Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV M: Brak emocji w Paryżu i Nowogrodzie

Puchar CEV M: Brak emocji w Paryżu i Nowogrodzie

fot. archiwum

W rundzie challenge najbardziej wyrównany mecz odbył się we Friedrichshafen, gdzie Vfb po tie-breaku przegrało z bełchatowską Skrą. Łatwiejsze przeprawy miały: Paris Volley, Gubernia Niżnyj Nowogrod oraz Tomis Constanta.

Paris Volley znakomicie wykorzystał atut własnego boiska, odprawiając z kwitkiem niemiecki TV Ingersoll Buhl. Chociaż początek meczu na to nie wskazywał. Inicjatywę posiadali w nim goście, którzy wygrywali nawet 21:18, ale piorunująca końcówka podopiecznych trenera Rougeyrona pozwoliła im tę część meczu rozstrzygnąć na swoją korzyść. Podłamani takim obrotem sprawy gracze Ingersollu nie podjęli walki z przeciwnikami w drugiej odsłonie. Przebudzili się dopiero w trzeciej partii, ale ostatecznie i tak przegrali 0:3, więc przed rewanżem są w trudnej sytuacji. O sukcesie paryżan zadecydowała przede wszystkim lepsza postawa w bloku oraz skuteczniejsza gra w ataku. Pierwsze skrzypce w ekipie gospodarzy grał Mory Sidibe, który zgromadził 15 punktów. Z kolei wśród gości jedynie Joseph Sunder próbował podjąć walkę z rywalami, ale jego 12 oczek na niewiele się zdało.

Niespodzianką zakończyło się spotkanie w Ankarze, gdzie miejscowe Maliye Milli Piyango przegrało 1:3 z Tomisem Constanta. Już pierwszy set potwierdził, że rumuński zespół nie przyjechał do Turcji na wycieczkę. Wygrana do 16 pokazała, że wyraźnie liczy na sukces. Wprawdzie gospodarzom udało się doprowadzić do wyrównania, ale w kluczowym dla losów meczu trzecim secie, więcej zimnej krwi w końcówce zachowali przyjezdni, którzy w czwartej partii poszli za ciosem i ostatecznie są w komfortowej sytuacji przed rewanżem u siebie. Wprawdzie podopieczni Martina Stojewa popełniali więcej błędów, ale ryzyko im się opłaciło, bowiem zdominowali wydarzenia na siatce, w decydujących momentach zatrzymując ataki przeciwników lub skutecznie kończąc kontry. Prym w rumuńskiej drużynie wiedli Martin Nemec oraz Israel Rodriguez, którzy łącznie zdobyli aż 42 oczka. Wśród siatkarzy z Ankary kroku rywalom próbował dotrzymać jedynie Marcus Popp, który zapisał na swoim koncie 18 punktów.

Vfb Friedrichshafen wysoko zawiesiło poprzeczkę bełchatowskiej Skrze. Wystarczy wspomnieć, że po trzech setach podopieczni trenera Moculescu prowadzili 2:1 i wiele wskazywało na to, że nie wypuszczą z rąk zwycięstwa. W zwycięskich partiach świetnie prezentowali się w bloku. Mogli też liczyć na błędy bełchatowian, którzy w pierwszej i trzeciej partii oddali rywalom po 10 punktów. Dopiero w czwartym secie sytuacja odwróciła się o 180 stopni. To Skra mogła liczyć na gro darmowych oczek, a dokładając do tego swoją lepszą grę, doprowadziła do tie-breaka. W nim popełniła tylko jeden błąd, a resztki ochoty do walki odebrała niemieckiemu przeciwnikowi blokiem. Do sukcesu bełchatowian poprowadził Mariusz Wlazły, który zdobył 18 punktów. W szeregach gospodarzy wyróżnił się Ventceslav Simeonov. Zgromadził on na swoim koncie 19 oczek. Mimo że przed rewanżem w lepszej sytuacji są podopieczni trenera Falaski, to jednak wciąż muszą być czujni, bo zapewne VFB nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.



Bez niespodzianki obyło się w Nowogrodzie, gdzie miejscowa Gubernia Niżnyj Nowogrod szybko odprawiła z kwitkiem Olympiacos Pireus. Goście jedynie w początkowej fazie poszczególnych odsłon byli w stanie toczyć wyrównaną walkę z gospodarzami. Jednak na drugiej przerwie technicznej w każdym z setów na prowadzeniu znajdowali się już gracze przedstawiciela rosyjskiej Superligi, a później kontrolowali boiskowe wydarzenia. Mimo że gospodarze popełnili więcej błędów, to zdominowali wydarzenia na siatce. Prezentowali się zdecydowanie skuteczniej od przeciwników w ataku (45% skuteczność) oraz świetnie grali blokiem, a to wystarczyło, by wykazać wyższość nad grecką drużyną. Pierwszoplanowymi postaciami zwycięskiego zespołu byli: Siergiej Sawin i Nikołaj Pawłow, którzy zdobyli łącznie 33 punkty. Po przeciwnej stronie siatki kroku próbował dotrzymać im jedynie Leonardo Caldeira, który zgromadził na swoim koncie 16 oczek. Jednak nie ma co ukrywać, iż przed rewanżem w zdecydowanie lepszej sytuacji jest Gubernia Niżnyj Nowogrod.

Zobacz również:
Wyniki rundy challenge Pucharu CEV mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved