Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marcin Wojtowicz: Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

Marcin Wojtowicz: Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

- Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Mamy przed sobą jeszcze dwie kolejki, w których wszystko jest w naszych rękach - powiedział po przegranym meczu z AZS-em KSZO trener Developresu, Marcin Wojtowicz, którego ekipa spadła na 3. miejsce w tabeli.

W miniony weekend niepokonany dotąd we własnej hali beniaminek z Rzeszowa podejmował lidera zaplecza ekstraklasy, AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. W przedmeczowych zapowiedziach konfrontacja pomiędzy dwoma najlepszymi dotąd zespołami I ligi kobiet miała być absolutnym hitem 16. kolejki spotkań. I tak też się stało. Oba zespoły stworzyły stojące na wysokim poziomie widowisko, w którym emocji i dramaturgii nie brakowało. Potwierdził to Marcin Wojtowicz, trener miejscowych, które w konsekwencji uległy ostrowczankom 1:3. – Gratuluję drużynie z Ostrowca Św., bo zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, pokazując sporo konsekwencji w swojej grze – chwalił przeciwniczki szkoleniowiec beniaminka z Podkarpacia. – Kibicom ten mecz mógł się podobać, bo stworzyliśmy dobre, stojące na bardzo wysokim poziomie widowisko – dodał trener Wojtowicz, podkreślając zaangażowanie obu drużyn i koncertową grę w obronie, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie.

Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla rzeszowianek, które nadspodziewanie łatwo wygrały premierową odsłonę meczu. – W tej partii zagraliśmy bardzo żywiołowo, dziewczyny nie popełniały praktycznie błędów – tłumaczył trener Developresu. – Trochę zabrakło nam tego w kolejnych trzech setach, w których już przeciwnik okazał się lepszy. Tak naprawdę o wygranej w tych setach decydowały niuanse – przyznał Marcin Wojtowicz. W czwartej odsłonie meczu siatkarki ze stolicy Podkarpacia przegrywały 17:21. Wówczas set zaczął się odwracać i po chwili oba zespoły szły punkt za punkt. – To efekt naszej bardzo dobrej zagrywki. Jednak to zespół z Ostrowca Św. wciąż dyktował warunki i do emocjonującej końcówce wygrał na przewagi – dodał.

Po sobotnim meczu Developres spadł z drugiej na trzecią pozycję, jednak w Rzeszowie nie zasypiają gruszek w popiele i od poniedziałku przygotowują się do konfrontacji z Silesią Volley MOSiR Mysłowice. – Przegraliśmy, trudno. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Szybko wzięliśmy się w garść. Mamy przed sobą jeszcze dwie kolejki, w których wszystko jest w naszych rękach. To od nas będzie zależało, czy wrócimy na fotel wicelidera, czy też pozostaniemy na 3. pozycji. Zrobię wszystko, aby przystąpić do play-off z 2. miejsca w tabeli – zakończył trener Developresu Rzeszów.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved