Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Pierwsze kroki w rundzie challenge wykonane

Puchar CEV K: Pierwsze kroki w rundzie challenge wykonane

fot. archiwum

W premierowych meczach rundy challenge Pucharu CEV kobiet niespodzianek nie było. Swoje spotkania pewnie wygrały ekipy ze Stambułu, Jekaterynburga i Drezna. Najwięcej emocji przyniósł mecz muszynianek z Azeryolem Baku, który zakończył się w tie-breaku.

W pojedynku pomiędzy czeskim Agelem Prostejov a Fenerbahce SK Stambuł zdecydowanym faworytem były podopieczne Marcello Abbondanzy. W ich przypadku bycie faworytem na papierze pokryło się z tym, co kibice mogli zobaczyć na boisku. Potężna siła w ataku liderek Fenerbahce – Fernandy Garay, Anety Havlickovej i Kim Yeon-Koung przesądziła o wysokich zwycięstwach Turczynek w pierwszej i trzeciej partii. Jedynie w drugiej odsłonie siatkarki znad Bosforu musiały się trochę napocić, ponieważ rywalki zdobywały punkty zagrywką, blokiem i atakiem, a dodatkowo skorzystały z aż sześciu błędów Fenerbahce, samemu popełniając o jeden mniej. Mimo cięższej przeprawy set numer dwa również padł łupem zespołu z Turcji i przed rewanżem to Abbondanza i jego podopieczne są praktycznie pewne miejsca w czołowej czwórce.

O ile oba zespoły zagrały na remis w bloku (6:6), o tyle w zagrywce zdecydowanie lepiej wyglądały przyjezdne. Podopieczne Miroslava Cady zdołały tylko raz zapunktować tym elementem, psując zarazem aż dziewięć zagrywek. Ich oponentki zepsuły sześć serwisów, ale siedmiokrotnie tym elementem punktowały. Turczynki były również bezapelacyjnie lepsze w ataku. Siatkarki Fenerbahce kończyły ataki z 56-procentową skutecznością, natomiast Agel wypadł aż o 24 procent gorzej. Niemal jak zwykle najlepiej punktującą zawodniczką meczu była Koreanka Kim Yeon-Koung, która zapisała na swoim koncie 18 oczek.

Agel Prostejov [CZE] – Fenerbahce SK Stambuł [TUR] 0:3
(11:25, 21:25, 15:25)




Najbardziej wyrównany pojedynek w tej fazie turnieju stoczyły ekipy Polskiego Cukru Fakro Muszyna oraz Azeryolu Baku. Podopieczne Bogdana Serwińskiego po raz kolejny trafiły na reprezentantki ligi azerskiej i  po raz kolejny udowodniły, że zespoły z tego kraju im „leżą”. Po zwycięstwie w pierwszej partii gra muszynianek była słabsza i poskutkowało to zwycięstwami Azeryolu, który objął prowadzenie 2:1. W niezwykle emocjonującym secie numer cztery lepsze okazały się gospodynie i kibice w muszyńskiej hali mieli okazję obejrzeć tie-breaka. W nim również nie brakowało wrażeń i wielu ciekawych wymian, z których ostatecznie zwycięsko wyszły brązowe medalistki ORLEN Ligi.

W zespole z województwa małopolskiego dobrze wyglądało przyjęcie, w którym muszynianki były lepsze od swoich rywalek (odpowiednio 57% do 43% przyjęcia dobrego i 42% do 30% przyjęcia idealnego). Obrończynie trofeum świetnie spisywały się także w zagrywce, którą zdobyły aż 12 oczek. Liderką w tym elemencie była rozgrywająca dobre zawody Natalia Kurnikowska (5 punktów). Po stronie Azeryolu na wyróżnienie zasługuje blok, którym Azerki zatrzymywały polskie ataki aż 16 razy. Zdecydowanie najgroźniejszą siatkarką Azeryolu była Małgorzata Kożuch, która zapisała na swoim koncie 22 punktów. Po drugiej stronie siatki najwięcej oczek miała Kurnikowska (16), którą dzielnie wspierała Magdalena Piątek (15) oraz Aleksandra Jagieło i Karolina Różycka (po 14).

Polski Cukier Fakro Muszyna [POL] – Azeryol Baku [AZE] 3:2
(25:20, 22:25, 22:25, 28:26, 15:13)


W starciu pogromczyń bialskiego BKS-u, Chimika Jużnyj z niemieckim Dresdnerem SC, lepsze okazały się zawodniczki zza naszej zachodniej granicy. W pierwszej odsłonie spotkania w hali Olimp wyraźnie lepsze były gospodynie, wśród których wyróżniała się Nadia Kodola oraz Anastasia Harelik. Po lekkim falstarcie podopieczne Alexandra Weibla wzięły się do pracy i wygrały trzy kolejne partie, choć nie przyszło im to łatwo. Najmocniejszym ogniwem zawodniczek z Drezna była Rebecca Perry, która zdobyła 26 punktów. Wygrana na Ukrainie to w dużej części jej zasługa, ponieważ w decydujących momentach ta siatkarka brała na siebie ciężar gry i co najważniejsze – była w stanie go unieść.

Pojedynek Chimika z Dresdnerem był bardzo wyrównany. W przyjęciu oba zespoły zaprezentowały się podobnie, w zagrywce (8:7) lekką przewagę miały przyjezdne, natomiast w ataku o dwa punkty więcej zdobyły siatkarki z Ukrainy (54:52). Elementem, który przeważył szalę na korzyść Niemek, był blok, którym zapunktowały 11 razy, a ich rywalki tylko sześciokrotnie.

Chimik Jużnyj [UKR] – Dresdner SC [GER] 1:3
(25:18, 21:25, 22:25, 20:25)


Rosyjska Urałoczka-NTMK Jekaterynburg we własnej hali pokonała 3:0 rumuńskie Dinamo Romprest Bukareszt. Trzeba przyznać, że siatkarki z Rumunii miały przed sobą arcytrudne zadanie, ponieważ na to spotkanie udały się jedynie w ósemkę. Rosjanki nie miały jednak litości dla osłabionego rywala i bezwzględnie wykorzystały wszystkie słabości przeciwniczek. W pierwszej partii przyjezdne nie zdołały osiągnąć pułapu 20 oczek, natomiast w kolejnych dwóch Aleksandra Pasynkowa i jej partnerki wygrywały do 20. Przed rewanżem w Bukareszcie zespół z Rosji raczej może spać spokojnie i powoli szykować się do półfinałowej batalii ze zwycięzcą pary Chimik – Dresdner.

Urałoczka Jekaterynburg [RUS] – Dinamo Romprest Bukareszt [ROM] 3:0
(25:19, 25:20, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki spotkań rundy challenge Pucharu CEV kobiet

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved