Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie w czterech setach pokonali beniaminka

PlusLiga: Olsztynianie w czterech setach pokonali beniaminka

fot. Izabela Kornas

Zawodnicy AZS-u Olsztyn w czterech setach pokonali ostatni zespół w tabeli, BBTS Bielsko-Biała i awansowali na piąte miejsce w tabeli PlusLigi. Przyjezdni zdołali narzucić swój styl gry tylko w trzecim secie i nadal są czerwoną latarnią naszej ekstraklasy.

W pierwszych akcjach, w których wyrównana gra w ataku opierała się głównie na środkowych – Oivanenie i Kokocińskim, drużyna z Olsztyna przeważała nieznacznie. Dopiero po pierwszej przerwie technicznej (8:7), olsztynianie po uderzeniu z przechodzącej Bengolei zaczęli budować przewagę. Dużą presję na przyjmujących z Bielska-Białej Argentyńczyk wywarł też swoją zagrywką, co na początku partii zmusiło rywali do błędów. Po kolejnym autowym ataku w wykonaniu Vlka BBTS przegrywał w hali Urania 10:15. Do nieudanych zbić przyjezdni dokładali także błędy w polu zagrywki, co było wodą na młyn dla gospodarzy. Wysoką już różnicę punktową zwiększyli blokiem Oivanen oraz Bengolea, co zaowocowało siedmioma punktami przewagi. W dodatku Fin powędrował w pole zagrywki, gdzie wykorzystał swoją szansę na podwyższenie wyniku (22:13). Do tego skuteczny w ataku był Krzysiek (trzy punkty na cztery próby w pierwszym secie) i to on zakończył całą partię.

Podrażnieni porażką w partii premierowej bielszczanie zaczęli kolejną odważniej. Olsztynianie, którzy w poprzednim secie nie mieli najmniejszych problemów z zagrywką BBTS-u, w drugim secie spuścili trochę z tonu, co od razu przełożyło się na ich pozostałe elementy. W dodatku akademicy zaczęli mylić się za linią dziewiątego metra, co zaowocowało czteropunktowym prowadzeniem gości w czasie pierwszej przerwy technicznej. Po serii punktów zdobytych przez bielski zespół, kolejne oczka zaczęli zdobywać miejscowi, odrabiając tym samym straty. W dodatku gdy po ataku ze środka w pole zagrywki udał się Hain, AZS zdobył punkt bezpośrednio zza linii dziewiątego metra i to drużyna Krzysztofa Stelmacha była na prowadzeniu, które na drugim czasie technicznym wzrosło do dwóch oczek po ataku z kontry Krzyśka. Bielszczanie nadal jednak naciskali na swoich rywali, dwoił i troił się Gonzalez, ale dzięki skutecznej akcji w bloku i zagrywce akademicy utrzymywali dwupunktowy dystans. W dodatku nerwów na wodzy nie potrafili utrzymać bielscy atakujący, co powodowało ich błędy, a kolejne punkty trafiały na konto olsztynian. Ci po nieudanym zbiciu Gonzaleza prowadzili już 23:20 i nie oddali prowadzenia do końca partii (25:22).

Podobnie jak set numer dwa, kolejna odsłona meczu rozpoczęła się od niewielkiego prowadzenia gości (5:3), które szybko zostało zniwelowane do minimum (5:6). Tuż po pierwszym czasie technicznym przyjezdni ponownie „odskoczyli” z wynikiem, tym razem na trzy punkty (9:6). Przy zagrywce Haina olsztynianie zbliżyli się do rywali na jedno oczko straty i różnica na tym poziomie utrzymywała się przez dłuższy czas. Dopiero gdy w polu zagrywki pojawił się Fijałek, BBTS, dzięki skutecznej grze w kontrze Vlka, powrócił do trzypunktowego prowadzenia (16:13). Natomiast, gdy w ataku nie poradzili sobie miejscowi, drużyna przyjezdnych miała już cztery punkty więcej (19:15). Nie pomogła przerwa, o którą poprosił trener Stelmach, bowiem dzięki świetnej postawie w polu zagrywki Gonzaleza i w kontrze Vlka goście prowadzili już 24:16. Choć olsztynianie wybronili dwie piłki setowe, to jednak BBTS wygrał w partii pewnie, do 18.



Po początkowej grze punkt za punkt dobre uderzenia Bengolei z pola zagrywki, połączone ze skuteczną grą w kontrze i w bloku, dały olsztynianom prowadzenie 6:2. Tuż po przerwie technicznej akademicy dołożyli do czteropunktowej przewagi kolejne oczko i zdecydowanie dominowali na boisku. Skuteczny w ataku Bengolea, do którego w tym secie dołączył Szymański, udanie kończyli swoje akcje. Bielszczanie próbowali jeszcze „ugryźć” rywali (9:13) i choć dobrze spisywali się w obronie, to jednak w ataku skuteczniejsi byli gospodarze, dzięki czemu utrzymywali pięciopunktowy dystans (16:11). Ten zwiększył się, gdy grę bielskiego BBTS-u utrudniły uderzenia Szymańskiego, co zwiększyło różnicę dzielącą obie ekipy do siedmiu oczek (20:13). Podopieczni trenera Bułkowskiego takiej przewagi nie byli już w stanie odrobić i choć w polu zagrywki starali się Gonzalez i Vlk, zmuszając m.in. rywali do błędów (19:22), to AZS wygrał w tej partii do 21 oraz w całym meczu 3:1.

AZS Olsztyn – BBTS Bielsko Biała 3:1
(25:15, 25:22, 18:25, 25:21)

Składy zespołów:
Indykpol: Dobrowolski (1), Bengolea (14), Buszek (11), Oivanen (12), Hain (7), Krzysiek (7), Żurek (libero) oraz Szymański (3)
BBTS: Fijałek (3), Vlk (9), Błoński (1), Kalemba (5), Gonzalez (17), Kokociński (6), Swaczyna (libero) oraz Kwasowski, Buniak i Bućko (13)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki i tabela Plusligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved