Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Wymianę ciosów w Piacenzie wygrali siatkarze z Kazania

LM: Wymianę ciosów w Piacenzie wygrali siatkarze z Kazania

fot. CEV

Pomimo jedynie trzech setów rozegranych w Piacenzie kibice mogli oglądać siatkówkę z najwyższej półki. W końcówkach skuteczniejsi okazali się podopieczni Władimira Alekny, przez co będą zdecydowanym faworytem w rewanżu w Kazaniu.

Włoski zespół przystąpił do tego spotkania osłabiony brakiem swojego kapitana, Hristo Zlatanova. W dodatku inny filar Copry, Alessandro Fei, już w drugim secie z powodu choroby musiał zostać zastąpiony przez Lucę Tencatiego. Spotkanie rozpoczęło się od walki punkt za punkt. W drużynie gospodarzy skuteczny był Denis Kaliberda, natomiast wśród gości nie mylił się Matthew Anderson. Po asie serwisowym Robertlandy Simona siatkarze Piacenzy zyskali minimalne prowadzenie, jednak rywale byli bardzo skuteczni w kontrach i to oni schodzili z dwupunktową przewagą na pierwszą przerwę techniczną. Większość akcji kończyła się w pierwszym uderzeniu, nie zabrakło jednak długich wymian z licznymi obronami. Siatkarze Zenitu Kazań zagrywali niezwykle mocno, przez co utrudniali przeciwnikom wyprowadzenie akcji i przez całego seta byli o kilka oczek przed rywalami. W końcówce, po efektownych atakach Simona, gospodarze zdołali co prawda wyrównać, a nawet uzyskać prowadzenie 21:20, jednak różnicę po raz kolejny zrobiła zagrywka, dzięki której przyjezdni zwyciężyli 25:23. Drugą partię podopieczni Władimira Alekny rozpoczęli z wysokiego C, po trudnych zagrywkach Andersona prowadzili już 6:0. W kolejnych akcjach walka toczyła się punkt za punkt, jednak wciąż to przyjezdni nadawali rytm spotkaniu. Tuż przed drugą przerwą techniczną gospodarze zmniejszyli straty do trzech punktów (12:15), jednak błąd w zagrywce Luki Vettoriego uniemożliwił dalszą pogoń. W końcówce niską skuteczność w ataku zanotował Maksim Michajłow, za to rewelacyjnie w obronie zagrał Marra, a siatkarze z Piacenzy zbliżyli się na jeden punkt (18:19). Wtedy na zagrywce znów pojawił się Anderson, który wręcz rozstrzelał włoskiego libero swoim serwisem. Mimo ambitnej walki tej straty gospodarze nie byli w stanie odrobić, przez co ulegli 22:25.

Trzeci set to znów walka punkt za punkt, tym razem jednak to miejscowi pierwsi osiągnęli przewagę. Zawodnicy Zenitu błyskawicznie odrobili straty, a nawet zyskali minimalne prowadzenie, jednak nie byli już tak skuteczni zza linii dziewiątego metra. Po drugiej przerwie technicznej goście włączyli „piąty bieg”, wzmocnili zagrywkę i zyskali zdecydowaną przewagę. Mimo że podopieczni Luki Montiego zdołali jeszcze wyrównać (18:18), dzięki skuteczności Kaliberdy, goście znów pokazali swoją siłę w zagrywce – tym razem zapunktował Michajłow. Mecz zakończył Jewgienij Siwożelez skutecznym atakiem z lewego skrzydła (25:22). – Mimo tej wygranej musimy twardo stąpać po ziemi – mówił po meczu trener Władmir Alekno.Przed nami jeszcze rewanż w Kazaniu, ale to nie oznacza, że mamy już awans do Final Four. Musimy jeszcze poczekać do tego jednego meczu, który może okazać się najważniejszy.

Copra Elior Piacenza – Zenit Kazań 0:3
(23:25, 22:25, 22:25)



Składy zespołów:
Copra: Papi (8), Fei (2), Kaliberda (13), Simon (10), Vettori (11), De Cecco (1), Marra (libero) oraz Tencati (5) i Le Roux
Zenit: Anderson (13), Siwożelez (16), Wołkow (6), Grbić (4), Abrosimow (3), Michajłow (13), Werbow (libero) oraz Apalikow (1), Jakowlew i Babiczew

Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved