Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > W Młodej Lidze bez niespodzianek

W Młodej Lidze bez niespodzianek

fot. archiwum

W osiemnastej kolejce rozgrywek Młodej Ligi w zasadzie nie doszło do niespodzianek. Jedynym zaskoczeniem mógł być wynik spotkania Czarnych Radom z Jastrzębskim Węglem, z którego to zwycięsko wyszli przyjezdni.

Przedostatni w tabeli bielszczanie, choć w zasadzie we wszystkich elementach siatkarskiej sztuki dotrzymywali kroku przeciwnikom z Bydgoszczy, ostatecznie musieli uznać ich wyższość. Wszystko dlatego, że pomylili się aż 11 razy więcej. I choć w drugiej partii, dzięki znakomitej dyspozycji w ataku, a także dzięki Mateuszowi Ogrodniczukowi udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, to w kolejnych już dominowali bydgoszczanie. Prym wśród nich wiódł Łukasz Wiese, a dzielnie wspierał go Bartosz Filipiak i to oni w dużej mierze zapewnili triumf swojej ekipie.

BBTS ATH Bielsko-Biała – Transfer Bydgoszcz 1:3
(19:25, 25:21, 21:25, 19:25)

Siatkarze spod Jasnej Góry o potyczce z rówieśnikami z Gdańska bez wątpienia będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Młodzi częstochowianie w żadnym z setów nie przekroczyli bariery 20 oczek, w całym meczu zdobywając ich zaledwie 44. Gdańszczanie zaś całkowicie zdominowali przebieg boiskowych wydarzeń, bez skrupułów wykorzystując błędy rywali. Doskonale spisywali się zwłaszcza w elemencie zagrywki, którą punktowali 13 razy, a także w bloku, którym zdobyli 12 oczek, zapewniając sobie cenne zwycięstwo.



Trefl Gdańsk – CS PSP AZS Częstochowa 3:0
(25:15, 25:18, 25:11)

W starciu ZAKSY z AZS-em Politechniką Warszawską potwierdziło się siatkarskie powiedzenie, że kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, ten przegrywa 2:3. Młodzi warszawianie, dzięki świetnej grze na siatce, a także wysokiej dyspozycji duetu Paweł Halaba/Igor Stelmaszczyk, objęli już prowadzenie 2:0 nad kędzierzynianami, a w trzeciej partii mieli swoje szanse, aby zakończyć to spotkanie 3:0. Siatkarze z Opolszczyzny jednak, nie mając nic do stracenia, postawili wszystko na jedną kartę i prowadzeni przez Karola Butryna przedłużyli swe nadzieje na wygraną. To wyraźnie podłamało stołecznych, co znów wykorzystali miejscowi, doprowadzając do tie-breaka. W nim kibice byli świadkami twardej walki, z której obronną ręką wyszli gospodarze.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – AZS Politechnika Warszawska 3:2
(15:25, 23:25, 25:23, 25:13, 15:13)

Choć w Olsztynie rozegrano tylko trzy sety, to kibice na brak emocji nie mogli narzekać. Zarówno olsztynianie, jak i kielczanie, nie odpuszczali, walcząc dzielnie o każdą piłkę. Świadczy o tym choćby fakt, iż wynik pierwszej i drugiej odsłony ważył się do ostatniej chwili, a o zwycięzcy decydowała gra na przewagi. W przekroju całego meczu jednakże lepsi okazali się być gracze z Warmii. O wiele lepiej i skuteczniej od swych rywali zagrali oni w ataku, co zrobiło różnicę na ich korzyść. Dodatkowo z pozytywnej strony pokazał się Patryk Napiórkowski, który miał duży wkład w zwycięstwo swej drużyny.

AZS Olsztyn – AZS Politechnika Świętokrzyska Effector Kielce 3:0
(27:25, 26:24, 25:22)

Radomianie co prawda po swojej myśli rozpoczęli starcie z rywalami z Jastrzębia-Zdroju, lecz były to przysłowiowe miłe złego początki. Z akcji na akcję gra jastrzębian zaczynała nabierać rumieńców: poprawili się oni przede wszystkim w elementach bloku i zagrywki, a także bezlitośnie wykorzystywali pomyłki rywali, pewnie krocząc po zwycięstwo. Ciężar gry na swoje barki wziął duet Filip Biegun/Bartosz Kwolek i choć po drugiej stronie siatki Rafał Faryna robił wszystko, co w jego mocy, aby odwrócić losy meczu, to jednak w pojedynkę nie był w stanie wiele zdziałać.

Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 1:3
(25:17, 20:25, 18:25, 20:25)

W ostatnim spotkaniu kolejki wicemistrzowie Młodej Ligi podejmowali ostatnich w tabeli bełchatowian. Zaskoczenia nie było i to uczniowie SMS-u odnieśli zwycięstwo, nawet pomimo faktu, iż oddali rywalom aż 25 „darmowych” punktów. „Nadrobili” to bowiem nie tylko atakiem czy zagrywką, ale przede wszystkim blokiem, którym punktowali trzy razy częściej. Co prawda Szymon Puławski próbował dać impuls do walki swoim kolegom, lecz natychmiast na jego dobre zagrania odpowiadał Jan Siemiątkowski, który mając większe wsparcie reszty zespołu, poprowadził ekipę ze Spały do triumfu.

SMS PZPS Spała – Skra Bełchatów 3:0
(25:17, 25:17, 25:22)

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 18. kolejki Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved