Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Philippe Blain: Antiga potrafi być stanowczy

Philippe Blain: Antiga potrafi być stanowczy

fot. archiwum

Wciąż trwają rozgrywki ligowe, ale w Polsce powoli czuć już atmosferę zbliżającego się mundialu. Dla Stephane'a Antigi będzie to pierwsza taka impreza w roli szkoleniowca, ale Philippe Blain jest przekonany, że ma on cechy pozwalające na bycie dobrym trenerem.

Praca trenera na pewno do łatwych nie należy, czasem trzeba nawet krzyknąć na swoich podopiecznych. Przed Antigą niewątpliwie ciężkie wyzwanie, ale zdaniem Blaina jest on w stanie wypracować sobie odpowiedni autorytet u podopiecznych, chociaż nie jest łatwo wyprowadzić go z równowagi. – Stephane nie jest świętym, zdarzało mi się już go widzieć wściekłego. Ale przyznaję, że ktoś musiał się bardzo postarać, by wyprowadzić go z równowagi. Moim zdaniem wcale nie ma potrzeby krzyczeć na zespół, by go pobudzić, zmusić do lepszej pracy. Są inne metody. Nie chodzi o to, co prezentujesz na zewnątrz w trakcie meczów, lecz to, co przekazujesz zawodnikom w trakcie treningów. To wtedy poznaje się klasę prawdziwego trenera – opowiada Philippe Blain. W Polsce Stephane Antiga jest znany ze swojego profesjonalizmu, uprzejmości i łagodnego sposobu bycia. – To są dwie różne sprawy: być wspaniałym, kulturalnym człowiekiem, a jednocześnie doskonale wiedzieć, czego się chce od swoich podwładnych, w tym wypadku zawodników. Antiga doskonale wie, czego oczekuje. Da drużynie wszystko, ale tylko tym zawodnikom, którzy pójdą jego tropem. Na pewno nie będzie nikogo zmuszał, jeśli ktoś nie będzie chciał robić tego, co on chce. Niech nikogo nie zmylą pozory, on także potrafi być stanowczy! – dodaje asystent selekcjonera reprezentacji Polski.

Philippe Blain stwierdził także, że Antiga ma cechy, aby stać się równie dobrym trenerem, jak był zawodnikiem. – Życzyłbym każdemu trenerowi, by w swojej karierze napotkał takiego zawodnika. On jest prawdziwym mistrzem! Co to znaczy? Nie chodzi nawet o to, że jest niewiarygodnie dobrze wyszkolony technicznie. Posiadł mentalność zwycięzcy, a przy tym potrafi mocno pracować każdego dnia. A po treningach umie także znaleźć kontakt z resztą zespołu. To wszystko pomoże mu teraz w pracy trenerskiej. Mam wrażenie, że zespół prowadzony przez Antigę stanie się trochę podobny do niego, do jego charakteru, stanie się wyrazem jego podejścia do siatkówki i życia – mówi Blain. Dodał on także, że ani on, ani Antiga nie mają zamiaru wzorować się na reprezentacji Francji i zrobić z biało-czerwonych zespół grający siatkówkę opartą głównie na technice. – Oczywiście mam nadzieję, że każdy z waszych zawodników będzie chciał uczyć się czegoś nowego, także techniki. Zresztą tak powinno być w trakcie całej kariery, by nigdy nie przestać się rozwijać. Lecz tak naprawdę nie mamy zamiaru zrobić z polskich zawodników klonów francuskich graczy. Biało-czerwoni mają wystarczające umiejętności techniczne. Dla mnie i Stephane’a najważniejszym elementem będzie stworzenie dobrej atmosfery w zespole, ducha walki, który pozwoli nam wygrywać najważniejsze akcje – opowiada Blain.

Imprezą sezonu będą oczywiście mistrzostwa świata, które odbędą się w Polsce. Philippe Blain uważa, że bardzo ważne w tych zawodach będzie odpowiednie przygotowanie mentalne zawodników. – Dla mnie kluczowe jest, by polscy siatkarze śnili o tym, że zagramy w półfinale mistrzostw świata. Bez tak silnej psychiki – ale nie jednego gracza, a raczej całej grupy – nigdy nie zdziałasz niczego w wielkich turniejach. Jako trener muszę jednak przypomnieć, że czasami trafiasz na silniejszego rywala. Jeśli zrobisz wszystko, zagrasz na maksa, a jednak ktoś okaże się lepszy, możesz tylko powiedzieć rywalom: gratulacje. Ale ja wierzę w półfinał, granie go z biało-czerwonymi w Polsce byłoby czymś niesamowitym – mówi Blain. Szkoleniowiec pokusił się także o ocenę losowania grup MŚ. – Druga runda może być bardzo trudna. Moim zdaniem bardzo ważne będzie zgromadzenie maksymalnej liczby punktów po pierwszej fazie. Nie zapominajcie jednak, że to są mistrzostwa świata, a nie jakiśtam turniej. By marzyć o półfinale i walce o medale, trzeba wygrywać z tak mocnymi rywalami jak Włochy, Francja, USA czy inni. Nawet gospodarz nie dotrze do strefy medalowej, pokonując tylko przeciętniaków. Najpierw musimy pokonać Serbów czy Argentyńczyków, potem czeka nas prawdziwa wojna w drugiej rundzie. Ale w sporcie już tak jest, jeśli chcesz osiągnąć coś wielkiego, zawsze musisz być gotów na wielkie czyny. Medale zdobywają tylko ci, którzy potrafią ratować się z kłopotów. Jeśli nie jesteś pewny swego, niczego nie wygrasz. Ze Stephane’em chcemy tę pewność siebie reprezentacji odbudować.



*wywiad Kamila Składowskiego czytaj także na przegladsportowy.pl

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved