Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Muszynianki, specjalistki od ogrywania azerskich drużyn

Puchar CEV: Muszynianki, specjalistki od ogrywania azerskich drużyn

fot. Łukasz Krzywański

W tegorocznej edycji Pucharu CEV podopieczne Bogdana Serwińskiego w konfrontacji z azerskimi zespołami odniosły już trzecie zwycięstwo. Tym razem Polski Cukier Fakro Muszyna po tie-breaku, nie bez trudu, pokonał Azeryol Baku.

Spotkanie rozpoczęło się zdecydowanie lepiej dla gospodyń, które po udanych zbiciach Natalii Kurnikowskiej i Magdaleny Piątek wyszły na prowadzenie 6:2. Wprawdzie chwilę później udanym serwisem popisała się Polina Alijewa, ale na pierwszej przerwie technicznej muszynianki wygrywały 8:6. W kolejnych minutach w obu zespołach pojawiły się problemy z przyjęciem zagrywki, ale skuteczne zbicia Małgorzaty Kożuch i Chiary Di Iulio sprawiły, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Do drugiej przerwy technicznej walka toczyła się cios za cios, a skrzydłowe obu ekip prezentowały soczyste uderzenia. Po niej zagrywką ustrzelona została Lisa Tomsen, a „mineralne” zaczęły ponownie przejmować inicjatywę na boisku (18:15). Kolejne trudne zagrywki, tym razem w wykonaniu Ivany Plchotovej zmusiły siatkarki z Baku do popełniania błędów, co przybliżało podopieczne trenera Serwińskiego do sukcesu w premierowej odsłonie. W końcówce pojedynczym blokiem popisała się Kurnikowska, a ostatecznie Muszynianka wygrała tego seta 25:20.

Pierwsze minuty drugiej partii były bardzo wyrównane, a żadnej z drużyn do pierwszej przerwy technicznej nie udało się odskoczyć od rywalek chociażby na dwa oczka. Gospodynie wyraźnie ryzykowały w polu serwisowym, co jednak wiązało się również z popełnianiem przez nie błędów. Na szczęście Azeryol nie potrafił tego wykorzystać, a skutecznie prezentowały się muszyńskie skrzydłowe. Dopiero trudne zagrywki Kożuch i Alijewej spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę przyjezdnych (12:9). W kolejnych minutach zdobywczyniom Pucharu CEV brakowało skuteczności w ataku, a plas Di Iulio powiększył prowadzenie drużyny z Baku do czterech oczek. W tym fragmencie pojedynku dobrze w obronie spisywały się podopieczne trenera Vercesiego, a to pozwalało im wyprowadzać skuteczne kontry. W pewnym momencie miały już sześć oczek przewagi, lecz dwa asy serwisowe Aleksandry Jagieło dały jeszcze nadzieję muszyniankom na odwrócenie losów tej części meczu (16:19). Chwilę później as Karoliny Różyckiej pozwolił gospodyniom złapać kontakt z rywalkami, ale do rozpaczy doprowadziły je kiwki rozgrywającej, Oksany Parchomienko. Ostatecznie tego seta Azeryol wygrał 25:21.

W trzecią partię lepiej weszły przyjezdne, które po udanym bloku wyszły na prowadzenie 6:3. Gra muszynianek nie była już tak skuteczna, w dodatku oddawały sporo punktów rywalkom po własnych błędach. W efekcie na pierwszym czasie technicznym przegrywały 4:8. Do walki koleżanki próbowała poderwać Różycka, ale gospodynie popełniały za dużo błędów, by móc odrobić straty. Dopiero zbicie ze środka Justyny Sosnowskiej pozwoliło im zbliżyć się do rywalek, choć wciąż z przodu były podopieczne trenera Vercesiego (16:14). Chwilę później zawodniczki znad Popradu miały okazję, by doprowadzić do remisu, ale jej nie wykorzystały, a po błędzie Plchotovej przegrywały już 15:18. Brązowe medalistki mistrzostw Polski stać było jeszcze na jeden zryw. Udana kontra Jagieło i błąd azerskiej drużyny dał „mineralnym” remis, ale ostatnie słowo należało do Azeryolu, który skuteczniej prezentował się w ataku. Ostatecznie tę część meczu rozstrzygnął na swoją korzyść 25:22.



W czwartej odsłonie początkowo lepiej prezentowały się podopieczne trenera Serwińskiego, które odskoczyły od przeciwniczek na dwa oczka. Lecz chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem po zbiciu ze środka Annerys Vargas oraz udanym bloku to zespół z Baku objął dwupunktowe prowadzenie (8:6). W kolejnych minutach obie drużyny grały cios za cios, ale kolejne czapy Azeryolu oraz punktowa zagrywka sprawiły, że sytuacja Muszynianki zrobiła się mało komfortowa. Na szczęście dwa asy serwisowe Kurnikowskiej pozwoliły jej wrócić do gry. Później obie ekipy łeb w łeb szły do stanu 20:20. Wówczas punktowa zagrywka Różyckiej przybliżyła gospodynie do tie-breaka. Jednak na siatce zaczęła królować Jones, a dzięki jej udanym blokom pierwszą piłkę setową miały przyjezdne. Ale siatkarkom znad Popradu udało się ją obronić, a po zbiciu Różyckiej doprowadzić do decydującej odsłony (28:26).

Tie-break świetnie rozpoczął się dla „mineralnych”, które po błędach przeciwniczek oraz mocnym zbiciu Piątek objęły prowadzenie 6:2. Wówczas o czas dla swojego zespołu poprosił trener Vercesi, ale nie na wiele się on zdał, bowiem jego podopieczne strzelały po autach, a muszynianki grały jak z nut (10:2). Jednak wówczas gospodynie niemal stanęły. Azeryol zaczął dobrze blokować, a ataki kończyła Polina Rahimowa, przez co wynik zaczął oscylować wokół remisu. Na szczęście ostatnie słowo należało do Jagieło, której zbicie przypieczętowało sukces podopiecznych trenera Serwińskiego (15:13).

Polski Cukier Fakro Muszyna – Azeryol Baku 3:2
(25:20, 22:25, 22:25, 28:26, 15:13)

Składy zespołów:
Muszynianka: Piątek (15), Mazurek (3), Wojcieska (2), Plchotova (7), Jagieło (14), Kurnikowska (16), Maj (libero) oraz Jasińska, Różycka (14) i Sosnowska (8)
Azeryol: Kożuch (22), Vargas (15), Alijewa (19), Kowalenko (4), Silie, Di Iulio (14), Thomsen (libero) oraz Parhomenko (6), Rahimowa (4), Jones (7), Gasimowa i Matiasowska

Zobacz również:
Wyniki rundy Challenge Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved