Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Triumf zespołów francuskich, porażka wrocławianek

Challenge Cup K: Triumf zespołów francuskich, porażka wrocławianek

fot. archiwum

Za nami pierwsze ćwierćfinałowe pojedynki Challenge Cup kobiet. Aż w trzech z nich zwycięskie okazały się ekipy z Francji. Impel Wrocław uległ Paris Saint Cloud, zaś bez szans w starciu z Zarieczem Odincowo był holenderski Sliedrecht Sport.

Początek spotkania między paryskim Saint Cloud a wrocławskim Impelem był wyrównany. Po dobrej serii zagrywek Bojany Marković na prowadzenie zaczęły jednak wychodzić miejscowe. W obronie znakomicie zaś spisywała się libero gospodyń, Lisa Menet-Haure, co w dużej mierze przyczyniło się do utrzymywania prowadzenia przez francuską ekipę. W końcówce seta jednak zawodniczki Impelu wróciły do gry i o zwycięstwie zadecydowała długa gra na przewagi. Ostatecznie 32:30 triumfowały zawodniczki z Paryża.

Drugą partię dobrze, od prowadzenia 8:3, rozpoczęły wrocławianki. Mimo starań gospodyń nie udało im się wybić z rytmu podopiecznych Tore Aleksandersena, które wygrały seta pewnie, 25:18. W kolejnych dwóch partiach zespoły toczyły wyrównane boje. Odsłonę numer trzy 25:22 wygrały paryżanki, zaś czwartą w identycznym stosunku siatkarki z Wrocławia, doprowadzając tym samym do tie-breaka. W nim zawodniczki Impelu szybko objęły prowadzenie 8:6. Wynik cały czas oscylował jednak wokół remisu, a w końcówce inicjatywę przejęły miejscowe. To one mogły też cieszyć się z końcowego triumfu, pokonując Impel Wrocław 15:12.

Paris Saint Cloud [FRA] – Impel Wrocław [POL] 3:2
(32:30, 18:25, 25:22, 22:25, 15:12)




W rosyjsko-holenderskim ćwierćfinale już od pierwszych piłek gospodynie pokazały, kto w tym meczu będzie górą. Siatkarki Sliedrechtu nie sprawiały bowiem rywalkom żadnych problemów. Zariecze w pełni kontrolowało przebieg spotkania, będąc lepsze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. W efekcie ekipa z Odincowa wygrała pierwszą partię 25:15. W dwóch kolejnych obraz gry nie uległ zmianie. Siatkarki z Rosji nie dały rywalkom żadnych szans, demolując je najpierw do 11, a następnie do 12.

– Zrealizowaliśmy nasz plan na ten mecz całkowicie – powiedział po spotkaniu trener Zariecza, Wadim Pankow. – Pierwszego seta zespół przeciwny rozpoczął od bardzo dobrej zagrywki, przez co popełniliśmy parę błędów, ale ogólnie moja ekipa zagrała bardzo dobrze, z czego bardzo się cieszę – dodał zadowolony szkoleniowiec Rosjanek. – Rewanż wcale nie będzie łatwym spotkaniem. Zagramy w małej, specyficznej hali, co może być dla nas początkowo trudne. Będziemy musieli się do niej przyzwyczaić, tak jak do publiczności, która z pewnością będzie dopingować swoją drużynę – zakończył Pankow.

Zariecze Odincowo [RUS] – Sliedrecht Sport [NED] 3:0
(25:15, 25:11, 25:12)


Spotkanie w słoweńskim Kamniku lepiej rozpoczęła ekipa gości z Mulhouse. W pewnym momencie prowadziła ona aż 15:9. W końcówce seta zawodniczki Calcitu zbliżyły się do rywalek na jedno oczko (19:20), ale Francuzki nie dały wybić się z rytmu i zwyciężyły partię ostatecznie 25:22. W drugiej odsłonie inicjatywę całkowicie przejęły gospodynie, pozwalając rywalkom na ugranie jedynie 13 punktów. Sytuacja odwróciła się w secie numer trzy, kiedy to przyjezdne zdemolowały drużynę z Kamnika, pokonując ją do 14. Świetną dyspozycję potwierdziły też w czwartej i jak się okazało ostatniej odsłonie. Dobra gra zwłaszcza w bloku pozwoliła francuskim siatkarkom wygrać seta do 22, a cały mecz 3:1.

– Popełniliśmy zbyt wiele błędów w zagrywce – przyznał po spotkaniu trener miejscowych, Gasper Ribic. – Mogę jednak pogratulować mojemu zespołowi woli walki. Dziewczyny dały z siebie wszystko, ale ekipa Mulhouse zasłużyła na zwycięstwo. My mieliśmy chyba za mało wiary w to, że uda nam się ją pokonać. Niemniej w rewanżu nie zamierzamy się poddać bez walki – dodał.

Calcit Kamnik [SLO] – ASPTT Mulhouse [FRA] 1:3
(22:25, 25:13, 14:25, 22:25)


Na zakończenie ćwierćfinałowych zmagań Rocheville Le Cannet zmierzyło się z Besiktasem Stambuł. Spotkanie lepiej rozpoczęły miejscowe, które szybko wyszły na sześciopunktowe prowadzenie (9:3). Turczynki jednak nie składały broni i doprowadziły do remisu po 16. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, a końcówka seta była długa i dramatyczna. Więcej zimnej krwi zachowały w niej jednak siatkarki z Francji, które po wymianie ciosów triumfowały 30:28.

Kolejne partie miały spokojniejszy przebieg. W obu przypadkach o wyrównanej walce można było bowiem mówić jedynie do czasu pierwszej przerwy technicznej. W dalszych częściach setów inicjatywę przejmowały gospodynie, które w efekcie pokonały Turczynki, kolejno do 20 i 19. Wyróżniającymi się postaciami w obu zespołach były Sanja Bursac (Rocheville) i Marina Tumas (Besiktas).

Rocheville Le Cannet [FRA] – Besiktas Stambuł [TUR] 3:0
(30:28, 25:20, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Challenge Cup K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved