Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Avia wyrwała dwa punkty lubinianom

I liga M: Avia wyrwała dwa punkty lubinianom

fot. Joanna Skólimowska

Niezwykle zacięte i pełne zwrotów akcji spotkanie mogli obejrzeć kibice w Świdniku. Miejscowa Avia podejmowała faworyzowany Cuprum. Podopieczni trenera Jarosza skutecznie przeciwstawili się rywalom i wygrali całe spotkanie w tie-breaku.

Udane zbicie Pawłowskiego i autowe uderzenia Kadziewicza i Romacia dały pierwsze trzy oczka w meczu ekipie gospodarzy. Ekipa Marcina Jarosza dość szybko przejęła inicjatywę na boisku i po asie serwisowym Stępnia i skutecznym bloku odskoczyła na 7:2. O czas wtedy poprosił szkoleniowiec drużyny przyjezdnych. Po kolejnej akcji, w której z kontry uderzył Peszko, obie ekipy ponownie zeszły do ławek rezerwowych, tym razem na przerwę techniczną (8:2). Po powrocie na boisko goście za sprawą kontry Michalskiego oraz jego dobrej akcji w bloku zaczęli odrabiać straty (5:8). Gdy ten dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki, a niedługo potem to samo uczynił Romać, z wysokiego prowadzenia Avii pozostało tylko oczko (11:10). W kolejnej akcji mądrze na siatce spisał się lubiński blok i w secie był remis 11:11. Od tego momentu świdniczanie ponownie zaczęli budować przewagę i po asie serwisowym Guza, było już 15:12 dla miejscowych. Obie ekipy grały zrywami, bowiem chwilę później kontra Siezieniewskiego wyrównała po 17. Choć drużyna ze Świdnika odskakiwała na dwa oczka, to za każdym razem siatkarze Cuprum wyrównywali stan seta. W ważnym momencie seta blok gospodarzy po raz kolejny dał im dwa oczka nadwyżki, a Pawłowski uderzył z kontry i Avia była bliska zakończenia seta (23:20). Chwilę później świetna zagrywka Pawłowskiego dała gospodarzom piłkę setową, a cała partia zakończyła się wynikiem 25:21.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli „miedziowi”, którzy odskoczyli na 4:0, po bloku Kadziewicz-Boula oraz świetnej zagrywce Romacia. Tuż po niej o czas poprosił trener miejscowych. To jednak nie wybiło z rytmu wspomnianego siatkarza i tuż po przerwie Romać ponownie punktował zza linii dziewiątego metra. Taka przewaga Cuprum utrzymywała się przez dłuższy czas (9:4). Sami lubinianie podali rywalom rękę i po autowym uderzeniu prowadzili już tylko 9:7, ale tylko przez chwilę, bowiem dobra zagrywka i kontra w wykonaniu przyjezdnych przywróciły Cuprum pięciopunktową nadwyżkę (12:7). Świdniczanie nadal walczyli, by ugryźć rywali. Przełomowa dla nich była bardzo długa akcja, którą udało się im rozstrzygnąć na swoją korzyść. W dodatku Guz uderzył skutecznie z pola zagrywki, a Romać zaatakował w aut. Z prowadzenia Cuprum pozostał już tylko jeden mały punkt (13:12). Choć gospodarze starali się trzymać w miarę blisko przeciwników, to na drugim czasie technicznym przegrywali 14:16, a niedługo po nim 15:18. Także tę różnicę udało się im odrobić i po kontrze Stępnia było 19:18 dla Cuprum. Lubinianie po przekroczeniu dwudziestego punktu dołożyli oczko skutecznym zbiciem Dykasa (22:19) i o czas poprosił wtedy trener miejscowych. W końcówce atak w antenkę gości zbliżył Avię na jeden punkt straty. Z decyzją sędziów nie mógł zgodzić się Kordysz, który został ukarany czerwoną kartką i tym samym w secie był remis po 22, a o czas poprosił trener Szabelski. Lubinianie utrzymali inicjatywę do końca i wyrównali w całym meczu po 1.

W pierwszych akcjach kolejnego seta obie ekipy wymieniały się atakami, ale nie brakowało też szarpanej gry. Gospodarze starali się od początku budować przewagę, którą jednak niwelowali rywale – po bloku Kadziewicza był remis 5:5, natomiast gdy Pawłowskiego zatrzymał Siezieniewski, a w kolejnej akcji tym elementem popracowali Michalski i Boula, to Cuprum prowadziło na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Po przerwie gra ponownie się wyrównała, obie drużyny walczyły punkt za punkt, a w ich poczynaniach nie brakowało poświęcenia i bardzo dobrych akcji. Bardzo odważnie grał w ataku Dykas, po którego zbiciu Cuprum objęło trzypunktowe prowadzenie 15:12. O chwilę przerwy dla swojego zespołu poprosił wtedy trener Jarosz. Po przerwie technicznej przewaga lubinian od razu wzrosła do czterech oczek (17:13). Miejscowi radzili sobie coraz słabiej, co było tylko wodą na młyn dla podopiecznych trenera Szabelskiego, którzy odskoczyli na pięć punktów i nie oddali tej nadwyżki do końca seta (25:19).



Dzięki dobrym zagrywkom Bouli, których nie przyjęli gospodarze, lubinianie zaczęli budować przewagę już w pierwszych akcjach czwartej partii (4:1). Problemy z przyjęciem świdniczan stwarzały gościom wiele okazji do ataku, jedną z nich wykorzystał Kadziewicz i Cuprum prowadziło 8:3. Świdniczanie starali się nadal walczyć i wykorzystywali nadarzające się okazje na zdobycie punktu. Po kontrze Pawłowskiego było już tylko 11:9 dla Cuprum, a po uderzeniu Stępnia i dobrej zagrywce Avii był remis 11:11. Gościom dużo ciężej przychodziło zdobywanie punktów i po bloku na Kadziewiczu było już 13:11 dla miejscowych. Choć lubinianie szybko wyrównali, to podopieczni trenera Jarosza ponownie odskoczyli na dwa punkty (15:13). W dodatku po drugim czasie technicznym Gonciarz wykorzystał kontrę i Avia prowadziła 17:14. Siatkarze z Lubina walczyli o każdą piłkę, odrabiali częściowo straty, a miejscowi utrzymywali bezpieczną przewagę tylko do końca partii. W ostatnich akcjach do głosu w polu zagrywki doszedł Boula i jego piekielne zagrywki wyrównały po 24, a Cuprum przegrywało w tym secie już 24:21. Bardzo zaciętą końcówkę rozstrzygnęły dwa błędy lubinian i o wyniku meczu miał zdecydować tie-break.

W pierwszych akcjach seta decydującego nie brakowało zaciętych akcji, a gra była niezwykle wyrównana. To jednak przyjezdni musieli gonić świdniczan, którzy mieli jedno oczko przewagi. Obie ekipy wymieniały się atakami i choć prowadzenie zmieniło na chwilę strony boiska, to zespoły zmieniały się stronami przy minimalnym prowadzeniu Cuprum 8:7. Chwilę potem dobra zagrywka Kordysza dała lubinianom dwupunktowe prowadzenie. Ekipa trenera Szabelskiego nie zdołała jednak go utrzymać i oddając rywalom punkt po błędzie własnym, sami lubinianie wyrównali stan seta na 11:11. Od tego momentu gra Cuprum się posypała, goście oddawali punkty niemal za darmo i po autowym zbiciu lubianian to Avia miała piłkę meczową (14:11). Niedługo potem cały mecz atakiem z prawej strony boiska zakończył Peszko.

Avia Świdnik – Cuprum Mundo Lubin 3:2
(25:21, 23:25, 19:25, 29:27, 15:12)

Składy zespołów:
Avia: Guz, Misztal, Pawłowski, Peszko, Stępień, Szaniawski, Głód (libero) oraz Gonciarz
Cuprum: Boula, Michalski, Kadziewicz, Romać, Kordysz, Siezieniewski, Kryś (libero) oraz Gorzkiewicz, Dykas i Łapszyński

Zobacz również:
Wyniki 20. kolejki spotkań oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved