Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: W pierwszym starciu o Final Four lepsi jastrzębianie

LM: W pierwszym starciu o Final Four lepsi jastrzębianie

fot. Joanna Skólimowska

W tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzów w walce o bezpośredni awans do turnieju finałowego los skojarzył dwie polskie drużyny. W pierwszym spotkaniu lepsi okazali się siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy pokonali Asseco Resovię Rzeszów w trzech setach.

Spotkanie od ataku z drugiej linii rozpoczął Michał Łasko, a po chwili pomylił się Dawid Konarski i Jastrzębski Węgiel prowadził 2:0. Drugi raz atakujący Resovii już błędu nie popełnił, następnie atakował Olieg Achrem, a asem serwisowym popisał się Peter Veres i to mistrzowie Polski prowadzili 3:2. Do pierwszej przerwy technicznej oba zespoły kończyły swoje akcje, wynik oscylował wokół remisu, ale kiedy udanie atakowali Konarski i Veres, Resovia prowadziła 8:6. Po przerwie technicznej twarda walka trwała dalej, obaj rozgrywający znakomicie wykorzystywali swoich partnerów, którzy pewnie kończyli swoje ataki. Kiedy Krzysztof Gierczyński i Patryk Czarnowski zablokowali Konarskiego, na tablicy było 11:11. Rzeszowianie szybko odbudowali dwupunktowe prowadzenie, kiedy kontratak wykorzystał Konarski (14:12). Gospodarze jednak raz jeszcze doprowadzili do remisu, a po chwili siatkarskie szczęście, kiedy to piłka po obronie Ślązaków wpadła w boisko rywali, a następnie atak Michała Kubiaka, spowodowały, że na drugiej przerwie technicznej podopieczni Lorenzo Bernardiego mieli dwa oczka przewagi. Błąd Veresa sprawił, że prowadzenie Jastrzębskiego Węgla wzrosło do trzech oczek i o czas poprosił Andrzej Kowal. Gospodarze grali jednak bardzo pewnie i utrzymywali swoją przewagę. Gra toczyła się punkt za punkt, obie ekipy walczyły zacięcie o każdą piłkę. Po autowym ataku Konarskiego było 24:20 dla gospodarzy. Pierwszego setballa Resovia obroniła po ataku Oliega Achrema, a następnie zablokowany został Kubiak i o czas poprosił Lorenzo Bernardi. Po nim partię skończył Łasko.

Od wygranej akcji przez Kubiaka rozpoczęła się druga część meczu, a po autowym ataku Konarskiego było już 3:0 dla Jastrzębskiego Węgla i o czas poprosił trener Andrzej Kowal. Rozpędzeni jastrzębianie w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia w tej części meczu (6:1, 7:2). Na przerwie technicznej, po ataku Czarnowskiego, gospodarze prowadzili 8:4. Po dobrej zagrywce Piotra Nowakowskiego Asseco Resovia zbliżyła się na 6:8, a po asie serwisowym Fabiana Drzyzgi było już tylko 8:9. Po ataku Konarskiego był już remis 10:10, kolejne akcje należały jednak do jastrzębian, którzy oprócz swojej dobrej gry wykorzystywali także błędy rywali (14:11). Po tym, jak Achrem zaatakował w antenkę, jastrzębianie na przerwie technicznej prowadzili 16:12. Po przerwie nerwowość w szeregach gospodarzy sprawiła, że trzynasty punkt trafił na konto Resovii, a zaraz potem piłkę przechodzącą wykorzystał Veres i było już tylko 16:14. Kiedy w aut uderzył Łasko, a następnie z krótkiej atakowali rzeszowianie, na tablicy zrobiło się 18:18. Zapowiadała się więc emocjonująca końcówka seta, po autowym ataku to rzeszowianie mieli punkt w zapasie (21:20). Dalsza część tej partii należała jednak do Michała Kubiaka, który popisywał się asami serwisowymi (24:21). Tę część meczu atakiem skończył Alen Pajenk.

W trzecim secie Andrzej Kowal zdecydował się na zmiany, w miejsce Fabiana Drzyzgi grał Lukas Tichacek, za Dawida Konarskiego wszedł Jochen Schoeps, a Grzegorza Kosoka zastąpił Łukasz Perłowski. Od stanu 2:0 dla Resovii rozpoczęła się ta część meczu, pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył Łasko. Po autowym ataku Pajenka rzeszowianie prowadzili już trzema punktami. Gospodarze chcieli jednak za wszelką cenę zamknąć mecz w trzech setach i zaczęli odrabiać straty, po bloku na Achremie był to już tylko jeden punkt. Pomagali też rywale, bowiem kiedy w aut uderzył Veres, było już 6:6. Na przerwie technicznej Asseco Resovia miała jeden punkt w zapasie, a po powrocie na parkiet do remisu doprowadził lider zespołu, Kubiak, a po chwili ten sam zawodnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Wynik cały czas oscylował wokół remisu, po ataku Nowakowskiego to Resovia miała punkt w zapasie (12:11). Na przerwie technicznej, po ataku Perłowskiego, przyjezdni prowadzili 16:15, po niej kolejny już atak skończył Kubiak. Przyjezdni wyszli na dwupunktowe prowadzenie, kiedy asem serwisowym popisał się Perłowski (18:16). Blok na Achremie sprawił, że po raz kolejny na tablicy był remis (18:18). Walka dalej trwała w najlepsze, kiedy Gierczyński z Czarnowskim zablokowali Schoepsa, na prowadzenie wyszli gospodarze, a o czas poprosił trener Kowal (20:19). Po przerwie trudna zagrywka Pajenka pozwoliła jastrzębianom zdobyć kolejny punkt. Po autowym ataku Łasko rzeszowianie doprowadzili do remisu 22:22, a następnie w siatkę uderzył Gierczyński i to goście mieli punkt w zapasie. Do stanu 23:23 doprowadził Kubiak, a po chwili ten sam siatkarz zablokował Schoepsa, a Veres atakiem w aut zakończył mecz.



Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:22, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Czarnowski (7), Masny, Kubiak (16), Pajenk (8), Łasko (11), Gierczyński (7), Wojtaszek (libero) oraz Bontje, Popiwczak i Malinowski
Resovia Rzeszów: Drzyzga (1), Veres (12), Kosok, Konarski (11), Achrem (10), Nowakowski (4), Penczew (libero) oraz Masłowski (libero), Perłowski (5), Schoeps (4) i Tichacek

Zobacz również:
Wyniki II rundy play-off Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved