Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W starciu beniaminków lepszy TKS Tychy

I liga M: W starciu beniaminków lepszy TKS Tychy

fot. archiwum

W ramach 21. kolejki I ligi mężczyzn krakowski AGH podejmował na własnym parkiecie beniaminka z Tychów. Przyjezdni potrzebowali tylko czterech setów, by rozstrzygnąć wynik na swoją korzyść i mocno skomplikować plany krakowian.

Mecz świetnie rozpoczęli miejscowi, którzy dzięki efektownej grze z szóstej strefy, a także punktowej zagrywce Grzegorza Szumielewicza wypracowali czteropunktową przewagę 4:0. Wtedy też o czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Grzegorz Słaby, jednak nie przyniósł on polepszenia gry tyszan. Po nim znowu punktowali Patryk Łaba, a także na środku siatki Konrad Mucha. Tuż po udanym zagraniu z piłki przechodzącej akademicy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już 8:3. Kolejne akcje również nie przyniosły poprawy sytuacji przyjezdnych, którzy odrzuceni mocną zagrywką krakowian nie byli w stanie wypracować swojej skutecznej akcji. Poprawy gry nie przyniosła również wprowadzona przez trenera TKS-u podwójna zmiana, Kamila Lewińskiego zastąpił Jakub Nowosielski, a Roberta Kiwiora – Marcin Kozioł. Gospodarze niesieni dopingiem kibiców zgromadzonych w hali przy ul. Piastowskiej wygrali pewnie 25:16.

Drugiego seta otworzyła wyrównana gra obu ekip (7:7). Pierwsze dwupunktowe prowadzenie objęli akademicy, którzy dzięki dobrej grze zza linii trzeciego metra, a także skutecznej grze blokiem wypracowali przewagę 11:8. Taki stan rzeczy jednak nie trwał długo, goście dzięki punktowej zagrywce Marcina Kozioła, a także licznym obronom Adama Szymczaka odrobili straty, a dzięki znakomitej zagrywce Rafała Sobańskiego na drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:15. Akademicy nie poddawali się, ale w ich szeregach wyraźnie brakowało lidera, który wziąłby na barki cały ciężar gry. Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 20:24, nikt nie spodziewał się, że końcówka spotkania będzie aż tak zacięta. Zawodnicy AGH dzięki punktom Patryka Łaby, który atakował z szóstej strefy, Grzegorza Szumielewicza na lewym skrzydle oraz Patryka Akali na środku odrobili straty, jednak na wiele się to nie zdało. W kolejnych dwóch akcjach lepsi okazali się być tyszanie, którzy wygrali całego seta 26:24.

Trzeci set, podobnie jak poprzedni, rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów (4:4). W kolejnych akcjach poruszeni wygraną w poprzednim secie siatkarze TKS-u Tychy raz po raz budowali swoją przewagę. Po udanych zagraniach blokiem, którym dwukrotnie zatrzymali atakującego krakowskiego AGH, tyszanie na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już 8:5. Kiedy na tablicy wyników widniał rezultat 7:11, zmuszony złą postawą swoich podopiecznych trener Wojciech Kasza poprosił o czas, podczas którego mocno zdenerwowany prosił zawodników o walkę do ostatniej piłki. Jednak to też nie przyniosło poprawy gry akademików, którzy nie byli w stanie poprawnie wyprowadzić swojej skutecznej akcji. Sytuację na boisku próbował ratować trener AGH, wprowadzając zmiany, Szumielewicza zmienił Adam Smolarczyk, jednak to też nie przyniosło pozytywnych rezultatów. Kiedy Robert Kiwior zagrał krótką z tyłu, a Grzegorz Surma, który zmienił Damiana Millera, zagrał asa, goście prowadzili już 17:10. W końcówce krakowianie zabrali się do pracy, ale ich straty okazały się być zbyt duże, by walczyć z dobrze dysponowanymi tyszanami, którzy wygrali 25:20 i tym samym zapewnili sobie przynajmniej punkt.



Czwarty i ostatni set sobotniego spotkania źle rozpoczęli miejscowi, którym ciężko było zapomnieć o przegranych w dwóch poprzednich setach. Tyszanie po udanym zagraniu z drugiej piłki Roberta Kiwiora prowadzili już 10:6, a niemoc krakowian z akcji na akcję pogłębiała się. Ostatni sygnał do walki dał Tomasz Obuchowicz, który zmienił na środku Konrada Muchę, a dzięki jego skutecznej grze na siatce akademikom udało się zbliżyć do rywala na trzy punkty (12:15). Wtedy też o czas dla swojej drużyny poprosił Grzegorz Słaby, a po nim na boisku brylowali już tylko przyjezdni, którzy raz po raz mocno atakując, wypracowali sobie aż sześciopunktową przewagę (23:17). Gry krakowian nie były w stanie odmienić pojedyncze dobre zagrania skrzydłowych AGH. W końcówce kiwnął Kiwior, a cały mecz zakończył efektowny atak Marcina Kozioła (25:17). Wygrana na krakowskim terenie nie poprawiła sytuacji TKS-u Tychy w pierwszoligowej tabeli, natomiast mocno skomplikowała plany AGH Kraków na awans do rundy play-off.

AGH 100RK AZS Kraków – TKS Nascon Tychy 1:3
(25:16, 24:26, 20:25, 17:25)

Składy zespołów:
AGH: Kosiek, Akala, Mucha, Dzierwa, Łaba, Szumielewicz, Dembiec (libero) oraz Smolarczyk, Ferek, Obuchowicz, Szałański i Kowalski
TKS: Lewiński, Kiwior, Roch, Macek, Miller, Sobański, Siewiorek (libero) oraz Szymczak (libero), Nowosielski, Kozioł, Surma i Pić

Zobacz również:
Wyniki 21. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved