyśmy na właściwy dla siebie poziom.

A czwarty set? W nim mistrzynie Polski do końca już dominowały?

Dziewczyny z Sopotu bardzo dobrze zagrały zagrywką. Nam z kolei brakowało trochę przyjęcia w tym meczu. Nawet gdy miałyśmy piłkę w górze, one (Atom Trefl – przyp. red.) dobrze stawiały blok, nie pozwalały nam się rozwinąć.

Dzisiaj w Legionowie wszyscy są bielszczanami?

Wiadomo, na którym miejscu w tabeli jest BKS Aluprof i wiadomo, na którym Nafta. Bialanki grają we własnej hali i nie bez znaczenia pozostaje fakt, że one również muszą wygrać, bo im punkt także jest niezbędny. Myślę, że dziewczyny z Podbeskidzia nie po to ciężko pracowały, aby zakończyć rundę na 6. miejscu. W tym miejscu nie chciałabym niczego ujmować drużynie z Piły, bo wygrała wiele ważnych spotkań, ale doświadczenie przemawia na korzyść zespołu z Bielska-Białej.

Zakończyłyście rundę zasadniczą, teraz przyszedł czas na Puchar Polski, który rządzi się własnymi prawami.

W poniedziałek zaczynamy przygotowania pod tym kątem, a przygotowujemy się po to, aby jeszcze raz skonfrontować się z Atomem Treflem (śmiech). Ale żeby to zrobić, najpierw musimy pokonać zespół z Muszyny. Nastawiamy się na to, aby wygrać i w tych meczach zaprezentować się z jak najlepszej strony.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved