Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Wygrywały faworytki

Liga Mistrzyń: Wygrywały faworytki

fot. archiwum

W II rundzie play-off obyło się bez niespodzianek. Blisko awansu do turnieju finałowego są dwa tureckie zespoły - Vakifbank Stambuł i Eczacibasi Stambuł oraz rosyjskie Dinamo Kazań, choć Volero, Omiczka i RC Cannes nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

Siatkarki Eczacibasi Stambuł odniosły bardzo cenne zwycięstwo na trudnym terenie w Omsku. Już od początku spotkania narzuciły swój rytm gry rywalkom, świetnie prezentując się w ataku oraz w bloku. Wprawdzie w drugiej partii do gry wróciły gospodynie, ale aż jedenaście błędów własnych nie pozwoliło im rozstrzygnąć tej części spotkania na swoją korzyść. Udaną próbę poprawienia niekorzystnego wyniku Omiczka podjęła w trzecim secie, ale w czwartym ponownie górą były zawodniczki ze Stambułu i to one są w komfortowej sytuacji przed rewanżem we własnej hali. Jeśli podopieczne trenera Terzicia marzą o odwróceniu losów rywalizacji, to w rewanżu muszą ograniczyć liczbę błędów własnych oraz zatrzymać Neslihan Demir, która w pierwszym pojedynku zdobyła aż 26 punktów. W dodatku dzielnie wspierały ją – Maja Poljak, Esra Gumus i Senna Usić. Natomiast w szeregach gospodyń dwoiła się i troiła Nancy Carrillo, ale jej 29 oczek okazało się zbyt mało, by wykazać wyższość nad Eczacibasi.

Dość niespodziewanie rozpoczęła się konfrontacja Vakifbanku Stambuł z RC Cannes, bowiem pierwsza odsłona padła łupem francuskiego zespołu. Duża w tym zasługa jego świetnej skuteczności w ataku, która wyniosła aż 71%. Jednak później okazało się, że były to tylko miłe złego początki dla podopiecznych trenera Fanga. Od drugiego seta przebudziły się gospodynie, które niepodzielnie zaczęły dzielić i rządzić na boisku. Wystarczy wspomnieć, że w drugiej i czwartej partii nie wypuściły rywalek z dziesięciu punktów, a w trzeciej – z dwudziestu. Ich trudna zagrywka od razu przekładała się na skuteczny blok (18 punktów w trzech setach) oraz na kłopoty gości z kończeniem ataków. Warto nadmienić, że skuteczność ekipy z Cannes w tym elemencie w drugim secie spadła do 11%. Pierwsze skrzypce wśród triumfatorek Ligi Mistrzyń grały Gozde Sonsirma i Jovana Brakocević, które łącznie wywalczyły 32 punkty. Z kolei w szeregach przegranej drużyny na słowa uznania zasłużyła tylko Nadia Centoni, która jako jedyna przekroczyła barierę 10 oczek. Przed rewanżem Vakifbank jest w zdecydowanie lepszej sytuacji, ale niewykluczone, że francuski zespół u siebie podejmie jeszcze jedną próbę sprawienia niespodzianki.

Kolejny krok ku awansowi do turnieju finałowego Ligi Mistrzyń zrobiły siatkarki Dynama Kazań, które pokonały na wyjeździe Volero Zurych. Wprawdzie mecz lepiej rozpoczął się dla gospodyń, ale od drugiego seta inicjatywę na boisku przejęły przyjezdne. Podopieczne trenera Balticia do boju poderwały się jeszcze w trzeciej odsłonie, ale porażka w niej po walce na przewagi podcięła im wyraźnie skrzydła, a w czwartej partii przyjezdne postawiły przysłowiową kropkę nad i. Premierową odsłonę szwajcarska ekipa wygrała dzięki dobrej dyspozycji w ataku (48%) oraz w bloku. Kiedy jej skuteczność w ataku spadła, to nie była w stanie dotrzymać kroku faworytkom. Później przedstawicielki rosyjskiej Superligi poprawiły nieco swoją grę, mogły też liczyć na więcej punktów oddawanych im po błędach rywalek, to w zupełności wystarczyło do odniesienia zwycięstwa. Tradycyjnie prym w ich szeregach wiodła Jekaterina Gamowa, która zgromadziła na swoim koncie 22 oczka. Wprawdzie wśród gospodyń jeszcze lepiej spisała się Olesia Rychliuk, ale jej 25 punktów nie poprowadziło Volero do sukcesu.



Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzyń

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved