Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefa Eksperta: Jakub Novotny o spotkaniach 17. kolejki

Strefa Eksperta: Jakub Novotny o spotkaniach 17. kolejki

fot. archiwum

W kolejnej odsłonie cyklu Strefa Eksperta Jakub Novotny podzielił się z czytelnikami Strefy Siatkówki swoimi uwagami dotyczącymi spotkań ostatniej kolejki. Opowiedział o różnicach między zespołami, a także o tym, co było kluczem do wygranej.

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom

To był bardzo ciekawy mecz. Oczywiście nie jeśli chodzi o jakość gry, ale interesujący dla kibiców – przynajmniej tak sądzę. Dwa pierwsze sety padły łatwym łupem AZS-u Częstochowa, ale później Czarni podjęli walkę. Kooistra zaczął grać jako atakujący i zdobył naprawdę bardzo dużo punktów, prezentując wysoką skuteczność w ataku. To on miał duży wpływ na to, że losy meczu się odmieniły. Radomianie co prawda zepsuli zbyt wiele zagrywek, ale bardzo ryzykowali w tym elemencie i wywierali ogromną presję na rywalach nie tylko tym elementem, ale także i blokiem.

19 punktów blokiem zdobytych w przeciągu 5 setów to bardzo dobry rezultat. Myślę, że to był jeden z kluczowych elementów, który zadecydował o wygranej Czarnych. W tie-breaku częstochowianie mieli swoje szanse na zwycięstwo (prowadzili 10:8), ale radomianie byli lepsi i być może mieli trochę więcej szczęścia.



PGE Skra Bełchatów – Transfer Bydgoszcz

Kolejna wygrana Skry Bełchatów. Tylko pierwszy set był nieco trudniejszy, kiedy to gonili wynik z 13:16 i wygrali 25:23. Pozostałe dwie partie były już dla miejscowych o wiele prostsze – mieli oni nad nimi zupełną kontrolę. Skra dominowała na boisku w każdym elemencie siatkarskiej sztuki: miała wyższą skuteczność w ataku, popełniła mniej błędów własnych, doskonale czytała grę zawodników Transferu. MVP wybrano Mariusza Wlazłego, ale myślę, że równie świetne zawody rozegrał Facundo Conte. Zdobył 5 punktów blokiem, miał 75% skuteczności w ataku, punktował zagrywką – świetna robota.

LOTOS Trefl Gdańsk – Asseco Resovia Rzeszów

Mistrz kraju musiał rozegrać kolejny ciężki mecz. Gra przeciwko Treflowi to zawsze wyzwanie, zwłaszcza w Gdańsku. Resovia jednakże poradziła sobie z tym wyzwaniem, nie sprawiając tym razem żadnej niespodzianki. Kilka problemów pojawiło się dopiero w końcówce trzeciego seta, kiedy to oba zespoły zaczęły grać punkt za punkt. Generalnie rzeszowianie byli lepsi w ataku, a także w zagrywce. Ich skuteczność w obu tych elementach była naprawdę fantastyczna. Jeśli chodzi o serwis, to popisali się 7 asami, popełniając tylko 10 błędów. Bardzo dobry mecz rozegrali Jochen Schöps, a także Piotr Nowakowski, który zdecydowanie zasłużył na nagrodę MVP. Zagrał równo, popełnił niewiele błędów, zdobył 4 punkty blokiem. Dzięki temu zwycięstwu Resovia wciąż jest na pierwszym miejscu w ligowej tabeli, wyprzedzając Skrę.

Effector Kielce – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Wynik tego meczu był największą niespodzianką tej kolejki. Effector wygrał w trzech setach przeciwko jednemu z faworytów do wygrania ligi. ZAKSA nie jest w najlepszej formie, co zresztą było widać po raz kolejny w trakcie tego meczu. Effector natomiast zagrał odważnie, podjął ryzyko i przez pierwsze dwa sety to do niego należała inicjatywa. W trzeciej partii, przez długi czas, to ZAKSA prowadziła, ale nie potrafiła dowieźć tego prowadzenia do końca. Kędzierzynianie nie wykorzystali trzech piłek setowych. Z drugiej strony jednak kielczanie zagrali naprawdę dobrze. Lipiński rozgrywał bardzo dokładnie, zgodnie z taktyką, a Poglajen miał swój dzień. Przyjęcie, zagrywka, atak – w każdym z tych elementów zagrał stabilnie. ZAKSA, moim zdaniem, miała słabszy dzień, zwłaszcza jeśli chodzi o blok. Kędzierzynianie punktowali tym elementem tylko 4 razy, co jest naprawdę słabym wynikiem jeśli mowa o takim zespole. Mam nadzieję, że ta drużyna w przyszłości pokaże na co naprawdę ją stać.

AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel

Pierwszy set był decydujący dla wyniku. AZS walczył, grał punkt za punkt z Jastrzębskim Węglem, miał nawet dwie piłki setowe po swojej stronie. Wybronił także dwie piłki, mogąc wyprowadzić kontry. Mimo to warszawianie sami postawili się w trudnej sytuacji i przegrali. Później już jastrzębianie wyraźnie dominowali na boisku. Moim zdaniem największą różnicę pomiędzy obiema drużynami stanowiły pomyłki. Zawodnicy AZS-u bezpośrednich błędów w ataku popełnili aż 13, a do tego zostali zablokowani 12 razy. To razem daje 25 punktów, całego seta. To jest coś, nad czym warszawianie muszą pracować, jeśli chcą grać lepiej. Z drugiej strony Jastrzębski Węgiel wywarł ogromną presję i podopieczni Lorenzo Bernardiego o wiele lepiej radzili sobie w trudnych sytuacjach. Dodatkowo swój dzień miał Michał Łasko – atakował z skutecznością 62%, a to dobry znak dla jastrzębian.

Indykpol AZS Olsztyn – BBTS Bielsko-Biała

W tym roku AZS Olsztyn zbudował bardzo dobry zespół, co zresztą udowodnił także w meczu z BBTS-em. Pierwsze dwa sety były dość jednostronne, ale później bielszczanie podjęli walkę. W trzeciej odsłonie zaczęli grać naprawdę dobrze w defensywie (świetnie spisywał się ich libero), a także Gonzalez tym razem radził sobie całkiem nieźle. To w dużej mierze jego postawa sprawiła, że BBTS grał coraz lepiej. Ostatecznie jednak to olsztynianie byli lepsi, co zresztą było widać na boisku. Dobrowolski, taktycznie, grał naprawdę świetnie, wykorzystał swoje doświadczenie i rozgrywał wiele piłek do środkowych. Hain i Oivanen natomiast zdobyli mnóstwo punktów. Pomógł również Szymański, który pojawił się w trzecim secie i nieco uspokoił grę, zdobywając kilka ważnych punktów. Najlepszym zawodnikiem był jednak Pablo Bengolea, który zrobił różnicę. Grał dobrze w bloku, fantastycznie w ataku, niewiele razy się pomylił. W mojej ocenie olsztynianie mogą myśleć o tym, aby zakończyć rundę zasadniczą w pierwszej czwórce, zwłaszcza jeśli jedna z drużyn, które na tę chwilę w tej czwórce się znajdują, nie będzie prezentować najwyższej formy. Jak będzie – czas pokaże.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved