Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Camper przegrał kolejny mecz

I liga M: Camper przegrał kolejny mecz

fot. Joanna Skólimowska

Nie taki prezent na urodziny chciał dostać Jan Such. Zamiast zwycięstwa, jego zespół zaznał goryczy porażki. W ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej rozgrywanej na własnym parkiecie Camper uległ w pięciu setach nyskiej Stali.

Stal do Wyszkowa przyjechała w 10-osobowym składzie. Zabrakło w nim rozgrywającego Mateusza Biernata, który doznał kontuzji na treningu oraz atakującego Adriana Bocianowskiego. Co ciekawe, sobotę 66 urodziny obchodził Jan Such, a najlepszym prezentem dla szkoleniowca Campera byłoby zwycięstwo jego podopiecznych. Mecz pomiędzy Camperem a Stalą miał jeszcze jeden dodatkowy smaczek. Naprzeciw siebie stanęli ojciec z synem, Sebastian Wójcik, przyjmujący Campera, jest bowiem synem trenera Stali, Krzysztofa Wójcika. W spotkaniu przeciwko dawnemu zespołowi chciał się również z dobrej strony pokazać Paweł Pietkiewicz.

Pierwsza odsłona przebiegła po myśli gospodarzy, choć początkowo zespół Stali dotrzymywał kroku Camperowi. Jednak już na pierwszej przerwie technicznej przewaga podopiecznych Jana Sucha wynosiła cztery punkty. Po potężnym ataku Łukasza Kaczorowskiego Camper utrzymywał czteropunktową przewagę (9:5). Chwilę później straty próbował zmniejszyć Dawid Bułkowski, który posłał asa serwisowego, wtedy na tablicy widniał wynik 11:9 na korzyść miejscowych. Na drugiej przerwie technicznej wyszkowianie odskoczyli rywalom na pięć punktów, tego siatkarze z Opolszczyzny nie byli w stanie zniwelować i premierową odsłonę zakończył skutecznym atakiem Dariusz Szulik.

Druga partia rozpoczęła się od bardzo wyrównanej gry z obu stron siatki. Tym razem z minimalnym prowadzeniem na pierwszą przerwę techniczną schodzili goście, po autowym ataku byłego zawodnika Stali – Pawła Pietkiewicza. Zespół prowadzony przez Krzysztofa Wójcika prowadził wtedy 8:7. Kolejne akcje toczyły się pod znakiem gry punkt za punkt i dopiero po drugiej przerwie technicznej, kiedy w polu zagrywki pojawił się Kamil Długosz, przewaga przyjezdnych zaczęła rosnąć. Kiedy przyjmujący Stali pocelował zagrywką Sebastiana Wójcika, było 17:14 dla graczy z Nysy. Wtedy ich czujność została uśpiona, ponieważ Camper po ataku Pietkiewicza z szóstej strefy zbliżył się na punkt i o czas zmuszony był poprosić trener Wójcik. Przerwa wybiła z rytmu miejscowych, którzy nie byli w stanie wyrównać, a seta zakończył zbiciem ze środka Mateusz Nożewski.



Kolejna odsłona była najbardziej wyrównana z całego spotkania – od samego początku obie drużyny szły łeb w łeb, a żadna z nich nie potrafiła zbudować choćby dwupunktowej przewagi na początku. Dopiero w drugiej części seta, po bloku na Pietkiewiczu, nysianie odskoczyli gospodarzom na dwa oczka (18:16). Na szybką reakcja Jana Sucha nie trzeba było czekać, szkoleniowiec gospodarzy poprosił o przerwę na żądanie. Siatkarze z Wyszkowa długo nie mogli doprowadzić do remisu, a ta sztuka udała im się dopiero w samej końcówce, kiedy w ataku pomylił się Bułkowski i było po 23. Następne akcje przyniosły wiele emocji, prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Okazję do skończenia seta mieli gospodarze, jednak jej nie wykorzystali. Czego nie udało się zrobić Camperowi, zrobili przyjezdni – po ataku Krzystofa Rejno i bloku na Kaczorowskim triumfowali goście 29:27.

W czwartym secie gospodarze walczyli o doprowadzenie do tie-breaka i tym samym pozostanie w grze o dwa punkty. Mocno asem serwisowym rozpoczął Łukasz Kaczorowski, potem gra się wyrównała. Drużyny walczyły zacięcie o każdy punkt, dobrze radził sobie wprowadzony w miejsce Pietkiewicza Tomasz Rutecki. To właśnie po jego ataku wyszkowianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:7. Chwilę później ponownie był remis, a taki stan rzeczy utrzymywał się do stanu po 20. Wtedy trzy punkty pod rząd zdobył Camper, najpierw pojedynczym blokiem popisał się kapitan gospodarzy, Konrad Woroniecki, do bloku dołożył też asa. Następnie wyszkowski blok powstrzymał Maciej Kęsickiego i było 23:20 na korzyść ekipy z Wyszkowa. Sytuacji nie byli już w stanie odwrócić na swoją korzyść siatkarze z Nysy i o losach zwycięstwa w meczu musiał zdecydować tie-break.

Seta prawdy, jak mawiał klasyk, lepiej rozpoczęli siatkarze Stali, którzy prowadzili już 3:1, jednak podopieczni Jana Sucha doprowadzili do remisu. Wymiana ciosów trwała do samego końca piątej partii. Camper miał nawet piłki meczowe, ale ambitnie grający nysianie nie pozwolili przechylić szali zwycięstwa na stronę Campera. Dopiero po grze na przewagi zwycięscy z parkietu schodzili gracze prowadzeni przez Krzysztofa Wójcika. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Dawida Bułkowskiego, który zdobył 11 punktów. Nie był to najwyższy dorobek punktowy w szeregach Stali. Tym mógł się pochwalić duet środkowych – Krzysztof Rejno i Mateusz Nożewski zdobyli po 14 punktów, ten drugi atakował z aż 82% skutecznością. Najlepszy wśród gospodarzy był Łukasz Kaczorowski, który zdobył 21 punktów. Camper mimo porażki utrzymał trzecie miejsce w lidze, Stal Nysa jest siódma.

Camper Wyszków – AZS PWSZ Stal Nysa 2:3
(25:17, 23:25, 27:29, 25:21, 17:19)

Składy zespołów:
Camper: Zrajkowski (2), Szulik (19), Świrydowicz (9), Pietkiewicz (13), Wójcik (3), Kaczorowski (21), Stańczak (libero) oraz Urbanowicz, Woroniecki (4), Rutecki (11), Zalewski (6) i Główczyński (3)
Stal: Szczurek (2), Nożewski (14), Rejno (14), Piórkowski (4), Piotrowski, Bułkowski (11), Biniek (libero) oraz Długosz (13), Kęsicki (9) i Stancelewski

Zobacz również:
Wyniki 21. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved