Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Dwa tie-breaki, męczarnie Fenerbahce

Challenge Cup M: Dwa tie-breaki, męczarnie Fenerbahce

fot. archiwum

W Pucharze Challenge żaden z ośmiu zespołów nie potrafił potwierdzić swojej wyższość w trzech setach. Czterech partii do odniesienia zwycięstwa potrzebowali siatkarze z Latiny i Nantes, natomiast w tie-breaku pojedynki wygrał Asse-Lennik i Fenerbahce Stambuł.

Słabo spisująca się we włoskiej Serie A1 Andreoli Latina zdecydowanie lepiej prezentuje się na europejskim froncie. Ostatni zespół włoskiej ekstraklasy w pierwszym spotkaniu rundy challenge wygrał 3:1 z Calcitem Kamnik i zrobił duży krok w kierunku awansu do czołowej czwórki tych rozgrywek. Podopieczni Dario Simoniego rozpoczęli mecz w Słowenii z wysokiego C, wygrywając 25:13. W kolejnych dwóch setach mecz był bardziej wyrównany, a trzecią odsłonę na swoją korzyść rozstrzygnęli nawet gospodarze. Podrażnieni porażką Włosi wzięli się w garść i rozbili zespół Marko Brumena 25:17.

Słoweńsko-włoska konfrontacja obfitowała w wiele niewymuszonych błędów. Gospodarze popełnili 28 prostych pomyłek, natomiast ich vis-a-vis oddali im o jedno oczko więcej. Pomimo lepszego przyjęcia siatkarze z Kamnika nie byli w stanie wykorzystać tej przewagi w ataku i zakończyli mecz z 37-procentową skutecznością w tym elemencie. Niemal 50% efektywności w ataku zanotowali natomiast przyjezdni i to było kluczem do wyjazdowej wygranej. Duży wkład w korzystny rezultat miała trójka: Pieter Verhees, Andreas Fragkos i Sasa Starović. Wszyscy zakończyli spotkanie z dorobkiem co najmniej 14 punktów.

Calcit Kamnik [SLO] – Andreoli Latina [ITA] 1:3
(13:25, 21:25, 25:22, 17:25)




W Zellik miejscowy Euphony Asse-Lennik podejmował turecki Istanbul BBSK. Już przed meczem ciężko było stwierdzić, kto będzie faworytem tego starcia i boisko to potwierdziło. Wygrywane na przemian sety doprowadziły do remisu 2:2 i o końcowym rezultacie musiał zadecydować tie-break. W nim minimalnie lepsi okazali się gospodarze, którzy wygrali 15:13.

Statystyki meczowe dokładnie oddają to, co działo się na boisku. Zarówno strona belgijska, jak i turecka dysponowała podobnym przyjęciem – po 55% dogrania pozytywnego i 35% do 23% dogrania idealnego na korzyść Euphony. Niewielką przewagę podopieczni Johana Devoghela osiągnęli w bloku (10 do 8), ale o trzy oczka mniej zdobyli w zagrywce (4 do 7). Skuteczność ataku Turków (52%) również znacząco nie odbiegała od poziomu prezentowanego przez gospodarzy (54%). W obu zespołach dosyć często przytrafiały się błędy własne. W tym elemencie więcej darmowych oczek otrzymali Belgowie, którzy bez wysiłku wywalczyli 36 punktów.

W Euphony Asse-Lenniku całe spotkanie na boisku przebywał mierzący 215 centymetrów wzrostu środkowy Jacek Ratajczak. Polak, posiadający również amerykański paszport, zapisał na swoim koncie 6 oczek. Drugi z Polaków występujących w belgijskiej ekipie, Igor Grobelny, nie pojawił się na parkiecie. Najwięcej punktów zdobył w tym pojedynku Robin Overbeeke – 29, natomiast w tureckim zespole z dorobkiem 22 punktów mecz zakończył atakujący Gundars Celitans.

Euphony Asse-Lennik [BEL] – Istanbul BBSK [TUR] 3:2
(20:25, 25:21, 21:25, 25:17, 15:13)


W Belgradzie Crvena Zvezda podejmowała francuski Nantes Rezé Métropole. W prawie pustej hali Sport Eko w dwóch pierwszych setach swoją wyższość pokazali przyjezdni, którzy wygrali do 20 i 21. Lekkie rozprężenie Francuzów w trzecim secie spowodowało, że gracze Dusko Nikolicia zapisali partię na swoją korzyść i złapali kontakt z rywalem. Czwartą partię lepiej rozpoczęli gospodarze, ale w okolicach środka odsłony przewagę zniwelowali Francuzi i to oni zaczęli odskakiwać od gospodarzy. Kiedy wydawało się, że to Martin Demar i jego siatkarze pewnie sięgną po wygraną (21:18), w Serbów wstąpiły nowe siły i na tablicy wyników pojawił się remis 24:24. Goście nie dali jednak za wygraną i postawili kropkę nad i, zwyciężając w kolejnych dwóch akcjach.

O ile w zagrywce i ataku oba zespoły prezentowały się podobnie, o tyle w bloku na boisku dzielili i rządzili gracze z Francji. Reprezentanci Crvenej Zvezdy Belgrad dostali aż 15 siatkarskich czap przy jedynie 5 własnych punktowych blokach. Z bardzo dobrej strony pokazał się Dusan Petković, zdobywca 27 punktów, jednak w jego zespole nie ma praktycznie żadnego innego gracza, który byłby w stanie go odciążyć w kluczowych momentach setów. W teamie z Nantes siłę w ataku stanowił Iban Perez oraz Ales Holubec, którzy zdobyli po 20 punktów.

Crvena Zvezda Belgrad [SRB] – Nantes Rezé Métropole [FRA] 1:3
(20:25, 21:25, 25:21, 24:26)


Zaskakująco duże problemy w Mińsku miał typowany do końcowego triumfu zespół Fenerbahce Grundig Stambuł. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Castellaniego wygrali pierwszą odsłonę 25:22, ale w dwóch kolejnych dali się ograć białoruskiemu Stroitelowi. Dopiero w secie numer cztery wszystko wróciło na dobre tory i ekipa z Turcji rozjechała rywali 25:14, lecz w tie-breaku znów w ich poczynania wkradła się niepewność. Minimalne prowadzenie 10:9 gościom udało się jeszcze powiększyć (12:10), a później dowieźć do końca i wrócić nad Bosfor z ciężko wyszarpanym zwycięstwem 3:2.

Białorusini w konfrontacji z mocniejszym rywalem wypadli nadspodziewanie dobrze. Podopieczni trenera Sinhajewskiego wygrali blokiem 15 do 13, a w przyjęciu okazali się minimalnie słabsi. Niewielka różnica na korzyść zespołu tureckiego wynikała z lepszej postawy w polu serwisowym oraz w ataku. Gwoździem do trumny dla Fenerbahce była duża ilość błędów własnych. W wygranych przez Stroitel setach turecki team oddał za darmo odpowiednio 10 i 9 oczek, natomiast gospodarze w żadnym z setów nie popełnili więcej niż 4 błędów. Wyróżniającymi się siatkarzami Stroitelu był Andrei Radziuk (21 punktów) oraz Siergiej Busel (18). Bardzo dobrze zaprezentowała się zaciężna para Fenerbahce – Ivan Miljković i Felipe Fonteles. Obaj zawodnicy zdobyli po 25 oczek. Więcej można było zapewne oczekiwać od Leonela Marshalla, który zdobył jedynie 10 punktów.

Stroitel Mińsk [BLR] – Fenerbahce Grundig Stambuł [TUR] 2:3
(22:25, 25:22, 25:19, 14:25, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu Challenge mężczyzn

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved