Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Emocje w Bydgoszczy, dwa punkty pojadą do Warszawy

PlusLiga: Emocje w Bydgoszczy, dwa punkty pojadą do Warszawy

fot. plusliga.pl

Do podziału punktów doszło w spotkaniu inaugurującym tę kolejkę rozgrywek PlusLigi. W Bydgoszczy miejscowy Transfer musiał uznać wyższość gości z Warszawy. Nie zabrakło przy tym emocji, a w samym tie-breaku zwrotów akcji.

Na początku spotkania dopiero za trzecim razem Nowakowskiemu udało się skończyć atak, wcześniej bowiem został zablokowany, a kontrę wykorzystał Adamajtis. Dość szybko kontra Walińskiego, po dobrej zagrywce Clarka, wyrównała, a gdy ten po raz kolejny uderzył potężnie z pola zagrywki, Transfer prowadził 4:3. Z kolei gdy w bloku dobrze spisali się Jurkiewicz i Woicki, gospodarze przewodzili 7:4. Po pierwszym czasie technicznym warszawianie zaczęli powoli odrabiać straty i po bloku Adamajtisa i Guni różnica na korzyść miejscowych była minimalna (10:9). Chwilowy spadek skuteczności w ataku gości sprawił, że ponownie przewaga ekipy z Bydgoszczy wzrosła, a stołeczni po raz kolejny gonili rywali. Gdyby nie ich błędy własne stan seta byłby wyrównany, tymczasem druga regulaminowa przerwa odbyła się przy prowadzeniu Transferu 16:14. Choć akademicy próbowali w jakiś sposób zbliżyć się do drużyny przeciwnej, to jednak bydgoszczanie pilnowali przewagi. Dopiero gdy na prawym skrzydle zablokowany został Clark, obie ekipy dzielił tylko punkt (19:18). Choć akademicy mieli w górze piłkę na remis, kolejny błąd własny uniemożliwił wyrównanie w partii. Po kolejnej niewykorzystanej przez Kolewa sytuacji, jego miejsce zajął Olenderek, ale chwilę później Adamjtis nadział się na bydgoski blok i gospodarze przewodzili 22:19. Kolejny blok, tym razem na Pawlińskim, zwiększył dystans do 23:19 i choć warszawianie lekko zagrozili Transferowi w ostatnich akcjach tej partii, to miejscowi wygrali ją do 22.

Na boisku w drugiej odsłonie pozostał Szalpuk, który w ostatnich akcjach zmienił Pawlińskiego, a od pierwszej piłki obie drużyny walczyły punkt za punkt, starając się nie popełniać błędów. Gdy z kontry uderzył Muagututia, Transfer objął prowadzenie 5:4, ale to szybko wróciło na warszawską stronę boiska, gdy na siatce lepiej spisał się Gunia, a potrójny blok zatrzymał bydgoszczanina (7:5). W dodatku Zat’ko dołożył do tego dobrą zagrywkę i AZS prowadził 8:5. Trzy punkty nadwyżki nie utrzymały się długo, bowiem w ataku pomylił się Adamajtis, dobrze popracował też bydgoski blok, zmniejszając różnicę do minimum (9:8), a gdy siatki przy ataku dotknął Nowak, był remis po 10. Ten moment seta ewidentnie należał do gospodarzy, którzy po bloku Jurkiewicza na Gontariu prowadzili już 12:10. O czas poprosił wtedy zdenerwowany trener Bednaruk. Stołeczny AZS nie potrzebował długiego czasu, by wyrównać, a zrobiła to punktująca zagrywka Pawlińskiego (13:13). Tuż po przerwie technicznej dobra postawa w bloku Nowakowskiego ponownie zwiększyła przewagę ekipy Vitala Heynena do dwóch oczek (17:15). To nie wystarczyło, bowiem chwila nieuwagi i autowy atak Clarka oddał przewagę gościom (20:19). Kolejne akcje to walka punkt za punkt, dopiero kontra Gontariu zwiększyła różnicę i dała pierwszą piłkę setową. Partia zakończyła się od razu – zagrywką Zat’ko, z którą nie poradzili sobie bydgoszczanie.

Clark nie rozpoczął dobrze seta trzeciego – autowy atak, ale zaraz zrewanżował się dwoma punktującymi zagrywkami (3:1) i choć po bloku warszawskiej ekipy był remis 4:4, to nieporozumienie w szeregach AZS-u dało ponownie dwa oczka nadwyżki miejscowym (7:5). Po czasie technicznym obie ekipy znowu bardzo mocno się do siebie zbliżyły, ale wynik oscylował wokół remisu bardzo krótko. Po autowym zbiciu Pawlińskiego Transfer prowadził 11:9, a niedługo potem zwiększył różnicę do 14:10. Jeszcze przed drugim czasem technicznym akademikom udało się złapać kontakt punktowy (12:14) dzięki autowi Clarka, ale wszelkie okazje na zdobycie punktu wykorzystywali gospodarze, co utrzymywało ich nadwyżkę. Choć stołeczni byli blisko wyrównania, to za każdym razem bydgoszczanie skutecznie odskakiwali, nie pozwalając im zdobyć tego najważniejszego punktu. Sami w dodatku walczyli, by zwiększyć różnicę i dokonali tego po bloku na Gonatriu (20:17). Ta różnica również została odrobiona przez przyjezdnych, którzy blokując kilkukrotne próby rywali, wreszcie wyprowadzili kontrę i zmniejszyli dystans do minimum (21:22). W końcówce jednak Jurkiewicz najpierw zatrzymał w pojedynkę Nowaka, a następnie posłał na stronę rywala asa serwisowego, dając tym samym swojej ekipie piłkę setową (24:21). O czas poprosił jeszcze Jakub Bednaruk, ale to nie spowodowało zwrotu w tym secie i Transfer wygrał go do 22, po ataku Walińskiego.



Mimo że warszawianie rozpoczęli kolejną odsłonę od prowadzenia 2:0, to jednak po chwili i długiej akcji zakończonej pojedynczym blokiem Woickiego to Transfer był na czele (4:3). Blok Jurkiewicz/Magututia podwyższył nadwyżkę gospodarzy do 6:4. Stołeczni szybko odrobili wynik, ale równie szybko stracili punkty – po asie serwisowym Jurkiewicza Transfer przewodził 8:6. Drużyna ze stolicy nie poddawała się i ciągle naciskała, a po skutecznym bloku Guni objęła prowadzenie 10:9. W tym okresie seta gra mocno się wyrównała, obie ekipy wymieniały się uderzeniami, a skuteczny blok Szalpuka i Guni na Clarku utrzymał jednopunktowe prowadzenie AZS-u Politechniki Warszawskiej (15:14). Podopieczni trenera Bednaruka mieli okazję podwyższyć różnicę, ale wtedy do głosu doszedł bydgoski blok. Chwilę później Clark sam oddał punkt rywalom, Muagututia nadział się na warszawski blok, Wika uderzył w antenkę i AZS prowadził 21:17. Kolejne akcje również należały do gości, którzy podczas przerwy, o którą poprosił trener Heynen, prowadzili 23:17. W tym secie bydgoszczanie nie mogli już wiele zdziałać i stołeczni triumfowali po ataku Pawlińskiego 25:19.

Choc partię decydującą otworzyła wyrównana gra, to jednak częściej kropkę nad i stawiali warszawianie. Po kilku wymianach zaowocowało to prowadzeniem akademików 6:4, które dała kontra Adamajtisa. Dwupunktowa różnica nie była gwarantem spokojnej gry, tym bardziej że bydgoszczanie dwoma skutecznymi akacjami w bloku wysunęli się na prowadzenie 8:7. Po zmianie stron boiska Janeczek w dodatku posłał asa serwisowego i to Transfer przewodził dwoma punktami 10:8. Mocniejsza zagrywka Olenderka ułatwiła Guni pracę w bloku, co od razu przełożyło się na wynik (10:10), a z kolei gdy na siatce do środkowego dołączył Szalpuk, Politechnika prowadziła 11:10. Obie ekipy grały cios za cios i w kolejnej akcji tym samym zrewanżował się Jurkiewicz, dając Transferowi prowadzenie 12:11. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i po kolejnym bloku, tym razem w wykonaniu akademików, to przyjezdni mieli piłkę meczową (14:12). Spotkania nie udało się im zakończyć od razu, bowiem dwa punktujące bloki na Adamajtisie i Guni zaliczyli gospodarze, wyrównując po 14. W kolejnych akcjach stołeczni nie dali za wygraną i Gunia blokiem zakończył cały pojedynek.

MVP meczu: Artur Szalpuk

Transfer Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(25:22, 22:25, 25:22, 19:25, 14:16)

Składy zespołów:
Transfer Bydgoszcz: Jurkiewicz (13), Waliński (19), Woicki (1), Nowakowski (6), Clark (11), Muagututia (9), Bonisławski (libero) oraz Wika, Salas, Janeczek (9) i Wieczorek (2)
AZS Politechnika Warszawska: Pawliński (7), Nowak (8), Adamajtis (17), Zat’ko (3), Kolew (2), Gunia (19), Potera (libero) oraz Olenderek, Szalpuk (19), Smoliński i Gontariu (3)

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki i tabela Plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved