Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > S. Świderski: Niektórzy moi zawodnicy uwierzyli, że są gwiazdami

S. Świderski: Niektórzy moi zawodnicy uwierzyli, że są gwiazdami

fot. Sabina Bąk

Siatkarze Effectora Kielce sprawili w tej kolejce PlusLigi niemałą niespodziankę w trzech setach, pokonując wicemistrza Polski, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Trener Sebastian Świderski nie ukrywał po meczu rozgoryczenia postawą swojego zespołu.

Kielczanie zaprezentowali ambicję i wolę walki. To, czego w naszej postawie zabrakło – przyznał po niespodziewanej porażce z Effectorem Kielce trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Sebastian Świderski. Szkoleniowiec był mocno rozgoryczony postawą swoich podopiecznych. – Niektórzy moi zawodnicy uwierzyli chyba, że są gwiazdami. Ale to, czy jest się gwiazdą, czy też nie, weryfikuje boisko i na nim trzeba to udowodnić. A jeżeli tego brakuje, to trzeba chociaż realizować założenia taktyczne, a my tego zupełnie nie robiliśmy. Trudno powiedzieć, żebyśmy grali na 25 procent swoich możliwości. Dopiero w trzecim secie zaczęliśmy podbijać piłki, ale nie przekładało się to zupełnie na kontry, wystawę czy skuteczny atak. Zagraliśmy bez zaangażowania. Kolejny rywal udowodnił nam, że poświęceniem i walką o każdą piłkę można wygrać z każdym. Pokazał nam, jak się gra w siatkówkę – nie szczędził ostrych słów Sebastian Świderski. Mniej wylewny był Michał Ruciak. – Effector wygrał zasłużenie. Nasza gra nie wyglądała najlepiej, rywale dominowali we wszystkich formach i kontrolowali przebieg praktycznie wszystkich setów – powiedział kapitan ZAKSY.

W szeregach kieleckiej drużyny nastroje były rzecz jasna znakomite. Trenera Dariusza Daszkiewicza cieszyły wygrane końcówki. – W poprzednich meczach potrafiliśmy grać równo do 22-23 punktu, potem nie potrafiliśmy wykorzystać swoich szans. Tym razem udało się w tych najważniejszych momentach zachować spokój. Wielkie słowa uznania dla wszystkich zawodników za wolę walki. Jeśli chce się wygrywać z takimi zespołami jak ZAKSA czy za tydzień Jastrzębie, trzeba grać z maksymalnym zaangażowaniem. I to dzisiaj pokazaliśmy – powiedział trener Effectora. Piotr Lipiński, MVP meczu przyznał, że on i jego koledzy marzyli o trzech oczkach. Zwrócił także uwagę na wygranie trzeciego seta, gdzie zespół musiał odrabiać straty.  – Szczególnie motywuje taka wygrana jak w trzecim secie. Było już bardzo ciężko, mieliśmy do odrobienia sześć punktów, a mimo tego zespół potrafił się podnieść. Gratulacje dla wszystkich chłopaków, każdy z nich zasłużył na pochwały. Nie popadamy w euforię, taką formę, jaką zaprezentowaliśmy w meczu z ZAKSĄ, musimy utrzymać w kolejnych – powiedział.

tekst czytaj także w serwisie sport.pl



źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved