Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Krajobraz po 17. kolejce

ORLEN Liga: Krajobraz po 17. kolejce

fot. archiwum

Drużyny ORLEN Ligi rozegrały 17. kolejkę spotkań i dużymi krokami zbliżają się do meczów w fazie play-off. Pierwszoplanowym wydarzeniem tej kolejki było spotkanie pomiędzy Impelem Wrocław a BKS-em Bielsko-Biała.

Lider tabeli, Chemik Police, musiał się sporo namęczyć, aby wywieźć trzy punkty z Legionowa. W pierwszym secie tego meczu gospodynie prowadziły kilkoma punktami, lecz nie zdołały utrzymać wypracowanej przewagi i przegrały pierwszą partię spotkania oraz cały mecz 0:3. – Nie ukrywam, że nie był to porywający mecz w naszym wykonaniu. Naprawdę pojawiło się dużo błędów, co przeważnie nam się nie zdarza – podsumowała grę całej drużyny przyjmująca Chemika, Anna Werblińska. Pomimo doznanej porażki siatkarki Legionovii pozostawiły po swojej grze dobre wrażenie. – W pierwszym i trzecim secie pokazałyśmy dobrą siatkówkę. Rywalki wygrały, ale my musimy kontynuować naszą dobrą grę w kolejnych meczach – powiedziała zawodniczka Legionovii, Tamara Rakić. Tym zwycięstwem zawodniczki Chemika zapewniły sobie pierwsze miejsce w tabeli i ze spokojem mogą przygotowywać się do ostatniego meczu z Impelem Wrocław. Kto wie, czy w pierwszej rundzie play-off po raz kolejny Chemik nie zagra z Legionovią? Siatkarki z Mazowsza ostatni mecz fazy zasadniczej rozegrają w Sopocie z tamtejszym Treflem. Z punktu widzenia końcowego układu tabeli będzie to ważne spotkanie. W przypadku wygrania meczu przez Naftę w Bielsku-Białej i porażki podopiecznych Kosmola to właśnie nafciarki znajdą się na ósmym miejscu w tabeli kosztem Legionovii.

Siódemka SK bank Legionovia Legionowo – KPS Chemik Police 0:3
(30:32, 18:25, 23:25)

Rozpędzona Muszynianka zwyciężyła 3:1 w Pile z Naftą i zapewniła sobie co najmniej szóste miejsce po rundzie zasadniczej. „Mineralne” wygrały w ubiegłym tygodniu w „jaskini lwa” – w Sopocie – 3:1 i przyjechały podbudowane tym zwycięstwem do Piły. Od samego początku meczu podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego narzuciły swój styl gry i wygrały pierwszą partię. W drugim secie górą były siatkarki z Piły i doszło do wyrównania rywalizacji. W trzeciej i czwartej partii spotkania zarysowała się przewaga Muszynianki i to ona wróciła z wyprawy na północ Polski z dorobkiem trzech punktów. – Straciłyśmy bardzo dużą szansę, przygotowywałyśmy się przez cały tydzień do meczu z Muszynianką. Byłyśmy bardzo pozytywnie nastawione do tego spotkania, chciałyśmy je wygrać. W pierwszym secie zagrałyśmy dobrze, jednak w końcówce tej partii zagrałyśmy źle i przegrałyśmy ją. Trzeci set mogłyśmy wygrać, jednak nie udało się i przegrałyśmy całe spotkanie – powiedziała dla siatkarskaligatv.pl Natalia Krawulska.

PGNiG Nafta Piła – MKS Muszyna 1:3
(22:25, 25:14, 23:25, 14:25)



Bardzo zacięty i emocjonujący mecz rozegrały drużyny Impelu Wrocław i BKS-u Bielsko-Biała. Bialanki rozpoczęły mecz z wysokiego C – podopieczne trenera Zawieracza prowadziły w setach 2:0, a w trzecim 19:13 i poczuły się zbyt pewne siebie. Ekipa z Podbeskidzia nie potrafiła dowieźć wypracowanej przez siebie przewagi do końca. Chwile słabości BKS-u zostały bezlitośnie wykorzystane przez wrocławianki, które wygrały trzecią i czwartą odsłonę spotkania, a w tie-breaku przechyliły szalę zwycięstwa na swoja korzyść. Bardzo dobrą dyspozycją popisała się Bogumiła Pyziołek, która została wybrana MVP meczu. Właśnie dzięki tej zawodniczce gospodynie odniosły zwycięstwo. – Przegrałyśmy ten mecz na własne życzenie i jesteśmy wściekłe na siebie. Konsekwencją tego meczu był trzeci set, w którym już witałyśmy się z gąską. Niestety do końca partii zabrakło nam koncentracji i woli walki – powiedziała Małgorzata Lis. Impel przystąpi zapewne do meczów fazy play-off z trzeciego miejsca, a BKS po tej porażce stracił szansę na czwartą lokatę. Wrocławianki czeka w ostatniej kolejce mecz wyjazdowy w Policach z Chemikiem, który na własnym boisku nie stracił jeszcze punktu.

Impel Wrocław – BKS Bielsko-Biała 3:2
(18:25, 22:25, 25:21, 26:24, 15:13)

W spotkaniu Beef Master Budowlanych Łódź z MKS-em Dąbrowa Górnicza przyjezdne wzięły srogi rewanż za porażkę w pierwszej rundzie. Łodzianki przegrały 0:3 i do fazy play-off przystąpią z siódmej pozycji. Mecz został ustawiony w pierwszym secie: łódzka ekipa miała w górze piłkę setową, lecz nie wykorzystała jej i srodze się to na niej zemściło. W drugiej i trzeciej partii wyższość dąbrowianek nie podlegała żadnej dyskusji. Wygrały one pewnie te sety i cały mecz 3:0. Bardzo dobrą – 56-procentową skutecznością w ataku popisała się najlepsza zawodniczka tego spotkania – Katarzyna Zaroślińska, zdobywczyni 24 punktów. Podopieczne trenera Negro zajęły czwartą lokatę po serii zasadniczej, trudno bowiem przypuszczać, aby w ostatnim meczu z Pałacem Bydgoszcz straciły punkty.

Budowlani Łódź – MKS Dąbrowa Górnicza 0:3
(25:27, 17:25, 14:25)

Ekipa Trefla Sopot planowo wygrała z ostatnim zespołem ORLEN Ligi, Pałacem Bydgoszcz, 3:1. Dzięki temu zwycięstwu sopocianki mają jeden punkt przewagi nad Impelem Wrocław. Po dwóch łatwo wygranych setach w poczynania drużyny znad morza wkradła się zbytnia pewność siebie i duże rozluźnienie. W efekcie tego bydgoszczanki wygrały trzecią partię, ale, jak się później okazało, był to jedyny zryw Pałacu. Podopieczne trenera Gąsiora powoli mogą przygotowywać się do meczów fazy play-out, a ostatni pojedynek w Dąbrowie Górniczej będzie dla nich dobrym przetarciem przed najważniejszymi meczami sezonu.

KS Pałac Bydgoszcz – Trefl Sopot 1:3
(16:25, 14:25, 25:20, 13:25)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki i tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved